Czyt-NIK: „Rozliczenie” łączy współczesne śledztwo z tajemnicą zbrodni sprzed 23 lat. Pani Agnieszko, skąd wziął się pomysł na taką konstrukcję fabuły i co było pierwszym impulsem do napisania tej historii?
Agnieszka Szubert: Prywatnie uwielbiam książki, w których razem z bohaterami mogę odkrywać kolejne tajemnice i krok po kroku składać elementy zagadki w całość. Lubię, kiedy akcja jest dynamiczna, a autor myli tropy i wyprowadza mnie na manowce. Stąd pomysł na taką właśnie konstrukcję fabuły. Po prostu napisałam książkę, którą sama chciałabym przeczytać.
Jeśli chodzi o pierwszy impuls, to początkowo wiedziałam tylko tyle, że punktem wyjścia powinno być dramatyczne wydarzenie sprzed lat, które nie pozwala o sobie zapomnieć i powraca po przeszło dwóch dekadach. Z czasem pomysł rozwijał się krok po kroku, powstawały kolejne elementy historii i wątki poboczne, które ostatecznie połączyły się w jedną całość.
Czyt-NIK: W „Rozliczeniu” przeszłość bardzo mocno wpływa na teraźniejszość, a kolejne elementy układanki stopniowo odsłaniają prawdę. Pani Agnieszko, jak wyglądało budowanie tak wielowątkowej intrygi, aby czytelnik do samego końca chciał odkrywać kolejne tajemnice? „
Agnieszka Szubert: Nie było to łatwe, ponieważ książka zawiera dwie linie czasowe. Poznajemy bohaterów sprzed lat, a jednocześnie śledzimy współczesne wydarzenia. Bardzo zależało mi na tym, aby zbyt szybko nie zdradzić, kto jest kim. Stąd pseudonimy: Lis, Krawiec i Kierowca.
Dość trudne było poprowadzenie obu wątków w taki sposób, aby z jednej strony akcja rozwijała się dynamicznie, zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości, a z drugiej, aby nie ujawnić zbyt wiele i nie pozwolić czytelnikowi przedwcześnie połączyć wszystkich faktów.
Patrząc jednak na pojawiające się recenzje, widzę, że ten zabieg się udał, co bardzo mnie cieszy.
Czyt-NIK: Rozliczenie” jest Pani książką, która potrafi zaskoczyć i skłonić czytelnika do ponownego spojrzenia na wcześniejsze wydarzenia. Pani Agnieszko, co chciałaby Pani, aby czytelnik najbardziej zapamiętał po zakończeniu tej literackiej podróży?
Agnieszka Szubert: Bardzo zależało mi na tym, aby poprzez „Rozliczenie” zwrócić uwagę na dwie kwestie.
Pierwsza dotyczy ciężaru przeszłości, który często niesiemy przez całe życie. Nie zawsze mamy wpływ na to, czego doświadczamy w dzieciństwie, jednak zdarzenia te pozostają z nami na długie lata. Zmagamy się z tajemnicami, trudnymi relacjami, wspomnieniami, od których trudno się uwolnić. Niektórych spraw nie da się bowiem tak po prostu odłożyć na bok i o nich zapomnieć.
Drugą kwestią jest przemoc psychiczna, której wiele osób doświadcza w zaciszu własnych czterech ścian. W przeciwieństwie do przemocy fizycznej nie pozostawia ona widocznych śladów na ciele, potrafi jednak wywołać poważne konsekwencje w psychice człowieka. Chciałam zwrócić uwagę na to, jak łatwo czasami bagatelizować czyjeś doświadczenia. Osoby stosujące przemoc psychiczną potrafią być niezwykle przekonujące, a czasami nawet wzbudzać współczucie otoczenia, podczas gdy ich ofiary pozostają niezrozumiane i osamotnione. Sprawca potrafi przedstawić sytuację w taki sposób, że opowieść ofiary zaczyna wyglądać na przesadzoną, nawet niewiarygodną. Warto jednak czasami uważniej wysłuchać drugiego człowieka, bez oceny i doradzania, aby dostrzec, że za pozornie błahymi sytuacjami może kryć się prawdziwy dramat.
Chciałabym, aby po zamknięciu książki czytelnik pamiętał, że nie każda krzywda jest widoczna na pierwszy rzut oka i nie każdą przeszłość da się zostawić za sobą.

