Świąteczna atmosfera, styl autorki, który zabiera nas do cudownego świata to elementy, które scalają nas z bohaterami książki „Wieczór cudów”. Bohaterami, których poznajemy cztery tygodnie przed świętami. Co wydarzy się do tego czasu? Jakie cuda przyniesie świąteczny czas? Sprawdźcie sami i dajcie porwać się cudownej historii.
Jest taki dzień i taki wieczór, w którym zdarzają się cuda. To czas magiczny, wyjątkowy, w którym wszystkie troski odchodzą w kąt – a my, choć na chwile, możemy uśmiechnąć się do swoich marzeń. Czytając najnowszą powieść Kingi Gąski, możemy spędzić wyjątkowy czas z bohaterami, których historie poznajemy.
„Wieczór cudów” to zaproszenie do świata Adama, Julii, Tymona, Ewy i Maksymiliana. Każdy z nich idzie przez życie z innym bagażem doświadczeń. Co ich łączy? Warto się tego dowiedzieć sięgając po świąteczną powieść, która otuli nasze czytelnicze serca. A towarzysząca tej historii muzyka rozkołysze nasze emocje świątecznym rytmem.
Adam pragnie w końcu ustatkować się, poprowadzić swoje życie na właściwe tory. Czy aby nie doprowadzi tym samym do wykolejenia swoich planów? Julia mimo iż zarzekała się, że jej noga nigdy więcej nie postanie na rodzinnej ziemi, postanawia pojechać do domu na święta. Czym dyktowana była ta decyzja – sercem, rozumem? Z kolei Tymon prowadzący imprezowy styl życia, nie myśli o ustatkowaniu się, chyba że trwałoby ono jedną noc. W życiu Ewy wydarzy się cud – czy to właśnie świąteczna aura jest jego autorem? Od nieszczęśliwych wydarzeń w jej życiu minęło już tyle czasu. Czy to już odpowiedni moment, aby uśmiech zagościł na jej twarzy? Z kolei Maksymilian to perfekcjonista, zawsze dostający to, czego chce, po co tylko sięgnie – praca, mieszkanie i święty spokój. Czy te święta zmienią coś w jego życiu?
Bez wątpienia bohaterowie powieści „Wieczór cudów” są barwni, charakterystyczni, jakże różni od siebie. Tak jak każdy czytelnik, który sięgnie po tę książkę. Ciekaw jestem, do kogo z nich jest Wam najbliżej? Nie ukrywam, że sam przeglądałem się w ich życiorysach, historiach i znalazłem najbardziej bratnią mi duszę. Ale to pozostawiam w sferze tajemnicy.
Jednak nie będę ukrywał tego, że najnowsza książka Kingi Gąski to nie tylko poruszająca i porywająca historia. To również kawałek świątecznej atmosfery, która udziela się nam już od samego patrzenia na okładkę. Wszak książki nie poznaje się po okładce, lecz po treści za nią zawartej. Lecz warto podkreślić, że okładka, jak i historia zapisana na kartach tej powieści chwytając za serce.
Świąteczna atmosfera, styl autorki, który zabiera nas do cudownego świata to elementy, które scalają nas z bohaterami książki „Wieczór cudów”. Bohaterami, których poznajemy cztery tygodnie przed świętami. Co wydarzy się do tego czasu? Jakie cuda przyniesie świąteczny czas? Sprawdźcie sami i dajcie porwać się cudownej historii.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
