Nie ulega wątpliwości, że również Wasz oddech osiągnie niewyobrażalne tempo. Te właściwe szacuje się w ilości 12-18 oddechów na minutę. Lecz w trakcie czytania tej książki osiągnie wskaźnik 666. Wszak będziecie mieć do czynienia z „Genezą zła”. Zatem przygotujcie się na maksymalne doznania, które gwarantuje sam mistrz ceremonii grozy Max Czornyj.
Eryk Deryło, tego bohatera nie trzeba przedstawiać miłośnikom grozy. Max Czornyj tego pisarza zna każdy fan gatunku. „Geneza zła” to kolejna książka w dorobku autora i dwunaste już spotkanie z bohaterem, który jest na ustach wszystkich miłośników mocnych, mrocznych wrażeń. Wrażeń, które gotują czytelniczą krew. Nie inaczej jest podczas lektury najnowszej książki pochodzącego z Lublina pisarza.
Tym razem Czornyj zaprasza nas do Ustronia nad Bałtykiem. To właśnie tu nad polskim Bałtykiem komisarz Eryk Deryło próbuje odbudować swoje samopoczucie. Pragnie znaleźć wytchnienie, odsapnąć. Jednak znając pomysłowość Maxa Czornyja, możemy być pewni, że nie będzie mu to dane. Zbrodnia i zło ludzkiej natury jest jak łata, która przyczepia się do komisarza, niezależnie od tego, w którym zakątku Polski, świata się znajduje. Zło jest dla niego jak niezmywalny tatuaż, który wmalował się w każde włókno jego psychiki. A proszę mi wierzyć nasza czytelnicza psychika dzięki lekturze tej książki, otrzyma mocną i mroczną dawkę emocji. Pozwoli również zadać sobie pytanie czym jest zło, skąd pochodzi? Będziemy dociekać tego czym jest „Geneza zła”. Bo to, że kolejnym dziełem w ZŁOtej serii Maxa Czornyja, wie każdy, kto sięgnął po książki autora.
Wspomniałem już, że Deryło wyjechał do Ustronia nad Bałtykiem Jak się okazuje zło czai się za rogiem, bowiem nieopodal dochodzi do brutalnego morderstwa kobiety. Rany zadane przez mordercę, wskazują, że mamy do czynienia z samym diabłem, opętanym złem w najgorszej postaci. I właśnie taki splot okoliczności sprawia, że komisarz Eryk Deryło zostaje wciągnięty w sam środek tej zbrodni. Ze wszystkich sił będzie dążył do poznania genezy zła. Jaką drogę będzie musiał przejść, aby ją odkryć? Czy będzie zmuszony oddać duszę samemu diabłu? Koniecznie przekonajcie się na własnej skórze, która podczas lektury „Genezy zła” cała pokryta będzie gęsią skórką.
Nie ulega wątpliwości, że również Wasz oddech osiągnie niewyobrażalne tempo. Te właściwe szacuje się w ilości 12-18 oddechów na minutę. Lecz w trakcie czytania tej książki osiągnie wskaźnik 666. Wszak będziecie mieć do czynienia z „Genezą zła”. Zatem przygotujcie się na maksymalne doznania, które gwarantuje sam mistrz ceremonii grozy Max Czornyj.
Byłbym złym człowiekiem, gdybym nie dodał, że „Geneza zła” doskonale komponuje się z ZŁOtą serię z Erykiem Deryło, na którą składa się „Grzech”, „Ofiara”, „Pokuta”, „Trauma”, „Klątwa”, „Zjawa”, „Bestia”, „Krew”, „Pacjent”, „Piekło”, „Fatum”. I oczywistym jest fakt, że wszystkie te książki znajduję należne miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Książka „Geneza zła” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona
