Powrót do świata Enoli Holmes zawsze jest dla mnie czytelniczą przyjemnością. To jedna z tych bohaterek, których kolejne przygody potrafią ponownie rozbudzić ciekawość i sprawić, że z ochotą ruszamy za nią w kolejną niebezpieczną zagadkę. „Sprawa czarnego powozu”, siódmy tom serii Nancy Springer, po raz kolejny pokazuje, że autorka wciąż ma pomysły, by zaskakiwać, bawić i wciągać czytelnika w pełną tajemnic historię.
To moje kolejne spotkanie z twórczością Nancy Springer i muszę przyznać, że jest to spotkanie, które pozostanie w mojej czytelniczej pamięci już na zawsze. Autorka ponownie zaprasza nas do niezwykle barwnego świata wiktoriańskiej Anglii, ale robi to w sposób, który sprawia, że bardzo szybko przestajemy być jedynie obserwatorami wydarzeń. Wchodzimy w sam środek zagadki, zaczynamy razem z Enolą szukać odpowiedzi, podejrzewać kolejnych bohaterów i zastanawiać się, co tak naprawdę kryje się za tajemniczym czarnym powozem. A Enola? Cóż… Enola Holmes po raz kolejny pokazuje, że zdecydowanie nie jest osobą, której można powiedzieć: „Nie mieszaj się w tę sprawę”. I całe szczęście!
Tym razem wszystko zaczyna się od tajemniczej Letitii Glover, która nie wierzy w śmierć swojej ukochanej siostry bliźniaczki. Kobieta zwraca się o pomoc do samego Sherlocka Holmesa. Problem w tym, że Enola również znajduje się w pobliżu i oczywiście nie zamierza przepuścić okazji do zbadania sprawy. Zwłaszcza że pojawiają się elementy, które od początku budzą ogromne wątpliwości. List od męża zmarłej kobiety? Podejrzany. Urna z prochami? Jeszcze bardziej podejrzana. Nagłe śmierci kolejnych żon pewnego hrabiego? Tutaj już zdecydowanie zapala się czerwona lampka. A kiedy na horyzoncie pojawia się tajemniczy czarny powóz, wiadomo, że spokojnie już raczej nie będzie.
Nancy Springer po raz kolejny pokazuje swoją ogromną kreatywność w konstruowaniu historii. I właśnie to szczególnie doceniam w tej książce. „Sprawa czarnego powozu” nie jest jedynie kolejną zagadką kryminalną, którą należy rozwiązać. To misternie przygotowana czytelnicza układanka, w której każdy element ma swoje znaczenie. Autorka bardzo umiejętnie podrzuca kolejne tropy, buduje atmosferę tajemnicy i pozwala czytelnikowi przez pewien czas poruszać się po omacku.
Nie chcę od razu wiedzieć wszystkiego. Chcę podejrzewać, kombinować, zmieniać zdanie i zastanawiać się, czy tym razem uda mi się przechytrzyć autora. W przypadku Enoli Holmes jest to szczególnie przyjemne, ponieważ sama bohaterka również nie zamierza ułatwiać sobie zadania. Jest inteligentna, odważna, przebiegła, dociekliwa i ma tę niezwykle cenną cechę – potrafi myśleć samodzielnie. Nie potrzebuje pozwolenia, żeby zacząć działać. Jeśli uzna, że coś jest nie tak, po prostu rusza do akcji.
Nancy Springer potrafi połączyć kryminalną zagadkę, przygodę, humor, emocje i wiktoriański klimat w taki sposób, że całość czyta się niezwykle płynnie. Narracja nie męczy, nie przytłacza i nie próbuje na siłę udowadniać czytelnikowi, jak bardzo jest „literacka”. Zamiast tego po prostu opowiada historię. I robi to bardzo dobrze.
Styl, narracja oraz sposób budowania historii zdecydowanie zasługują na uznanie. Autorka doskonale wie, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy dorzucić nową informację, a kiedy pozostawić czytelnika z pytaniem, na które odpowiedź poznamy dopiero kilka stron później. A tych stron naprawdę chce się przewracać coraz szybciej. „Sprawa czarnego powozu” jest bowiem zaproszeniem do czytelniczej uczty, która z każdą przekładaną stroną coraz mocniej rozgrzewa nasze emocje. Zaczynamy od ciekawości, później pojawia się niepokój, następnie podejrzenia, zaskoczenie i wreszcie to charakterystyczne uczucie, kiedy książka zaczyna żyć własnym życiem. Wtedy już nie czytamy. Wtedy jesteśmy w środku tej historii. Podążamy śladami Enoli, próbujemy zrozumieć motywy bohaterów i zastanawiamy się, co wydarzyło się naprawdę. Tajemnica czarnego powozu staje się czymś więcej niż tylko zagadką – staje się obietnicą przygody, której zwyczajnie nie chce się kończyć.
Ogromnym plusem jest także powrót znanych bohaterów. Enola potrzebuje pomocy Sherlocka, siostry zaginionej kobiety, a także swojego dawnego przyjaciela – wicehrabiego Tewkesbury, markiza Basilwether. Dzięki temu historia zyskuje dodatkową dynamikę, a spotkanie różnych charakterów sprawia, że kolejne wydarzenia nabierają jeszcze większego tempa.
Nancy Springer po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która będzie atrakcyjna zarówno dla młodszych czytelników, jak i dla tych, którzy dawno już przestali być nastolatkami, ale nadal lubią dobrą zagadkę, ciekawą przygodę i bohaterów z charakterem. Enola Holmes ma bowiem coś, czego nie da się łatwo stworzyć. Ma własny styl. Ma energię. Ma osobowość. I ma tę niezwykłą zdolność sprawiania, że chce się jej towarzyszyć podczas kolejnej przygody.
Po lekturze „Sprawy czarnego powozu” po raz kolejny dochodzę do wniosku, że Nancy Springer doskonale wie, jak prowadzić czytelnika przez kolejne rozdziały. Nie potrzebuje przesadnych ozdobników ani skomplikowanych konstrukcji. Wystarczy dobrze opowiedziana historia, ciekawa zagadka, wyraziste postacie i odpowiednia dawka emocji. A tego wszystkiego tutaj nie brakuje. Dlatego z ogromną przyjemnością doceniam kreatywność autorki i umieszczam „Sprawę czarnego powozu” na mojej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To książka, która daje dokładnie to, czego oczekuję od dobrej lektury: zabiera mnie w inne miejsce, pozwala oderwać się od codzienności, angażuje emocje i sprawia, że po zamknięciu książki jeszcze przez chwilę pozostaję w jej świecie. A przecież właśnie o to chodzi w czytaniu. Nancy Springer po raz kolejny zaprosiła mnie do świata Enoli Holmes i po raz kolejny udowodniła, że ta przygoda nadal ma moc. „Sprawa czarnego powozu” to siódme spotkanie z Enolą Holmes, ale zdecydowanie nie ostatnie, którego chciałbym doświadczyć.
Jeśli lubicie kryminalne zagadki, wiktoriański klimat, inteligentnych bohaterów, odrobinę humoru i historie, które z każdą stroną wciągają coraz mocniej – koniecznie dajcie się porwać Enoli. Tylko uważajcie. Czarny powóz już ruszył. A kiedy Enola Holmes jest na pokładzie, możecie być pewni jednego – nuda nie ma żadnych szans.
Książka pt. „Sprawa czarnego powozu” ukazała się nakładem Wydawnictwa Poradnia K

