Przed niektórymi książkami trudno się obronić. Już od pierwszych stron wciągają czytelnika do swojego świata i sprawiają, że codzienność na chwilę przestaje istnieć. Dokładnie takie uczucia towarzyszyły mi podczas lektury „Gdzie jest dziewczyna z nutami?”, piątej części znakomitego cyklu „Gdzie jest?” autorstwa Artura Pacuły. To było kolejne spotkanie z twórczością autora, na które czekałem z ogromną niecierpliwością. I wiecie co? Po raz kolejny nie zawiodłem się ani przez moment. Wręcz przeciwnie – dostałem powieść, która rozpaliła moje czytelnicze emocje do czerwoności i przypomniała mi, dlaczego tak bardzo pokochałem tę serię
Artur Pacuła od dawna udowadnia, że potrafi pisać książki przygodowe na najwyższym poziomie. Nie idzie na skróty, nie serwuje łatwych rozwiązań i nie traktuje młodego czytelnika z pobłażaniem. Tworzy historie, które są inteligentne, dynamiczne i pełne niespodzianek. Tym razem zabiera nas na pokład jachtu, gdzie Monika, Ala, Igor i Miras wraz z Bossem – nauczycielem historii Marcinem Krygierem – ruszają w kolejną wakacyjną wyprawę. Już sam pomysł, aby akcję osadzić na wodnym szlaku prowadzącym od Zalewu Wiślanego do Iławy, okazał się strzałem w dziesiątkę.
Czytając tę powieść, niemal czułem wiatr na twarzy, słyszałem szum fal i skrzypienie masztu. Autor z niezwykłą swobodą buduje atmosferę żeglarskiej przygody. Nie ogranicza się jednak do malowniczych opisów. Każda kolejna strona przynosi nowe emocje, kolejne tropy i następne pytania. Właśnie za to cenię twórczość Artura Pacuły. Potrafi sprawić, że czytelnik nie tylko śledzi wydarzenia, ale staje się uczestnikiem tej niezwykłej wyprawy.
Tytułowa dziewczyna z nutami od początku intryguje. Kim była? Co oznaczają pozostawione ślady? Jaką rolę odegrały wydarzenia związane z przemarszem wojsk napoleońskich? Do tego dochodzą zaginione dzieła sztuki, tajemnice sprzed lat oraz rywale, którzy zrobią naprawdę wiele, by wyprzedzić bohaterów w wyścigu o prawdę. Wszystko to tworzy mieszankę, od której trudno się oderwać.
Największą siłą tej książki jest jednak kreatywność autora. Artur Pacuła z ogromną wyobraźnią splata fakty historyczne z fikcją literacką, tworząc opowieść, która wydaje się niezwykle wiarygodna. To właśnie ten pisarski kunszt sprawia, że czytelnik co chwilę zastanawia się, gdzie kończy się historia, a zaczyna literacka fantazja. Uwielbiam takie książki, bo pobudzają ciekawość świata i zachęcają do samodzielnego poszukiwania informacji.
Bardzo spodobało mi się również tempo prowadzenia narracji. Nie ma tutaj miejsca na nudę. Gdy wydaje się, że bohaterowie są już o krok od rozwiązania zagadki, autor błyskawicznie zmienia sytuację i ponownie wywraca wszystko do góry nogami. Dzięki temu napięcie utrzymuje się praktycznie do ostatnich stron. Wiele razy łapałem się na tym, że planowałem przeczytać jeszcze tylko jeden rozdział, a kończyło się na kolejnych kilkudziesięciu stronach.
Ogromnym atutem pozostają bohaterowie. Monika, Ala, Igor i Miras tworzą zgraną ekipę, której po prostu nie da się nie polubić. Każde z nich wnosi do historii coś wyjątkowego. Ich rozmowy brzmią naturalnie, wzajemne relacje są wiarygodne, a współpraca pokazuje, jak ważne są zaufanie, przyjaźń i umiejętność działania w grupie. Nie są to papierowe postacie stworzone jedynie po to, by przesuwać akcję do przodu. To bohaterowie z charakterem, których los naprawdę zaczyna obchodzić czytelnika.
Nie sposób nie wspomnieć o Bossie. Marcin Krygier po raz kolejny udowadnia, że nauczyciel historii może być kimś znacznie więcej niż osobą stojącą przy tablicy. Jest przewodnikiem, inspiracją i partnerem dla młodych bohaterów. Takie postacie budzą ogromną sympatię i pokazują, że wiedza historyczna może stać się początkiem fascynującej przygody. Artur Pacuła ma niezwykły dar opowiadania. Pisze lekko, naturalnie i bardzo obrazowo. Nie epatuje zbędnymi opisami ani przesadnie skomplikowanym językiem. Wszystko płynie swoim rytmem, a czytelnik bez najmniejszego problemu zanurza się w opowieści. To właśnie taka literatura sprawia największą radość – angażuje emocjonalnie, pozwala przeżywać kolejne wydarzenia razem z bohaterami i nie pozwala odłożyć książki na półkę.
Ogromnie podoba mi się również to, że autor nie zapomina o wartości edukacyjnej swojej powieści. Nie robi tego jednak nachalnie. Historia, geografia, żeglarstwo czy ciekawostki związane z odwiedzanymi miejscami pojawiają się zupełnie naturalnie. Czytelnik zdobywa nową wiedzę nawet nie zauważając, kiedy to się dzieje. Tak właśnie powinno wyglądać łączenie rozrywki z nauką.
To już piąta część serii, a ja wciąż mam wrażenie, że autor z każdą kolejną książką podnosi sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Wymyślenie jednej świetnej historii to duża sztuka. Wymyślenie pięciu tak różnorodnych, angażujących i pełnych emocji przygód świadczy o ogromnym talencie oraz niewyczerpanej wyobraźni. Kreatywność Artura Pacuły zasługuje na najwyższe uznanie. Potrafi stworzyć historię, która nie tylko bawi i trzyma w napięciu, ale przede wszystkim rozpala czytelnicze emocje do czerwoności.
Dla mnie było to kolejne spotkanie z twórczością autora i bez cienia przesady mogę powiedzieć, że okazało się prawdziwą czytelniczą ucztą, którą pamiętać będę do końca moich dni. Takie książki przypominają, dlaczego warto czytać. Zabierają nas w podróż, pozwalają przeżywać niezwykłe przygody i na długo pozostają w pamięci.
Jeżeli szukacie powieści pełnej zagadek, emocjonującej akcji, świetnych bohaterów i fascynujących historycznych tajemnic, „Gdzie jest dziewczyna z nutami?” będzie wyborem idealnym. To książka dla młodszych i starszych czytelników, bo dobra przygoda nie zna wieku. Jestem przekonany, że każdy, kto wejdzie na pokład tej historii, będzie chciał dopłynąć z bohaterami aż do samego końca.
Z ogromnym uznaniem wobec pisarskiego kunsztu Artura Pacuły mogę z pełnym przekonaniem napisać, że „Gdzie jest dziewczyna z nutami?” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To powieść dopracowana, pełna pasji, wyobraźni i przygody, która wnosi ogromną wartość do czyt-NIKowej biblioteczki. Takie książki czyta się z wypiekami na twarzy i z nadzieją, że kolejna część pojawi się jak najszybciej. A ja już dziś wiem jedno – kiedy tylko Artur Pacuła zaprosi mnie do następnej literackiej wyprawy, bez chwili wahania ponownie wyruszę razem z jego bohaterami.
Książka pt. „Gdzie jest dziewczyna z nutami?” dostępna jest tutaj

