Są takie momenty w życiu każdego zapalonego mola książkowego, kiedy bierze do ręki tytuł i od pierwszej do ostatniej strony czuje, że uczestniczy w czymś wyjątkowym. W czymś, co całkowicie porywa, zachwyca i sprawia, że świat zewnętrzny przestaje istnieć. Dokładnie takich emocji dostarcza szósty tom monumentalnego cyklu „Historia Śródziemia”, zatytułowany „Powrót Cienia. Historia Władcy Pierścieni. Część 1.” pod redakcją Christophera Tolkiena. To porywająca, wręcz niesamowita lektura, która wciąga bez reszty i pokazuje genialny proces twórczy J.R.R. Tolkiena w zupełnie nowym świetle. Bez zbędnego akademickiego nadęcia i suchych wywodów powiem wprost: ta książka to absolutne dzieło sztuki!
Kolejne spotkanie z twórczością autora, to kolejna czytelnicza uczta. Dla wszystkich fanów legendarium i pasjonatów dobrej literatury jest to pozycja obowiązkowa, która rozgrzewa czytelnicze emocje do czerwoności. Szczerze powiem, że dawno żadna książka dokumentująca powstawanie powieści nie wywołała we mnie tak wielkiego zachwytu, wypieków na twarzy i niesłabnącego podziwu dla wyobraźni pisarza.
Wszyscy doskonale znamy „Władcę Pierścieni”. Większość z nas przeżywała fascynujące przygody, śledząc losy Froda, Aragorna czy Gandalfa. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wyglądały pierwsze wersje tych kultowych historii? Jak bardzo postacie, które tak dobrze znamy, różniły się na samym początku w głowie autora? „Powrót Cienia” daje nam niepowtarzalną okazję, aby zajrzeć bezpośrednio do pracowni Mistrza i zobaczyć, jak z chaosu pomysłów rodziła się najwspanialsza opowieść fantasy w historii.
To wręcz niewiarygodne, jak ewoluowały poszczególne wątki. Śledzenie tych zmian przypomina czytanie najbardziej emocjonującej powieści przygodowej. Przeglądając notatki i wczesne szkice, widzenie, jak zwykły, magiczny pierścień Bilba z „Hobbita” powoli, krok po kroku przekształca się w potężny, ogromnie niebezpieczny Pierścień Rządzący Władcy Ciemności, wywołuje prawdziwe ciarki na plecach. To właśnie w tym tomie poznamy dokładny i zaskakujący moment, kiedy Czarny Jeździec po raz pierwszy zjawia się w Shire. Ta atmosfera niepokoju i grozy budowana jest z mistrzowską precyzją, a możliwość zobaczenia, jak Tolkien szukał właściwego tonu, po prostu zapiera w piersiach duszny zachwyt.
Największą frajdą podczas lektury jest odkrywanie, jak zupełnie inaczej mogli wyglądać nasi ulubieni bohaterowie. Postać hobbita zwanego Trotterem, który z czasem przekształcił się w Łazika, a ostatecznie stał się znamienitym Aragornem, to prawdziwy majstersztyk kreacji literackiej! Wyobraźcie sobie hobbita chodzącego w drewnianych chodakach, który z biegiem czasu i kolejnych szkiców staje się dziedzicem Gondoru! Jego prawdziwa tożsamość na wczesnych etapach pisania pozostawała na pozór niemożliwym do rozwiązania problemem, a obserwowanie, jak pisarz szukał dla niego idealnej roli, dostarcza mnóstwa radości.
To jednak nie wszystko! Imiona i charakter towarzyszy Froda ulegały licznym zmianom, a inni bohaterowie występują w nieznanych dotąd, wręcz szokujących wcieleniach. Czy potraficie sobie wyobrazić groźnego Drzewacza, który na początku był sprzymierzony z Nieprzyjacielem? Albo zawziętego, nieżyczliwego gospodarza Maggota? Widok takich koncepcji rzuca nowe światło na to, jak wielkim i skomplikowanym procesem było budowanie Śródziemia. Każdą kartkę przewraca się z zapartym tchem, zastanawiając się, jaka nowa niespodzianka czeka na kolejnej stronie.
Pragnę w tej recenzji docenić fakt, że książka została wydana z ogromną dbałością o detale. W środku znajdziemy fascynujące reprodukcje pierwszych roboczych map oraz faksymile stron najwcześniejszych rękopisów. Widok ręcznego pisma autora, szkiców i poprawek nanoszonych na marginesach pozwala poczuć niezwykłą więź z pisarzem. To wyjątkowe doznanie, które wzbogaca całe doświadczenie lektury i nadaje mu unikalnego charakteru.
„Powrót Cienia” to lektura rewelacyjna, niesamowicie wciągająca i wprost porywająca. To strzał w dziesiątkę, dlatego też z zachwytem, radością i dumą mogę dodać, że książka zasługuje na miano NIK - Najlepszej Interesującej Książki, dodając wartości czyt-NIKowej biblioteczce. Jeśli kochacie dobre opowieści, fascynuje Was proces tworzenia i chcecie na nowo odkryć magię Shire oraz całego Śródziemia, nie zastanawiajcie się ani chwili. Sięgnijcie po ten tom, rozgośćcie się w fotelu i dajcie się porwać tej niezwykłej czytelniczej przygodzie. Zapewniam Was, że nie będziecie mogli się od niej oderwać! Gorąco i z całego serca polecam!
Książka pt. „Powrót Cienia” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka

