Czyt-NIK: „Kopista” to historia, w której miejskie pomniki, tatuaże i brutalne zbrodnie tworzą niezwykle oryginalną kryminalną układankę. Skąd wziął się pomysł na połączenie tych elementów i w którym momencie narodził się w Pani głowie „Kopista”?
Anna Olszewska: To jeden z tych wspaniałych przypadków, gdy ktoś włożył mi ją w ręce. Gdy myślałam o tym, żeby napisać powieść, której akcję umieszczę w moim rodzinnym mieście, historia długo nie chciała pojawić się w mojej głowie. Jednego dnia powiedziałam o tym znajomemu i to on zasugerował, żeby pierwszą z ofiar umieścić w pobliżu rzeźby „Przechodzący przez rzekę”, która jest jednym z symboli miasta. Wzięłam ten pomysł, a potem poszło już górki.
Czyt-NIK: Paweł Pikas musi prowadzić śledztwo w sprawie bezwzględnego mordercy, jednocześnie mierząc się z własną osobistą tragedią. Jak trudno było Pani połączyć kryminalne napięcie z emocjonalną historią głównego bohatera i czy od początku wiedziała Pani, dokąd zaprowadzi go ta droga?
Anna Olszewska: Ta powieść jest o tyle ciekawym przypadkiem, że osobista tragedia Pikasa została napisana kilka lat temu, gdy pisałam powieść dla młodzieży. Porzuciłam tamten pomysł, ale ogromny kawał tekstu został i żal było nie wykorzystać go w inny sposób. A łączenie wątków osobistych z kryminalnymi to coś, co lubię najbardziej.
Czyt-NIK: Czy podczas pisania „Kopisty” pojawił się moment, w którym sama Pani pomyślała: „Tego jeszcze w polskim kryminale nie było”? I czy jest jakiś element tej powieści, który szczególnie chciałaby Pani, aby czytelnicy odkryli lub zinterpretowali po swojemu?
Anna Olszewska: Raczej zwykle prześladuje mnie poczucie, że przede mną ktoś już wpadł na taki pomysł, a ja nie poznałam tamtej powieści. W koszmarach sennych nawet czasami śnię o tym, że napisałam powieść identyczną do takiej, która została już wydana. Ale zawsze mam nadzieję, ze jednak moi czytelnicy uznają mój pomysł za pełen świeżości. Pisząc Kopistę zależało mi, aby oprócz wątku kryminalnego czytelnicy dostrzegli też kwestię walki o własne dziecko. O to, w jak różny sposób można starać się zapewnić mu bezpieczeństwo.

