Już po kilku stronach wiedziałem, że czeka mnie czytelnicza przygoda pełna napięcia, tajemnic i nieoczywistych zwrotów akcji. „Gorycz prawdy” Małgorzaty Podstawnej bardzo szybko wciąga do swojego świata i z każdą kolejną stroną coraz mocniej rozbudza ciekawość. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki i po raz kolejny przekonałem się, że potrafi z niezwykłą kreatywnością konstruować historie, od których trudno się oderwać. Nie ucieka się do tanich chwytów ani nie opiera fabuły wyłącznie na sensacji. Zamiast tego oddaje w ręce czytelnika dopracowaną, wielowątkową opowieść, która nieustannie pobudza wyobraźnię i skutecznie elektryzuje czytelnicze emocje.
Przyznam szczerze, że punkt wyjścia tej historii jest zapowiedzią niezapomnianej czytelniczej uczty. Komisarz Tamara Swoboda otrzymuje zgłoszenie zaginięcia menedżerki firmy farmaceutycznej. Początkowo wygląda to na rutynową sprawę. Dorosła kobieta planowała wyjazd, więc jej zniknięcie nie wydaje się niczym wyjątkowym. Jednak wraz z kolejnymi ustaleniami okazuje się, że pozory po raz kolejny okazują się niezwykle zwodnicze. Gdy zaginiona zostaje odnaleziona martwa, wszystko nabiera zupełnie nowego wymiaru. Rozpoczyna się śledztwo, które prowadzi nie tylko do poszukiwania sprawcy, ale również do odkrywania bolesnych tajemnic, dawnych krzywd i wydarzeń, które przez lata pozostawały głęboko ukryte.
To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to sposób prowadzenia fabuły. Małgorzata Podstawna nie spieszy się z rozdawaniem odpowiedzi. Zamiast tego bardzo umiejętnie podrzuca kolejne elementy układanki. Czytelnik ma wrażenie, że już wie, dokąd zmierza historia, by za chwilę przekonać się, że autorka właśnie wyprowadziła go w pole. Takie prowadzenie narracji sprawia ogromną satysfakcję, bo zamiast biernie śledzić wydarzenia, można aktywnie uczestniczyć w odkrywaniu prawdy.
Ogromnym atutem książki jest także sama komisarz Tamara Swoboda. To bohaterka, którą trudno zaszufladkować. Jest profesjonalna, konsekwentna i zdeterminowana, ale jednocześnie pozostaje bardzo ludzka. Dzięki temu jej działania wydają się wiarygodne, a prowadzone śledztwo nie przypomina filmu akcji, lecz dobrze skonstruowaną policyjną pracę, w której liczą się spostrzegawczość, cierpliwość i umiejętność łączenia faktów.
Autorka bardzo sprawnie buduje napięcie. Nie robi tego poprzez nieustanne sceny przemocy czy spektakularne zwroty akcji. Napięcie rodzi się z atmosfery niepewności. Z każdą stroną coraz bardziej odczuwa się, że za jednym morderstwem kryje się znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Pojawiają się nowe tropy, kolejne postacie, a każda z nich zdaje się coś ukrywać. To właśnie taka konstrukcja fabuły sprawia, że trudno powiedzieć sobie: „Jeszcze tylko jeden rozdział”. Najczęściej kończy się na kilku kolejnych.
Bardzo podoba mi się również sposób kreowania bohaterów drugoplanowych. Nie są jedynie tłem dla głównej postaci. Każdy wnosi coś do historii, ma własne motywacje i własne tajemnice. Dzięki temu świat przedstawiony wydaje się pełniejszy i bardziej realistyczny. W kryminałach niezwykle cenię właśnie takie rozwiązania, bo pokazują, że autor nie skupia się wyłącznie na zagadce kryminalnej, ale dba także o ludzi, którzy tę historię tworzą.
Małgorzata Podstawna potrafi także znakomicie dawkować emocje. Są momenty pełne napięcia, są chwile refleksji, pojawiają się również fragmenty, które zmuszają do zastanowienia się nad ludzkimi wyborami i ich konsekwencjami. To nie jest historia oparta wyłącznie na pytaniu „kto zabił?”. Znacznie ważniejsze staje się pytanie „dlaczego?” i właśnie ono nadaje całej opowieści głębi.
Na szczególne uznanie zasługuje kreatywność autorki w konstruowaniu całej historii. Widać, że każdy element został przemyślany. Poszczególne wydarzenia wynikają z siebie w naturalny sposób, a kolejne odkrycia nie sprawiają wrażenia przypadkowych. Lubię, kiedy autor potrafi zaskoczyć, ale jednocześnie po zakończeniu książki czytelnik dochodzi do wniosku, że wszystkie wskazówki były od początku ukryte między wierszami. Właśnie z takim kryminałem mamy tutaj do czynienia.
Styl pisania Małgorzaty Podstawnej również zasługuje na pochwałę. Narracja jest płynna, naturalna i bardzo dobrze wyważona. Nie ma tu zbędnych opisów ani sztucznego przeciągania wydarzeń. Każdy rozdział wnosi coś nowego, a tempo opowieści sprawia, że książkę czyta się niezwykle komfortowo. Autorka doskonale wie, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy pozwolić czytelnikowi na chwilę oddechu przed kolejnymi emocjonalnymi wydarzeniami. To właśnie styl, narracja oraz sposób budowania historii zasługują na szczególne uznanie. Widać literacką świadomość i umiejętność prowadzenia czytelnika dokładnie tam, gdzie chce tego autorka. Nie ma tu miejsca na przypadkowość. Wszystko tworzy spójną całość, która skutecznie angażuje od pierwszej do ostatniej strony.
Po raz drugi przekonałem się, że Małgorzata Podstawna potrafi pisać kryminały z charakterem. Nie idzie na skróty, nie korzysta z prostych schematów i nie próbuje za wszelką cenę szokować. Zamiast tego stawia na dobrze opowiedzianą historię, wiarygodnych bohaterów i emocje, które pojawiają się zupełnie naturalnie. Dlatego z ogromną przyjemnością doceniam kreatywność pisarki poprzez umieszczenie tej książki na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To wyróżnienie trafia wyłącznie do tytułów, które naprawdę potrafią mnie zaangażować i pozostawić po sobie coś więcej niż chwilową rozrywkę. „Gorycz prawdy” bez wątpienia zasłużyła na takie miejsce.
Jeżeli lubicie kryminały, które nie tylko dostarczają zagadki do rozwiązania, ale również budują atmosferę, angażują emocjonalnie i oferują bohaterów z krwi i kości, koniecznie sięgnijcie po tę powieść. To historia, która pokazuje, że prawda bywa bolesna, a dawne wydarzenia potrafią rzucać długi cień na teraźniejszość.
„Gorycz prawdy” to książka, która nasyci apetyty wszystkich czytelników złaknionych wyjątkowych czytelniczych wrażeń. Trzyma w napięciu, zaskakuje, skłania do myślenia i nie pozwala o sobie szybko zapomnieć. Jeśli kolejne tomy serii będą utrzymywać taki poziom, jestem przekonany, że jeszcze nieraz z przyjemnością wrócę do świata komisarz Tamary Swobody.
Książka pt. "Gorycz prawdy" ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami

