
Ta książka była dla mnie odkrywaniem. Odkrywaniem nowego głosu, który nie boi się być sobą. Odkrywaniem literackiej formy lekkiej, ale treściwej. Odkrywaniem tego, że można pisać zabawnie, a jednocześnie mądrze. Bez zadęcia. Bez pozy. Bez udawania wielkiej literatury.
Czytaj wpis →
Ta książka ma też coś, czego nie da się łatwo nazwać – duszę. Czuć, że autorka pisała ją z pasją, z fascynacją tamtym światem i z szacunkiem dla opowiadanej historii. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia obcowania z produktem, lecz z prawdziwą literacką wyprawą. A takich książek dziś potrzeba.
Czytaj wpis →
Styl Julii Halladin to kolejny mocny punkt. Lekki, ale nie banalny. Obrazowy, ale nieprzesadzony. Narracja płynie, ale jednocześnie potrafi zatrzymać w odpowiednim momencie, podkręcić napięcie, zostawić czytelnika w zawieszeniu. To pisanie, które się czuje – nie tylko czyta.
Czytaj wpis →
Zachwycił mnie kunszt tworzenia niepowtarzalnych historii. To nie jest książka, którą można porównać do dziesiątek innych na rynku. Ona ma swój charakter, swój rytm, swoją duszę. I właśnie dlatego tak mocno zapada w pamięć.
Czytaj wpis →
Dla mnie osobiście to lektura wyjątkowa. I mówię to nie tylko jako czytelnik, ale też jako ktoś, kto widzi jej ogromną wartość w codziennym życiu – zarówno prywatnym, jak i zawodowym. Bardzo cenię tę książkę właśnie z tych dwóch perspektyw.
Czytaj wpis →
Dla mnie to książka, która zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. I dlatego bez wahania umieszczam ją na swojej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To wyróżnienie nie jest przypadkowe.
Czytaj wpis →
„Caryca z Różyca” to kryminał, który ma wszystko, czego można oczekiwać od dobrej historii: klimat, tempo, wyrazistych bohaterów i fabułę, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę. Ale ma też coś więcej – duszę. I to właśnie ona sprawia, że ta książka wyróżnia się na tle innych.
Czytaj wpis →
To kolejna czytelnicza uczta, jaką serwuje nam autor. I to uczta, która smakuje intensywnie – momentami aż za bardzo. Ale właśnie o to chodzi. O emocje, które zostają. O historię, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną. O klimat, który jeszcze długo siedzi w głowie.
Czytaj wpis →
Nie sposób też nie docenić kreatywności autorki w konstruowaniu całej historii. To książka, która wymyka się schematom. Łączy elementy realizmu z nutą magii, ale robi to w sposób niezwykle naturalny. Nic tu nie jest na siłę. Wszystko ma swoje miejsce. Wszystko działa.
Czytaj wpis →
Aneta Kisielewska udowadnia, że potrafi tworzyć niepowtarzalne historie. Takie, które nie są tylko rozrywką, ale doświadczeniem. A „Życie za życie” jest tego najlepszym przykładem. Jeśli szukasz książki, która coś w Tobie poruszy – sięgnij po nią.
Czytaj wpis →