Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która dosłownie rozgrzała moje czytelnicze serducho do czerwoności i nie pozwalała mi zasnąć do późnych godzin nocnych. Jeśli śledzicie mojego bloga regularnie, to doskonale wiecie, że uwielbiam opowieści, które nie tylko bawią, ale przede wszystkim zmuszają do głębokiej refleksji nad otaczającym nas światem. Kiedy w moje ręce wpadła najnowsza propozycja od Beaty Ziaji zatytułowana „Systemy doskonałe”, wiedziałem, że czeka mnie coś absolutnie wyjątkowego. I wiecie co? Nie pomyliłem się ani trochę!
To moje kolejne spotkanie z twórczością tej niezwykle utalentowanej pisarki i muszę Wam z ręką na sercu przyznać, że autorka po raz kolejny udowodniła, iż posiada niezwykły dar hipnotyzowania słowem. Zapraszam Was na literacką podróż, która na długo pozostanie w Waszej pamięci.
Zacznijmy od tego, czym właściwie są „Systemy doskonałe”. Beata Ziaja serwuje nam zbiór niesamowitych, fantastycznych opowieści, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się lekkimi, nieco baśniowymi historiami. Nic bardziej mylnego! Ta baśniowa konwencja to genialny zabieg artystyczny, swoista maska, pod którą autorka ukryła niezwykle trafną, uniwersalną i bolesną diagnozę współczesnego świata.
Beata Ziaja stawia przed nami pytania, które od wieków dręczą filozofów, socjologów, ale też każdego zwykłego człowieka myślącego o wolności: czy istnieje doskonały system władzy? Czy obietnice powszechnego dobrobytu, absolutnego bezpieczeństwa i wiecznego szczęścia zawsze muszą być tylko i wyłącznie fasadą, za którą kryje się bezwzględna manipulacja, przemoc oraz totalna kontrola nad jednostką? Czy w świecie, w którym samo pragnienie wolności oraz posiadanie własnego zdania staje się najcięższym przestępstwem, jedyną drogą do przetrwania jest ślepe, posłuszne oddanie się w ręce rządzących?
Autorka bez ogródek demaskuje mechanizmy cynicznej manipulacji, którym żądni władzy despoci i autokraci poddają całe społeczeństwa, jak i poszczególne jednostki. Każde opowiadanie to oddzielne studium nad ludzką psychiką w obliczu zniewolenia. To fascynująca, ale i przerażająca lekcja tego, jak łatwo możemy oddać swoją wolność w zamian za iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.
To, co najbardziej uderzyło mnie podczas lektury tej książki, to absolutnie fenomenalna, wręcz nieograniczona kreatywność autorki w konstruowaniu całej historii. Beata Ziaja nie idzie na łatwiznę. Nie powiela oklepanych schematów, które tak dobrze znamy z klasycznych dystopii czy literatury fantastycznonaukowej. Każde opowiadanie w tym zbiorze to małe arcydzieło pod względem pomysłowości. Autorka potrafi stworzyć niesamowite, tętniące życiem światy, które z jednej strony wydają się nam zupełnie odrealnione i magiczne, a z drugiej – tak przerażająco bliskie naszej własnej rzeczywistości.
Ta niezwykła pomysłowość autorki bezpośrednio przekłada się na czytelnicze emocje, które dosłownie elektryzują nas od pierwszej do ostatniej strony. Podczas czytania przeżywałem prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Był tam lęk o losy bohaterów, złość na niesprawiedliwość panujących systemów, ale też iskierka nadziei, która tli się w sercach tych, którzy decydują się na bunt. Ziaja doskonale wie, w które struny uderzyć, aby wywołać w czytelniku najgłębsze poruszenie. Nie da się przejść obok tych historii obojętnie – one wnikają pod skórę, drażnią myśli i nie dają o sobie zapomnieć nawet po odłożeniu książki na półkę.
Chciałbym na chwilę zatrzymać się przy samej warstwie technicznej, bo styl, narracja oraz sposób budowania historii przez Beatę Ziaję zasługują na najwyższe uznanie. Autorka pisze z niezwykłą lekkością, a zarazem ogromną precyzją. Każde słowo wydaje się być idealnie przemyślane, a każde zdanie ma swój określony cel. Język publikacji jest niezwykle plastyczny, pełen pięknych metafor, a jednocześnie bardzo przystępny – nie znajdziecie tu nudnego, akademickiego ględzenia czy niepotrzebnego teoretyzowania, które mogłoby zepsuć czystą radość z lektury.
Narracja prowadzona jest w taki sposób, że książkę czyta się dosłownie jednym tchem. Autorka doskonale dawkuje napięcie, sprytnie podrzucając nam kolejne elementy układanki, by na koniec zaskoczyć nas niespodziewaną i mocną puentą. Budowanie historii w wykonaniu Ziaji to prawdziwy pokaz pisarskiego kunsztu. Dynamiczne tempo akcji harmonijnie łączy się tutaj z głębszą refleksją, dzięki czemu nie ma mowy o jakiejkolwiek nudzie czy przestojach.
Moi Drodzy, nie będę przed Wami ukrywał, że jestem tą pozycją absolutnie zachwycony. Kreatywność autorki, jej niesamowity styl oraz odwaga w poruszaniu tak ważnych, ponadczasowych tematów sprawiły, że podjąłem jedyną słuszną decyzję. Z wielką dumą i pełnym przekonaniem umieszczam „Systemy doskonałe” Beaty Ziaji na mojej osobistej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek! To wyróżnienie trafia tylko do tych pozycji, które wnoszą do mojego czytelniczego życia coś naprawdę wartościowego, które wyróżniają się na tle setek innych premier i które z czystym sumieniem mogę polecić każdemu z Was jako literacką perełkę najwyższej próby.
„Systemy doskonałe” to książka, która bez wątpienia nasyci apetyty wszystkich czytelników złaknionych wyjątkowych, głębokich i niebanalnych wrażeń literackich. To lektura obowiązkowa zarówno dla miłośników szeroko pojętej fantastyki i baśniowych klimatów, jak i dla tych z Was, którzy w literaturze szukają drugiego dna, mądrości oraz pretekstu do dyskusji o kondycji ludzkiej wolności w dzisiejszym świecie.
Beata Ziaja stworzyła dzieło kompletne, poruszające i niezwykle aktualne. Nie czekajcie ani chwili dłużej – sięgajcie po tę książkę, dajcie się porwać tym elektryzującym historiom i przekonajcie się sami, jak głęboko potrafią one zapaść w pamięć. Gorąco polecam!
Książka pt. „Systemy doskonałe” ukazała się nakładem Wydawnictwa Lira

