Czy zdarzyło Wam się kiedyś otworzyć książkę z tak ogromnym entuzjazmem, że już po kilku stronach wiedzieliście, iż oto trzymacie w rękach coś absolutnie wyjątkowego? Dla mnie każde spotkanie z twórczością Nancy Springer to prawdziwe święto literatury, czysta radość odkrywania i dowód na to, że wyobraźnia pisarska nie zna absolutnie żadnych granic. Tym razem autorka ponownie zdobyła me czytelnicze serce, serwując mi powieść tak niesamowicie kreatywną i porywającą, że do tej pory zbieram szczękę z podłogi. „Sprawa brawurowej ucieczki” to kolejny dowód na jej niebywały kunszt w tworzeniu historii, które po prostu zostają w człowieku na zawsze, zapuszczając głębokie korzenie w naszej czytelniczej psychice.
Kiedy po raz pierwszy sięgałem po przygody Enoli Holmes, spodziewałem się lekkiej, młodzieżowej rozrywki na jeden wieczór. Tymczasem Nancy Springer stworzyła uniwersum, które zachwyca swoją błyskotliwością, humorem i niepowtarzalnym klimatem wiktoriańskiego Londynu. Ta historia to nie jest zwykła opowieść o detektywach – to prawdziwa literacka podróż, w którą wyruszamy z wypiekami na twarzy, dając porwać się prądowi wydarzeń, intryg i niesamowitych zwrotów akcji. Styl, narracja oraz genialny sposób budowania napięcia zasługują tutaj na najwyższe uznanie. Autorka nie musi uciekać się do skomplikowanych, napuszonych terminów czy akademickiego nadęcia. Jej siłą jest prostota połączona z genialnym wyczuciem tempa, inteligentnym dowcipem oraz bohaterami, których po prostu nie da się nie lubić.
W swojej ósmej już prowadzonej sprawie nasza ulubienica – Enola Holmes, dziewczyna, która dawno już skradła serca nastoletnich (i nie tylko!) czytelników na całym świecie, staje przed wyzwaniem, które przerosłoby niejednego dorosłego detektywa. Enola mieszka samodzielnie w mrocznym, bezwzględnym Londynie i pracuje jako perdytorystka – odnajduje to, co zostało zgubione. Jednak największą wartością w jej życiu staje się wolność i niezależność, o którą sama tak dzielnie walczy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jej bliskiej przyjaciółki, lady Cecily, która jest brutalnie uwięziona w domu przez własnego ojca-tyrana. Gdy dziewczyna znów potrzebuje pomocy, Enola nie waha się ani chwili. Urządza brawurową ucieczkę, wyciągając przyjaciółkę z opresji i ukrywając ją w swoim sekretnym biurze.
Ale spójrzmy prawdzie w oczy – życie obok legendarnego brata nigdy nie jest proste! W sprawę szybko angażuje się sam Sherlock Holmes, zatrudniony przez zdesperowaną matkę lady Cecily. Sherlock uwija się błyskawicznie, stawiając Enolę w trudnym położeniu. To jednak dopiero początek lawiny kłopotów, ponieważ lady Cecily znika po raz kolejny, tym razem ginąc w brutalnej rzeczywistości bezlitosnego miasta. Enola wie, że stawką jest nie tylko odnalezienie przyjaciółki, ale też ochrona jej przed skrywaną przed światem, mroczną podwójną osobowością, która może wpędzić ją w gigantyczne tarapaty.
To, co najbardziej uderza w tej powieści, to niesamowita kreatywność autorki. Nancy Springer nie kopiuje utartych schematów – ona bawi się konwencją powieści detektywistycznej, dodając do niej świeżość, feministyczny rys wiktoriańskiej epoki oraz głęboki portret psychologiczny młodych bohaterów. Odkrywanie kolejnych tropów w tej książce przypomina podróż przez labirynt, w którym każdy zakręt przynosi niespodziankę. Nie ma tu miejsca na nudę czy przewidywalność. Autorka z mistrzowskim wyczuciem dozuje napięcie, a jednocześnie każe nam zatrzymać się na moment i pomyśleć nad uniwersalnymi wartościami: wolnością, prawem do samostanowienia, przyjaźnią i odwagą bycia sobą wbrew oczekiwaniom otoczenia.
Styl narracji prowadzony z perspektywy Enoli jest niezwykle bezpośredni, dowcipny i inteligentny. Czytając tę książkę, czujemy się tak, jakbyśmy siedzieli z Enolą w jej sekretnym pokoju, popijali gorącą herbatę i słuchali jej opowieści prosto w twarz. To buduje niesamowitą bliskość między tekstem a czytelnikiem, sprawiając, że losy bohaterów stają się nam bliskie, a ich zmagania przeżywamy tak, jakby dotyczyły naszych własnych przyjaciół.
Książka zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki, dodając ogromnej wartości każdej czyt-NIKowej biblioteczce! Podsumowując całą tę wiktoriańską przygodę, mogę z pełnym przekonaniem i czystym sumieniem stwierdzić, że „Sprawa brawurowej ucieczki” autorstwa Nancy Springer to pozycja absolutnie obowiązkowa. Dla mnie to powieść niezwykle godna uwagi, która udowadnia, że dobra literatura nie potrzebuje nadęcia, by poruszać ważne tematy i dostarczać niezapomnianych emocji. Jeżeli szukacie książki, która porwie Was bez pamięci, zmusi do uśmiechu, a zarazem zostawi ślad w Waszej wrażliwości – oto trafiliście w dziesiątkę. Polecam z całego serca, bo takich historii na rynku wydawniczym ze świecą szukać!
Książka pt. „Sprawa brawurowej ucieczki” ukazała się nakładem Wydawnictwa Poradnia K

