Dzisiaj przychodzę do Was z wyjątkową, absolutnie niepowtarzalną pozycją, na którą fani fantastyki i wielkiego mitotwórstwa czekali z ogromnymi wypiekami na twarzy oraz drżącymi z emocji rękami. Gdy tylko biorę do ręki kolejny prestiżowy tom wydawany pod szyldem genialnego mistrza J.R.R. Tolkiena oraz jego oddanego syna, Christophera Tolkiena, doskonale wiem jedno – czeka mnie niezapomniana, fascynująca i głęboko poruszająca podróż do świata, który od dekad kształtuje wrażliwość oraz wyobraźnię milionów czytelników na całym świecie. Tym razem w moje ręce trafił długo wyczekiwany, czwarty tom legendarnego cyklu „Historia Śródziemia”, zatytułowany po prostu „Kształtowanie Śródziemia”. I powiem Wam już na samym wstępie, bez zbędnego przedłużania, bez sztucznego akademickiego nadęcia i bez trudnego teoretyzowania: to jest po prostu absolutny majstersztyk! Kolejne spotkanie z twórczością autora, to kolejna czytelnicza uczta, o której będę pamiętał przez bardzo, bardzo długi czas.
Każdy prawdziwy miłośnik dobrej literatury doskonale zdaje sobie sprawę, że świat stworzony przez J.R.R. Tolkiena to nie jest zwykła, pobieżnie wymyślona fikcyjna kraina, jakich wiele znajdujemy na współczesnych półkach księgarń. To niesamowicie przemyślany w najmniejszych szczegółach, spójny, wielowarstwowy i tętniący życiem mikrokosmos. Posiada on własną teorię powstania, precyzyjnie rozrysowaną geografię, rozbudowane języki, skomplikowane genealogie oraz niezwykle bogatą chronologię wydarzeń, która sięga tysięcy lat wstecz. Jeśli do tej pory myśleliście, że „Hobbit”, „Władca Pierścieni” czy podstawowy „Silmarillion” wyczerpują temat i zdradzają wszystko o tym uniwersum, to muszę Was z ogromnym zapałem wyprowadzić z błędu! Dopiero lektura bezcennych zapisków, szkiców oraz notatek zgromadzonych i skrupulatnie wyselekcjonowanych przez Christophera Tolkiena pozwala w pełni zrozumieć, jak gigantyczny wysiłek, tytaniczna praca i nieprawdopodobna wyobraźnia stały za stworzeniem tej niezwykłej epopei.
W czwartym tomie „Historii Śródziemia” szeroko otwierają się przed nami drzwi do prywatnej pracowni samego Mistrza. Mamy wreszcie unikalną i jedyną w swoim rodzaju okazję podpatrzeć sam proces skomplikowanych narodzin chronologicznej i geograficznej struktury legend Śródziemia oraz Valinoru. To niezwykłe, wręcz mistyczne uczucie, gdy jako czytelnicy możemy bezpośrednio obcować z do tej pory nieznanym szerzej tekstem „Ambarkanta”, czyli kultowym „Kształtem świata”. Jest to jedyny w swoim rodzaju, absolutnie bezcenny opis natury tego wyimaginowanego wszechświata. Coś niesamowitego! Tekst ten w znakomity sposób uzupełniają oryginalne mapy oraz precyzyjne schematy przedstawiające wygląd świata sprzed straszliwych kataklizmów spowodowanych Wojną Bogów oraz upadkiem Númenoru, jak również po tych przełomowych i tragicznych wydarzeniach. Oglądanie tych dokładnych rysunków i wnikliwe czytanie towarzyszących im szczegółowych opisów daje niesamowite poczucie obcowania z autentycznym, starożytnym manuskryptem. To sprawia, że serce każdego prawdziwego fana gatunku bije znacznie szybciej!
Jednak sama geografia i kartografia to przecież nie wszystko, co przygotowali dla nas autorzy. Czym byłby ten wspaniały świat bez swoich legendarnych dziejów, bez wielkich bohaterów, mrocznych potęg i dramatycznych zwrotów akcji? W zaprezentowanym tomie znajdziemy między innymi „Kroniki Valinoru” oraz „Kroniki Beleriandu”, które w kapitalny i niezwykle plastyczny sposób ukazują proces mozolnego tworzenia chronologii Pierwszej Ery. Zyskujemy dzięki nim zupełnie nowe, nieznane dotąd perspektywy i głębię wydarzeń, o których wcześniej słyszeliśmy jedynie w zwięzłym zarysie. Przemierzając kolejne karty tej fascynującej lektury, poznajemy wspaniałą opowieść o Elfwinie – Angliku, który odbył pełną niebezpieczeństw podróż na Prawdziwy Zachód i przybył na Tol Eressëę, zwaną Samotną Wyspą. To właśnie tam, bezpośrednio od samych elfów, poznał pradawną historię, mity i mroczne dzieje pierwszych ludów oraz elfich rodów. Ten motyw ma w sobie niesamowity powiew klasycznej przygody, romantycznej tajemniczości i poetyckiego czaru, który wręcz hipnotyzuje czytelnika od pierwszej do ostatniej linijki.
Co więcej, „Kształtowanie Śródziemia” przynosi coś absolutnie unikalnego i wyjątkowego dla każdego rzetelnego bibliofila. Odnajdziemy tu chociażby pierwotny „Silmarillion” z 1926 roku oraz niezwykle wartościowe „Quenta Noldorinwa” z 1930 roku. Trzeba to z całą mocą i zachwytem podkreślić: są to jedyne znane wersje mitów i legend Pierwszej Ery, które J.R.R. Tolkien doprowadził do samego końca! Obcowanie z tymi fundamentalnymi tekstami pozwala w pełni docenić niezwykłą kreatywność autora w tworzeniu intrygującej historii, która rozgrzewa czytelnicze emocje do czerwoności. Śledzenie na własne oczy, jak ewoluowały pierwotne myśli Tolkiena, jak szlifował swoje opowieści, jak zmieniał koncepcje bohaterów i przeobrażał poszczególne wątki, to czytelnicze doświadczenie po prostu nie do opisania słowami.
Dla prawdziwych pasjonatów tolkienowskich smaczków wydawcy przygotowali kolejne wspaniałe niespodzianki. W tomie zawarto chociażby przejmującą pieśń Tuora ułożoną specjalnie dla syna, która opowiada o absolutnie przełomowym spotkaniu z Ulmem w Krainie Wierzb. To przepiękny utwór, o którym do tej pory zaledwie słyszeliśmy jako o cichej wzmiance w „Zaginionych opowieściach”. Do tego dochodzą kapitalne, staroangielskie wersje fragmentów obu Kronik, co nadaje całej publikacji niezwykłego, dostojnego, a zarazem niezwykle wciągającego charakteru, od którego nie sposób się oderwać.
Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości – ta książka to czysta czytelnicza magia i najwyższy poziom literackiego rzemiosła. Tylko znajomość całej „Historii Śródziemia” pozwala wypełnić wszystkie dotychczasowe luki w wiedzy o tym powszechnie kochanym uniwersum i delektować się w pełni ogromem oraz nieprzebranym bogactwem wykreowanego przez autora „Władcy Pierścieni” świata. Każda kolejna strona dostarcza niezapomnianych wrażeń, budząc szczery podziw dla nieprawdopodobnej wyobraźni J.R.R. Tolkiena oraz tytanicznego trudu, jaki Christopher Tolkien włożył w uporządkowanie zapisków swojego ojca. To strzał w dziesiątkę, dlatego też z zachwytem, radością i dumą mogę dodać, że książka zasługuje na miano NIK - Najlepszej Interesującej Książki, dodając wartości czyt-NIKowej biblioteczce.
Doceniam kreatywność autora, który swymi powieściami dodaje wartości polskiej literaturze oraz światowemu dziedzictwu literatury pięknej. Jeżeli kochacie Śródziemie, jeśli szukacie książki, która całkowicie Was pochłonie i rozbudzi Waszą wyobraźnię do granic możliwości, po prostu musicie po nią sięgnąć. To pozycja absolutnie obowiązkowa, która zachwyca na każdej płaszczyźnie i do której z pewnością będziemy powracać wielokrotnie! Gorąco polecam!
Książka pt. „Kształtowanie Śródziemia” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka

