Cudowna historia Weroniki, piękne opisy wiejskiego klimatu oraz szczypta wielkanocnych zwyczajów to mocne punkty najnowszej powieści Joanny Tekieli. Autorki, która nieraz skradła moje czytelnicze serce. I to serce właśnie czuje, że jeszcze wiele razy będzie mogło poczuć falę uniesienia, wracając do Olszowego Jaru.
Po „Zaczarowanej zimie w Olszowym Jarze” przyszła pora na „Cudowną wiosnę w Olszowym Jarze”. Znając styl Joanny Tekieli, możecie być pewni, że ten wiosenny, wyjątkowy klimat rozprzestrzeni się w Waszych czytelniczych emocjach. Skryty jest on na każdej stronie najnowszej powieści autorki. Pani Joanna zaprasza nas do OLSZOWEGO JARU. Każdy, kto znajdzie się w tym miejscu, poczuje jego cudowny klimat. Warto wejść w tę historię i poznać dalsze losy Weroniki.
Kobieta zrozumiała, że życie w mieście nie jest dla niej. Uświadomiła sobie, że jej natura lgnie do życia na wsi. Pragnie spełnić swoje marzenia związane z wiejskim życiem. W tym celu postanawia zaadaptować stajnię i stodołę na swój dom oraz miejsce pracy. Jednak jak to zawsze w życiu bywa Weronikę nie ominą troski codzienności.
Czy bohaterka „Cudownej wiosny w Olszowym Jarze” spełni swoje marzenia? Czy znajdzie swoje miejsce w Olszowym Jarze? Czy zbliżające się święta Wielkanocy przybliża ją do marzeń? Jak rozwinie się znajomość Weroniki z Darkiem Wrońskim? Warto poznać tę historię i dać ponieść się klimatowi stworzonemu przez Joannę Tekieli. Autorka w pięknym stylu rysuje historię Weroniki. Cudownie prowadzi nas po zakamarkach Olszowego Jaru, wlewając w nasze czytelnicze serca wyjątkowy klimat, który jeszcze długo unosi się po zakończeniu lektury.
Najnowsza powieść Joanny Tekieli to namiastka wiosny. To zaproszenie do świata Weroniki oraz do pory roku, która niesie nowe możliwości, otwiera horyzonty, dając radość. Niech ta radość zawita w domach każdego z nas. Dlatego też niech „Cudowna wiosna w Olszowym Jarze” zagości na półkach czytelników pragnących poznawać historie, które nie ulatują, lecz wpadają do naszych serc na zawsze. A ta historia taka właśnie jest.
Cudowna historia Weroniki, piękne opisy wiejskiego klimatu oraz szczypta wielkanocnych zwyczajów to mocne punkty najnowszej powieści Joanny Tekieli. Autorki, która nieraz skradła moje czytelnicze serce. I to serce właśnie czuje, że jeszcze wiele razy będzie mogło poczuć falę uniesienia, wracając do Olszowego Jaru. Przecież po zimie i wiośnie, mamy jeszcze lato i jesień. Zatem z utęsknieniem czekam(y) Pani Joanno na kolejne spotkania z Weroniką z Olszowego Jaru.
Książka „Cudowna wiosna w Olszowym Jarze” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
