Nie ma wielu pisarzy, którzy po blisko dwóch wiekach od śmierci nadal potrafią wywoływać ciarki, zaskakiwać pomysłowością i sprawiać, że czytelnik z niepokojem przewraca kolejne strony. Edgar Allan Poe należy właśnie do tego wyjątkowego grona. Książka „Opowieści wszystkie. Tom 2”, pokazuje autora w pełni twórczych możliwości. To nie jest jedynie zbiór opowiadań grozy, ale literacka podróż przez najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu, w której strach miesza się z fascynacją, a logika ściera z szaleństwem.
Sięgając po ten tom, spodziewałem się świetnych opowieści. Otrzymałem jednak coś znacznie więcej. Każdy kolejny tekst przypomina, dlaczego Poe do dziś uznawany jest za jednego z ojców nowoczesnej literatury grozy, prekursora kryminału i twórcę, którego inspiracje odnaleźć można w dziełach niezliczonych pisarzy. Co ciekawe, mimo upływu czasu jego opowiadania wciąż nie sprawiają wrażenia muzealnych eksponatów. Nadal potrafią zaskakiwać, niepokoić i pobudzać wyobraźnię. To właśnie różnorodność jest jedną z największych zalet tego tomu. Znajdziemy tutaj opowieści, które od pierwszych zdań budują atmosferę narastającego lęku, ale również teksty pełne ironii, przewrotnego humoru czy literackich eksperymentów. Poe nie pozwala czytelnikowi przyzwyczaić się do jednego tonu. Kiedy wydaje się, że już wiemy, czego się spodziewać, autor nagle zmienia kierunek i pokazuje zupełnie inne oblicze swojej twórczości.
Nie sposób nie wspomnieć o takich klasykach jak „Czarny kot”, „Przedwczesny pogrzeb” czy „Beczka Amontillada”. To historie, które od lat funkcjonują w zbiorowej wyobraźni i nie bez powodu zyskały status kultowych. Nawet jeśli ktoś zna ich zakończenia, podczas lektury wciąż odczuwa napięcie. Poe nie straszy tanimi sztuczkami. Największy niepokój rodzi się w ludzkiej psychice. To właśnie bohaterowie, ich obsesje, poczucie winy, szaleństwo i narastające emocje stają się prawdziwymi potworami tych opowieści.
Czytając kolejne teksty, miałem wrażenie, że autor doskonale rozumiał ludzką naturę. Potrafił zajrzeć tam, gdzie większość ludzi wolałaby nigdy nie zaglądać. Pokazuje, jak cienka granica oddziela rozsądek od obłędu i jak łatwo człowiek może stać się więźniem własnych myśli. Nie potrzebuje rozbudowanych scen przemocy ani hektolitrów krwi. Wystarczy kilka zdań, odpowiednio budowane napięcie i sugestywne obrazy, aby czytelnik poczuł autentyczny dyskomfort.
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie również umiejętność budowania atmosfery. Poe doskonale wie, kiedy zwolnić tempo, a kiedy przyspieszyć akcję. Czasami wystarczy jedno pomieszczenie, jedna rozmowa albo pozornie błahy szczegół, by napięcie rosło z każdą stroną. To właśnie ten klimat sprawia, że nawet krótkie opowiadania pozostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury.
Jednocześnie drugi tom udowadnia, że zamykanie Poego wyłącznie w szufladce autora horrorów byłoby ogromnym uproszczeniem. Obok mrocznych historii pojawiają się teksty detektywistyczne, satyryczne, filozoficzne czy wręcz ocierające się o fantastykę naukową.
Szczególnie interesujące są opowiadania, w których autor bawi się czytelnikiem, miesza fakty z fikcją i prowadzi misterną grę z odbiorcą. Niejednokrotnie zastanawiałem się, gdzie kończy się literacka mistyfikacja, a zaczyna rzeczywistość. To właśnie jedna z największych sił tej twórczości.
Warto zwrócić uwagę na opowiadanie „Skradziony list”, które pokazuje zupełnie inne oblicze autora. Tutaj najważniejsza staje się dedukcja, chłodna analiza i inteligentna gra między bohaterami. Nietrudno dostrzec, jak wielki wpływ miały takie historie na rozwój późniejszej literatury kryminalnej. Czytając je dzisiaj, można odnieść wrażenie, że wielu współczesnych autorów nadal czerpie z pomysłów Poego.
Na uznanie zasługuje również język. Mimo że teksty powstały w XIX wieku, czyta się je z dużą przyjemnością. Oczywiście czuć ich klasyczny charakter, ale nie jest to lektura ciężka czy nużąca. Wręcz przeciwnie – każde opowiadanie ma własny rytm i własny styl. Poe znakomicie operuje słowem, budując obrazy, które zostają w głowie na długo. To literatura wymagająca od czytelnika skupienia, ale odwdzięczająca się wyjątkowymi emocjami.
Podobało mi się również to, że nie wszystkie historie kończą się w oczywisty sposób. Autor pozostawia miejsce na własne interpretacje, zmusza do zastanowienia się nad motywami bohaterów i często nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Dzięki temu po zakończeniu opowiadania myśli wciąż krążą wokół przeczytanej historii. To jeden z tych zbiorów, do których można wracać wielokrotnie i za każdym razem odkrywać coś nowego.
Nie oznacza to jednak, że jest to książka dla każdego. Osoby oczekujące dynamicznej akcji od pierwszej do ostatniej strony mogą poczuć się zaskoczone. Poe buduje napięcie cierpliwie, pozwala emocjom dojrzewać i nie spieszy się z rozwiązaniami. To literatura, która wymaga od odbiorcy uważności. W zamian oferuje jednak coś znacznie cenniejszego niż chwilowe emocje – pozostawia trwały ślad w wyobraźni.
„Opowieści wszystkie. Tom 2” są również doskonałym przypomnieniem, jak ogromny wpływ Edgar Allan Poe wywarł na rozwój światowej literatury. W jego tekstach można odnaleźć zalążki współczesnych thrillerów psychologicznych, kryminałów, horrorów, a nawet science fiction. Trudno nie podziwiać autora, który już w połowie XIX wieku potrafił tworzyć historie brzmiące tak świeżo i ponadczasowo.
Lektura tego tomu była dla mnie prawdziwą literacką ucztą. Nie dlatego, że każda opowieść jest równie mocna, ale dlatego, że każda wnosi coś innego. Raz zachwyca atmosferą, innym razem pomysłowością, jeszcze innym błyskotliwą grą z czytelnikiem. To zbiór, który pokazuje pełnię talentu Poego i udowadnia, że był twórcą znacznie bardziej wszechstronnym, niż często się go przedstawia.
Jeśli lubicie literaturę, która nie prowadzi za rękę, potrafi zaniepokoić, zmusić do myślenia i jednocześnie dostarczyć wyjątkowej przyjemności z obcowania z pięknie skonstruowaną opowieścią, ten tom zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszej półce. To spotkanie z klasyką, która ani trochę się nie zestarzała. Wręcz przeciwnie – wciąż zachwyca, intryguje i przypomina, że największy horror bardzo często rodzi się nie w ciemnym zamku czy nawiedzonym domu, lecz w ludzkim umyśle. I właśnie dlatego Edgar Allan Poe pozostaje pisarzem, do którego chce się wracać.
Książka pt. „Opowieści wszystkie. Tom 2” ukazała się nakładem Wydawnictwa CM

