Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałby świat, gdybyśmy mogli raz na zawsze wyeliminować ból? Fizyczny ból, który paraliżuje, nie daje spać i spędza sen z powiek. Z jednej strony brzmi to jak genialny krok w stronę utopii, prawda? Z drugiej – jak szybko taki cudowny lek stałby się powodem do wybuchu absolutnego chaosu? Właśnie z takim niesamowicie mocnym, wręcz prowokacyjnym pytaniem zostawia nas Bora Chung w swojej najnowszej powieści „Łowcy bólu”.
Słuchajcie, powiem Wam krótko: to było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej koreańskiej pisarki i z ręką na sercu przyznaję, że pozostanie ono w mojej czytelniczej pamięci już na zawsze. Jeżeli szukacie historii, która nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale wręcz przeciąga czytelnika przez emocjonalny rollercoaster, to trafiliście pod właściwy adres.
Fabuła zawiązuje się wokół przełomowego odkrycia – powstaje lek, który całkowicie eliminuje ból. Ale jak to w życiu i dobrej literaturze bywa, genialny wynalazek nie dla wszystkich staje się błogosławieństwem. Na horyzoncie pojawia się tajemnicza sekta, której wyznawcy głoszą niepokojącą teorię: to właśnie cierpienie stanowi prawdziwą istotę człowieczeństwa. Zamiast zachwytu nad postępem medycyny dochodzi do tragedii. Krwawy zamach terrorystyczny odbiera życie twórcą leku, a świat wstrzymuje oddech.
Mija dwanaście lat. Wydawałoby się, że czas zagoił rany, a stara sprawa została dawno pogrzebana pod warstwą pyłu i zapomnienia. Nic bardziej mylnego! Ktoś zaczyna w wyjątkowo brutalny sposób mordować osoby w jakikolwiek sposób powiązane z tamtymi wydarzeniami. Przeszłość wraca ze zdwojoną siłą, a w samym centrum tego mrocznego śledztwa krzyżują się losy dwóch niezwykle skomplikowanych postaci. Z jednej strony mamy Tae – człowieka skazanego przed laty za udział w opisanym zamachu. Z drugiej strony staje Gyeong, córka zamordowanych naukowców, która nosi w sobie ciężar straszliwej traumy. Co może połączyć skrzywdzoną kobietę i człowieka, który bezpośrednio przyłożył rękę do zniszczenia jej świata? Czy w gęstej sieci kłamstw, manipulacji i dawnych żalów jest jeszcze miejsce na prawdę? I przede wszystkim: kto naprawdę stoi za tą nową falą brutalnych zbrodni?
To, co wyprawia tutaj Bora Chung, przechodzi wszelkie pojęcie. Muszę z pełną mocą docenić niesamowitą kreatywność autorki w konstruowaniu tej historii. To nie jest zwykły thriller ani prosty kryminał medyczny. „Łowcy bólu” to prawdziwe, szczere zaproszenie do czytelniczej uczty, która z każdą kolejno przekładaną stroną dosłownie rozgrzewa nasze emocje do czerwoności!
Bora Chung serwuje nam opowieść gęstą od napięcia. Styl, w jakim pisze, jest niezwykle plastyczny, bezpośredni i wolny od zbędnych zapychaczy. Piosenka, którą układa z poszczególnych rozdziałów, po prostu płynie. Autorka potrafi w niemal mistrzowski sposób prowadzić narrację tak, że z jednej strony dostajemy trzymający w napięciu wątek kryminalny, a z drugiej – bezceremonialne wejście w najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki oraz mroczne kulisy działających w cieniu sekt.
Sposób budowania historii zasługuje na pełne uznanie. Autorka dawkuje informacje z niezwykłym wyczuciem. Kiedy wydaje się nam, że złapaliśmy już właściwy trop i wiemy, w którą stronę zmierza ta fabularna układanka, Bora Chung wykonuje gwałtowny zwrot, zostawiając czytelnika z otwartymi z wrażenia ustami. Tu nie ma miejsca na nudę, tu każdy detal ma swoje znaczenie.
Warto podkreślić, że kryminalna zagadka staje się dla autorki kapitalnym punktem wyjścia do znacznie głębszej dyskusji. Bora Chung – autorka dobrze znanej i nominowanej do Międzynarodowej Nagrody Bookera książki „Przeklęty królik” – po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z najważniejszych i najbardziej wyrazistych głosów współczesnej literatury koreańskiej.
W „Łowcach bólu” pyta nas o rzeczy fundamentalne: gdzie leżą granice postępu technologicznego? Czy powinniśmy ingerować w mechanizmy, które od zarania dziejów definiują naszą egzystencję? Czym tak naprawdę jest wolność? Czy wolność od cierpienia czyni nas pełniejszymi ludźmi, czy wręcz przeciwnie – pozbawia nas empatii i wrażliwości? Ta książka nie daje tanich, łatwych odpowiedzi na tacy. Zmusza nas do refleksji, ale robi to w sposób niezwykle naturalny, wpleciony w bardzo dynamiczną i wciągającą fabułę.
Doceniam ogromną kreatywność pisarki, jej niesamowite czucie bohaterów oraz odwagę w poruszaniu tak trudnych, wielowymiarowych tematów. Z wielką dumą i z pełnym przekonaniem stawiam powieść „Łowcy bólu” na mojej osobistej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek! To pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika dobrej, mięsistej literatury z dreszczykiem, emocjonalną głębią i warstwą, która pozostaje w głowie jeszcze długo po zamknięciu okładki. Jeżeli szukacie lektury, która wciągnie Was bez reszty i pociągnie za najbardziej czułe struny – sięgajcie po książkę Bory Chung bez wahania. Gorąco polecam!
Książka pt. „Łowcy bólu” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Literanova

