Nie znałem wcześniej książek Roberta Noble’a i powiem krótko – wejście w ten świat bez przygotowania robi ogromne wrażenie. Sięgając po „OOBE. Życie realnym mitem”, spodziewałem się zawiłego wywodu pełnego trudnych pojęć, tymczasem dostałem coś absolutnie przeciwnego. Autor buduje relację z czytelnikiem na własnych zasadach: pisze prosto z mostu, szczerze i bez jakiegokolwiek teoryzowania. To pierwsze spotkanie z jego twórczością od razu udowadnia, że mamy do czynienia z autentycznym przekazem, który nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale też niezwykle mocno potrząsa naszym postrzeganiem codzienności
Zanim jednak przejdziemy do szczegółów, ucinamy wszelkie sztywne formy. Jeśli szukacie tu suchej analizy, rozkładania zdań na czynniki pierwsze czy doszukiwania się wyrafinowanych figur stylistycznych – to nie ten adres. O tej książce po prostu trzeba opowiedzieć tak, jak rozmawia się z dobrym znajomym przy mocnej kawie. Czysto, konkretnie i z emocjami.
Zacznijmy od tego, z czym właściwie mamy do czynienia. Robert Noble nie bawi się w pisanie historii tylko po to, żeby dostarczyć czytelnikowi taniej rozrywki na dwa wieczory. „OOBE. Życie realnym mitem” to głęboka kontynuacja jego opowieści o świecie Czarowników, w którym granica między jawą a snem staje się niezwykle płynna, a wręcz iluzoryczna. Autor zabiera nas w podróż po obszarach, które większość z nas spycha na margines codzienności albo po prostu zamyka w szufladce z napisem „fantastyka”. Tylko że u Roberta Noble’a nic nie jest abstrakcyjne.
Pytania, które stawia autor na pierwszych stronach, trafiają celnie w punkt. Czy to, co nazywasz życiem, rzeczywiście nim jest? A może dopiero wtedy, gdy odrzucisz wszystko, czego cię nauczono, zaczynasz żyć naprawdę? To nie są chwyty marketingowe. To pytania, wokół których zbudowana jest cała narracja. Noble nie udaje mędrca z góry, który wie wszystko lepiej i poucza czytelnika z wysokości swojego fotela. On jest przewodnikami po szlaku, który sam przeszedł. Dzieli się swoimi realnymi doświadczeniami, konfrontacjami z niewidzialnym światem, opisami śnienia i wielowymiarowej świadomości. I co najważniejsze – robi to z niesamowitą szczerością. Nie nakłada masek, nie stosuje filtrów, nie stara się dorobić do wszystkiego naukowych teorii. Podaje wiedzę przeżytą, wywalczoną w codziennych, a zarazem niezwykłych próbach.
Największą siłą tej pozycji jest to, jak sprawnie przekłada tradycję, magię i percepcję pozazmysłową na język nowoczesnego człowieka. Często publikacje dotykające tematyki OOBE (Out of Body Experience) czy ogólnie pojmowanego rozwoju duchowego wpadają w dwie skrajności: albo stają się trudnym do przebrnięcia manifestem pełnym hermetycznego języka, albo sprowadzają się do powierzchownych poradników. Noble wybiera zupełnie inną ścieżkę. Opisuje świadomość żywą – taką, którą czuć w relacjach z ludźmi, w codziennych wyborach i w chwilach cichej obserwacji rzeczywistości. Codzienność na kartach tej niezwykłej książki nabiera absolutnie magicznego wymiaru, ale nie za sprawą czarodziejskiej różdżki, tylko za sprawą zmiany poziomu postrzegania. To podejście sprawia, że podczas lektury wielokrotnie łapiemy się na myśli: „Przecież ja też tego doświadczyłem, tylko nie umiałem tego nazwać!”.
Autor bezkompromisowo rozprawia się z pozorami. Pokazuje, że relacje, które tworzymy, i trudności, z którymi się mierzymy, to tak naprawdę lekcje prowadzące do wewnętrznego przebudzenia. Nie znajdziecie tu jednak słodzenia. To jest twarda droga Czarownika – kogoś, kto odważa się mówić o tym, co inni woleliby przemilczeć, byle tylko nie naruszyć swojego poczucia bezpieczeństwa.
„OOBE. Życie realnym mitem” ma w sobie energię, którą czuć od pierwszego do ostatniego rozdziału. To bez wątpienia książka Mocy – stworzona dla czytelników, którzy mają już dość powielania utartych wzorców i odgrywania ról napisanych przez kogoś innego. Stylem narracji Robert Noble udowadnia, że opowiadanie o rzeczach trudnych i niewidzialnych dla oka nie wymaga podniosłego tonu. Pisze lekko, bezpośrednio i z ogromnym szacunkiem do czytelnika. Szybkie tempo akcji, autentyczne relacje ze spotkań oraz wnikliwe przemyślenia sprawiają, że od lektury po prostu trudno się oderwać. Podróż przez przestrzenie snu i jawy wciąga bez reszty, a pytania stawiane przez autora burzą ułożony świat, zostawiając miejsce na coś zupełnie nowego.
Czy warto sięgnąć po najnowszą pozycję Roberta Noble’a? Jeśli szukacie książki, która po prostu Was uspokoi i potwierdzi, że wszystko wokół jest dokładnie takie, jak wydaje się na pierwszy ruy oka – raczej omijajcie ją z daleka. Ale jeśli jesteście gotowi na podróż w głąb własnej świadomości, chętni do zakwestionowania tego, co do tej pory uważaliście za pewnik, i szukacie autentycznego głosu w świecie pełnym banałów – ta lektura będzie strzałem w dziesiątkę.
Zdecydowanie ta książka bezapelacyjnie zdobywa moje czytelnicze uznanie. To mocna, wartościowa i niezwykle otwierająca głowę pozycja, o której nie da się szybko zapomnieć. Z pełnym przekonaniem i autentycznym zachwytem ogłaszam, że „OOBE. Życie realnym mitem” znajduje swoje całkowicie zasłużone i należne miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Przeczytajcie, przeżyjcie to na własnej skórze i zobaczcie, jak wygląda świat, gdy wreszcie przestaniecie żyć cudzym mitem!
Książka pt. „OOBE. Życie realnym mitem” dostępna jest tutaj

