
...Dla mnie magia ta musiała mieć bardziej rygorystyczne reguły, a przede wszystkim brać poprawkę na zwykłe ludzkie ograniczenia, jak podzielność uwagi przy kontrolowaniu cieni.
Czytaj wpis →
...To jest właśnie trzon pomysłu na „Więźniów Syratuzy”, wokół którego obmyślałem całą resztę. Takie aspekty jak świat - a przede wszystkim jego rozmiar - oraz nieprzesadnie skomplikowana magia cieni, miały pomóc mi przedstawić wielobarwną obsadę postaci na drodze przygody rodem z gry RPG...
Czytaj wpis →
...Inaczej ocenia się ludzi na chłodno, inaczej bliskich, jeszcze inaczej pod wpływem wspomnianych emocji. Takowe targają mną niemalże ustawicznie. Lubię ludzi, mam to chyba także po przodkach. Utkana jestem z wątpliwości, wstydzę się mojej niewiedzy, dlatego dociekam.
Czytaj wpis →
...Tak, to już w sumie siódma część z serii, która ma na celu spopularyzowanie historii II wojny światowej. Chcę w niej poruszyć dużo ciekawych zagadnień. W tym roku ukaże się jeszcze co najmniej jedna a może i dwie książki z tej serii...
Czytaj wpis →
...Jak pewnie wielu autorów, przywiązałam się do swoich bohaterów, więc nie zamierzam im tak łatwo odpuścić i jeszcze trochę się nad niektórymi poznęcam :) „UFO” jest zamkniętą całością, więc druga część nie będzie typową kontynuacją – powstaje jako osobna historia w tym samym uniwersum...
Czytaj wpis →
...W „Kiedy zgasną światła” bardzo zależało mi właśnie na pokazaniu tej subtelności. Starałam się uchwycić ją w scenach pełnych niedopowiedzeń, opisując emocje w sposób sensualny, delikatny i pełen czułości.
Czytaj wpis →
„Śledztwa Enoli Holmes. Znak mangusty. Tom 9” to kolejny bardzo udany tom. Trzyma poziom serii i pokazuje, że Enola wciąż ma wiele do zaoferowania. Dobrze napisana, świetnie narysowana i zwyczajnie wciągająca historia, od której trudno się oderwać.
Czytaj wpis →
Ogromnym atutem „Wilczycy” jest również klimat lat 70. Autor nie robi z epoki muzealnej wystawy. Nie zasypuje czytelnika datami i historycznymi przypisami. Te czasy po prostu tutaj żyją.
Czytaj wpis →
„Idę po Ciebie” nie jest jednak zwykłym kryminałem z policyjną obławą w tle. To opowieść wielowarstwowa, skonstruowana z ogromnym wyczuciem. Z jednej strony mamy akcję – dynamiczną, napiętą, momentami wręcz filmową.
Czytaj wpis →
„Cisza przed dzwonem” zdobywa moje czytelnicze uznanie nie przez efektowność, ale przez konsekwencję. Przez sposób, w jaki buduje napięcie i jak nie ułatwia odbiorcy drogi. To thriller psychologiczny, który bardziej zmusza do myślenia niż daje gotowe emocje. I właśnie dlatego działa.
Czytaj wpis →