Moi Drodzy, są takie wieczory, kiedy człowiek bierze do ręki książkę, zaczyna czytać pierwszy rozdział... i nagle orientuje się, że za oknem świta, a w kubku dawno wystygła herbata. Dokładnie to spotkało mnie podczas lektury najnowszej powieści Catherine Bell. Zamiast suchej biografii dostaliśmy pełną pasji, niesamowicie żywą historię, która trafia prosto w czytelnicze serce. Bez akademickiego wymądrzania się i zbędnych teorii – powiem krótko i wprost: ta książka zdobywa moje pełne czytelnicze uznanie i z dumą stawiam ją na należnym miejscu na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek!
Swoją opowieść autorka rozpoczyna w Steventon, w 1795 roku. Cicha plebania w Hampshire, w której codzienne życie toczy się wokół powtarzalnych rytuałów. Jednak w jednym z pokoi przy biurku siedzi młoda Jane – córka miejscowego wikarego. Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie tę scenę: panna Austen ma palce wiecznie poplamione atramentem, a w głowie tysiące myśli. Zamiast obmyślać plan, jak na najbliższym balu złowić bogatego męża (co według ówczesnych zasad było jedynym sensownym celem kobiety), ona woli zaszyć się w kącie i pisać.
Catherine Bell pięknie pokazuje ten kontrast. Jane jest wnikliwą obserwatorką. Widzi sztuczność salonowych uśmiechów, małostkowość, wiejskie plotki i absurdy konwenansów. I zamiast biernie się im podporządkować, zamienia je w genialne opisy i cięte riposty. Pisanie nie jest dla niej chwilową zachcianką – staje się jej tlenem.
Jednym z najważniejszych i najbardziej wzruszających wątków w książce jest relacja Jane z Tomem Lefroyem. Bell nie lukruje tej historii i nie zamienia jej w tani, hollywoodzki romans. Ukazuje głębokie, dojrzałe uczucie, które zderza się ze ścianą finansowych i społecznych realiów tamtych czasów.
Niespełniona miłość odcisnęła piętno na całym późniejszym życiu i twórczości pisarki. Ale właśnie w tym miejscu Catherine Bell pokazuje prawdziwy hart ducha swojej bohaterki. Jane nie dała się złamać. Swój ból, tęsknotę, rozczarowanie i samotność przekuła w literacki geniusz. Czytając te strony, dosłownie widzimy, jak z jej osobistych przeżyć i przemyśleń rodzą się postaci, które do dziś podbijają serca czytelników: pan Darcy, siostry Bennet, Elinor i Marianne Dashwood czy Emma Woodhouse.
To, co szczególnie urzeka w powieści Catherine Bell, to autentyczność w pokazywaniu trudnej drogi pisarki. Dzisiaj traktujemy Austen jak klasyczkę, ale Bell przypomina nam, jak wyboista była jej ścieżka. Dekady odmów ze strony wydawców, nieustanna niepewność materialna, ciągłe przeprowadzki i osobiste tragedie – to wszystko mogłoby zniechęcić każdego. "Jane Austen. Miłość, która stała się literaturą" to książka napisana z niesamowitą lekkością, czuciem epoki i ogromnym szacunkiem do samej postaci. Czyta się ją jednym tchem, chłonąc każde słowo i kibicując młodej pisarce na każdym kroku. Jeśli szukacie historii, która zainspiruje Was do walki o własne marzenia, wzruszy i pozwoli choć na chwilę przenieść się do dawnej Anglii – nie zastanawiajcie się ani chwili. Catherine Bell stworzyła prawdziwe cudo, które absolutnie zasłużyło na swoje wyróżnienie. Powieść trafia na półkę NIK z najwyższą możliwą oceną. Polecam z całego serca!
Książka pt. "Jane Austen. Miłość, która stała się literaturą" ukazała się nakładem Wydawnictwa Margiensy

