Moi Drodzy, są takie powroty do czasów dzieciństwa, które sprawiają, że człowiek na chwilę przystaje, bierze głęboki oddech i po prostu się uśmiecha. Dokładnie to poczułem, gdy w moje ręce trafił komiksowy album „Kubuś i Przyjaciele”, wydany z okazji setnej rocznicy pierwszego wydania kultowej książki Alana Alexandra Milne’a. Sto lat! Czy to nie brzmi niesamowicie? A jednak ten niedźwiedź o niezbyt dużym rozumku wciąż ma w sobie tyle świeżości, magii i autentyczności, że bez problemu potrafi skraść serce zarówno malucha, jak i dorosłego czytelnika.
Nie znajdziecie u mnie dzisiaj akademickiego rozkładania komiksu na czynniki pierwsze ani trudnych pojęć teoretycznoliterackich. Chcę Wam po prostu opowiedzieć o emocjach, o klimacie i o tym, dlaczego ten album z miejsca zdobył moje uznanie. To prosta, a zarazem niezwykle piękna opowieść, która przenosi nas prosto do malowniczego Stuwiekowego Lasu.
Wszystko zaczyna się od czegoś bezcennego i niezwykle klasycznego dla tej serii: od burczenia w brzuszku naszego głównego bohatera. Kubuś po prostu chce zjeść trochę miodku. Zwykła sprawa, prawda? Ale jak to zwykle bywa w przypadku tego urokliwego niedźwiadka, poszukiwanie małego „co nieco” staje się zapalnikiem dla całej serii zakręconych wydarzeń. Kiedy Kubuś trafia do domku Krzysia i zamiast swojego przyjaciela znajduje tylko tajemniczą, nieco nagzramoloną wiadomość, w głowach mieszkańców Stuwiekowego Lasu rodzi się wielka teoria spiskowa. Cała gromadka – włączając w to lękliwego Prosiaczka, brykającego Tygrysa, melancholijnego Kłapouchego, ułożonego Królika, mądralińską Sowę oraz Kangurzycę z Maleństwem – dochodzi do jednego, absolutnie pewnego wniosku: Krzyś został porwany przez straszliwego stwora zwanego Bendezar!
Rozpoczyna się wielka, absurdalna i niezwykle komiczna misja ratunkowa. Obserwowanie, jak ta zgraja całkowicie różnych od siebie postaci próbuje działać razem, to po prostu czysta frajda. Z jednej strony mamy spanikowaną Sowę, która narzuca wszystkim swoją nadinterpretację faktów, z drugiej Tygrysa gotowego do natychmiastowego skakania na wroga, a gdzieś w tym wszystkim kręci się Kubuś, który mimo rosnącego zamieszania nie potrafi przestać marzyć o pełnym garnuszku miodu. Ta historia jest lekka jak piórko, obfituje w kapitalny, bezpretensjonalny humor i niesie ze sobą ładunek ciepła, jakiego ze świecą szukać we współczesnej popkulturze.
Przejdźmy jednak do tego, co w komiksie odgrywa rolę kluczową – do warstwy wizualnej. Słuchajcie, doceniam ten walor graficzny całym sobą i pozostaję w pełnym zachwycie wobec kunsztu tworzenia tych rysunków. Kadr po kadrze widać tutaj niewiarygodną dbałość o detale, wspaniałą plastyczność i szacunek dla klasycznego stylu animacji. Rysunki dosłownie żyją na stronach albumu. Kolory są niczym miód, miękkie, ciepłe i idealnie oddają nastrój beztroskiego popołudnia w lesie. Ekspresja postaci jest po prostu mistrzowska – smutek Kłapouchego, energia Tygrysa czy zamyślona, poczciwa twarz Kubusia zostały oddane z ogromnym wyczuciem. Oglądanie tych kadrów to prawdziwa uczta dla oka. Twórcy wykonali tytaniczną pracę, by przenieść klimat filmu z 2011 roku na papier komiksowy bez utraty choćby odrobiny tego ekranowego uroku.
Ta opowieść ma w sobie coś niezwykle oczyszczającego. Przypomina o wartości przyjaźni, o bezinteresowności, a także o tym, że największe strachy bardzo często mają tylko wielkie oczy (i są skutkiem błędnego odczytania kartki od przyjaciela!). To komiks, który można czytać z dzieckiem na kolanach, ale równie dobrze można po niego sięgnąć samemu wieczorem, z kubkiem gorącej herbaty, by chociaż na chwilę uciec od pędu codziennego życia.
Z pełną odpowiedzialnością muszę to nazwać po imieniu: ta pozycja bezapelacyjnie zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki! To album, który bez dwóch zdań wzbogaca i dodaje wyjątkowej wartości czyt-NIKowej biblioteczce. Jeśli szukacie komiksu, który wywoła na Waszej twarzy szeroki uśmiech, zachwyci kunsztem ilustracji i przypomni Wam, za co tak naprawdę kochamy opowieści – „Kubuś i Przyjaciele” jest wyborem idealnym. Gorąco polecam!
Komiks pt. „Kubuś i Przyjaciele” dostępny jest tutaj

