Sięgając po komiksy, szukam w nich przede wszystkim tego czegoś – iskry, która sprawi, że zapomnę o otaczającym mnie świecie i wsiąknę w opowiadaną historię na całe godziny. Nie interesują mnie rozważania nad strukturą kadrów czy analizowanie kontekstów kulturowych przez pryzmat skomplikowanych teorii. Liczy się czysta frajda z czytania, emocje, klimat i to nieokreślone uczucie, gdy po przewróceniu ostatniej strony człowiek ma ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom. Z dokładnie takim nastawieniem otworzyłem drugi zeszyt serii World of Aghart tworzonej przez duety Hubert Ronek i Kajetan Wykurz. I wiecie co? Zostałem dosłownie wchłonięty przez ten niezwykły świat!
World of Aghart to polska seria fantasy, która udowadnia, że rodzimi twórcy nie mają się czego wstydzić na tle zagranicznych gigantów. Trafiamy tutaj do krainy pełnej prastarej magii, przerażających fantastycznych potworów, gęstych intryg oraz sekretów, które wywołują gęsią skórkę. Świat Aghart znajduje się na zakręcie dziejowym. Odwieczna władza Mastara, dotychczasowego gwaranta porządku, wyraźnie chyli się ku upadkowi. Z kolei w cieniu tej słabnącej potęgi do głosu dochodzi klasztor – rosnąca w siłę instytucja opierająca swoje wpływy na tajemniczym, prastarym Pięcioksięgu. Jakby tego było mało, w całej krainie zaczynają dziać się dziwne, niepokojące zjawiska. Mroczne wydarzenia zdają się ze sobą powiązane w zagadkowy sposób i zwiastują nadchodzący chaos, który może bezpowrotnie zburzyć dotychczasowy ład.
W drugim zeszycie te wątki nabierają niesamowitego tempa. Twórcy doskonale wiedzą, jak budować napięcie. Zamiast zasypywać czytelnika nudną ekspozycją, rzucają nas w sam środek wydarzeń, gdzie każda decyzja bohaterów ma swoją wagę, a klimat zagrożenia wisi w powietrzu. Scenariusz napisany przez Huberta Ronka to majstersztyk pod względem prowadzenia narracji. Akcja pędzi naprzód, ale nie traci przy tym przejrzystości. Dialogi brzmią naturalnie i żywo, a sama intryga wokół Pięcioksięgu i upadającej władzy Mastara potrafi mocno zaintrygować. Chce się wiedzieć więcej, chce się rozwikłać te tajemnice i poznać prawdę kryjącą się za niepokojącymi zjawiskami w Aghart.
Jednak to, co sprawia, że ten komiks dosłownie powala na kolana, to jego oprawa wizualna. Doceniam ogromny walor graficzny tego albumu i pozostaję w pełnym zachwycie wobec kunsztu tworzenia rysunków! Za szkice w tym zeszycie odpowiada Kajetan Wykurz, natomiast scenariusz, tusz oraz nakładanie kolorów to dzieło Huberta Ronka. Ten duet wykonał gigantyczną, wręcz maestrialną robotę. Każdy kadrowy szczegół jest dopracowany z niezwykłą precyzją. Potwory wyglądają niesamowicie, kraina Aghart tętni życiem, a sekwencje dynamiki i walk po prostu wyrywają z kapci. Kolory nakreślone przez Ronka idealnie budują nastrój – od mrocznych, tajemniczych odcieni w momentach zagrożenia, po wyraziste barwy oddające magię tego świata. Patrzenie na te plansze to czysta uczta dla oczu. Rysunki nie są jedynie dodatkiem do tekstu; one opowiadają tę historię na równi ze słowami, tworząc spójną, niesamowicie wciągającą całość.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że drugi zeszyt World of Aghart to komiks wyjątkowy. Zapewnia dokładnie to, czego oczekuję od świetnej popkultury – niesamowitą przygodę, kapitalny klimat i doznania estetyczne na najwyższym poziomie.
Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że ten komiks w pełni zasługuje na miano NIK, dodając ogromnej wartości czyt-NIKowej biblioteczce! Jeśli szukacie mocnego, rodzimego fantasy z powalającymi rysunkami i historią, która nie pozwala na nudę ani przez sekundę, „World of Aghart - Zeszyt 2” musi znaleźć się w Waszych rękach. Polecam z całego serca!
Komiks „World of Aghart - Zeszyt 2” dostępny jest tutaj

