Wystarczy kilka pierwszych stron, by ponownie poczuć magię świata, który od lat fascynuje czytelników na całym świecie. Westeros ma w sobie coś, co sprawia, że chce się do niego wracać, poznawać jego historię i odkrywać kolejne sekrety potężnych rodów. „Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom I” jest właśnie taką podróżą – pełną ognia, krwi, politycznych intryg, rodzinnych konfliktów i oczywiście smoków. To niezwykła opowieść o dynastii, której losy potrafią wciągnąć równie mocno jak najbardziej emocjonująca powieść.
To moje kolejne spotkanie z twórczością pisarza, który już dawno zdobył me czytelnicze serce. George R.R. Martin po raz kolejny udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic, a kunszt tworzenia niepowtarzalnych historii potrafi zachwycić nawet wtedy, gdy wydaje się, że świat Westeros znamy już całkiem dobrze. Tym razem jednak nie dostajemy kolejnej powieści w klasycznym tego słowa znaczeniu. Otrzymujemy coś na kształt kroniki, przewodnika i niezwykłego albumu, który pozwala spojrzeć na historię rodu Targaryenów z zupełnie innej perspektywy.
A trzeba przyznać, że jest na co patrzeć. Smoki, Żelazny Tron, polityczne intrygi, zdrady, ambicje, wielkie zwycięstwa i równie wielkie tragedie. Targaryenowie zdecydowanie nie należeli do rodzin, przy których można było się nudzić. Ich historia jest pełna wydarzeń, które mogłyby spokojnie wypełnić kilka innych opowieści. A jednak Martin wraz z Elio M. Garcią Jr. i Lindą Antonsson potrafili zebrać ten ogrom wydarzeń w publikację, która nie przytłacza, lecz przede wszystkim zachęca do dalszego odkrywania. I właśnie to odkrywanie jest tutaj jednym z największych atutów.
„Panowanie smoka” zabiera nas w czasy, gdy Targaryenowie dopiero rozpoczynali swoją drogę do władzy. Poznajemy historię od podboju Westeros przez Aegona Targaryena, a następnie obserwujemy kolejne wydarzenia prowadzące aż do jednego z najbardziej dramatycznych momentów w dziejach tego świata – Tańca Smoków. Wojna domowa, która rozdarła ród Targaryenów, jest niczym wielki pożar. Im bardziej zagłębiamy się w tę historię, tym mocniej czujemy, że płomienie tego konfliktu mogły pochłonąć wszystko.
To właśnie tutaj szczególnie mocno widać kreatywność autorów. Nie chodzi wyłącznie o sam pomysł stworzenia dynastii władającej smokami. Chodzi o konsekwencję, z jaką zbudowano cały świat. Targaryenowie nie są jedynie rodziną posiadającą niezwykłe stworzenia. To ród uwikłany w politykę, rodzinne konflikty, walkę o władzę i własne ambicje. Każda decyzja może mieć konsekwencje. Każdy sojusz może okazać się chwilowy. Każda obietnica może zostać złamana. A nad tym wszystkim unoszą się smoki.
I właśnie dzięki temu „Panowanie smoka” nie jest zwykłym zbiorem informacji o fikcyjnej dynastii. To historia, którą można odkrywać niczym kolejne fragmenty wielkiej układanki. Jedne wydarzenia prowadzą do następnych, bohaterowie pojawiają się i znikają, a ich decyzje wpływają na losy całych pokoleń. Czytelnik może mieć poczucie, że zagląda za kulisy wydarzeń, które wcześniej znał jedynie z opowieści.
Ogromną wartością tej publikacji są również ilustracje. Ponad sto pięćdziesiąt kolorowych grafik sprawia, że książka nabiera zupełnie innego charakteru. Westeros, Targaryenowie i przede wszystkim smoki nie pozostają jedynie obrazem tworzonym przez czytelniczą wyobraźnię. Otrzymują własną wizualną formę. I jest w tym coś niezwykłego.
Przeglądając kolejne strony, można zatrzymać się nie tylko przy tekście, lecz również przy ilustracjach. Oglądać smoki, przyglądać się postaciom, wracać do konkretnych wydarzeń. Dzięki temu książka doskonale sprawdzi się zarówno dla tych, którzy znają świat stworzony przez Martina bardzo dobrze, jak i dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z Targaryenami.
Co ważne, nie trzeba być encyklopedią Westeros, żeby czerpać przyjemność z tej lektury. Owszem, znajomość „Gry o tron” czy „Rodu smoka” pozwoli wyłapać więcej smaczków, ale „Panowanie smoka” samo w sobie stanowi fascynującą podróż przez dzieje rodu, który przez stulecia trzymał w swoich rękach los Siedmiu Królestw.
Podoba mi się również sposób prowadzenia tej historii. Narracja nie próbuje na siłę robić z niej typowej powieści. To bardziej kronika wielkich wydarzeń, w której kolejne informacje tworzą coraz pełniejszy obraz świata. Dzięki temu można czytać ją spokojnie, wracać do wybranych fragmentów i ponownie zanurzać się w historii. A ta historia potrafi wciągnąć.
Martin po raz kolejny zaimponował mi kreatywnością pisarską. Zachwycił mnie kunsztem tworzenia niepowtarzalnych historii i świata, który wydaje się niemal nieskończony. To jedna z tych rzeczy, które szczególnie cenię w jego twórczości – świadomość, że za jedną opowieścią zawsze znajduje się kolejna, a za nią jeszcze następna.
„Panowanie smoka” pozostawia po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie przeczytanej książki. Jest literacką podróżą, której odkrywanie potrafi na długo pozostać w czytelniczej psychice. To wyprawa do świata, gdzie rodzinna więź może być równie niebezpieczna jak wojna, korona może kosztować życie, a smok nie jest jedynie symbolem potęgi, lecz także śmierci, strachu i nieokiełznanej siły.
Styl, narracja oraz sposób budowania historii zdecydowanie zasługują na uznanie. Podobnie jak wizualna strona publikacji, która sprawia, że książka nie tylko opowiada o świecie Targaryenów, ale pozwala również go zobaczyć. Dla mnie „Panowanie smoka” to powieść godna uwagi, choć jednocześnie publikacja wymykająca się prostym kategoriom. To książka dla tych, którzy kochają Westeros, ale również dla tych, którzy chcą poznać jego historię od nieco innej strony.
Czy polecam? Zdecydowanie tak. A skoro na Czyt-NIK trafiają książki, które szczególnie zapadają w pamięć, to mogę śmiało powiedzieć, że „Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom I” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. I tym samym z ogromną przyjemnością dodaję ją do mojej czyt-NIKowej biblioteczki. Bo przecież trudno przejść obojętnie obok książki, w której historia pisana jest ogniem, krwią… i skrzydłami smoków.
Książka pt. „Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom I” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka

