
...Zdradzę, że książka, jej pierwowzór, powstał w 1980 roku, w Berlinie. Nadałem jej wówczas roboczy tytuł „Zielona śmierć”. Przeleżała w szufladzie niemal pół wieku.
Czytaj wpis →
To moje pierwsze spotkanie z Piotrem Szczepankiem i jednocześnie spotkanie, które bez wahania mogę nazwać bardzo udanym. Autor zdobył moje czytelnicze serce nie efekciarstwem, ale kreatywnością, konsekwencją i umiejętnością tworzenia świata, który nie kończy się na ostatniej stronie.
Czytaj wpis →
„Szeleścidło” to książka, która nie daje się zamknąć w prostych ramach. To historia wielowarstwowa, wymagająca, ale jednocześnie niezwykle satysfakcjonująca. To opowieść, która zostaje w czytelniku na długo, zmusza do myślenia i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Czytaj wpis →
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Patrycji Pelicy – i mam szczerą nadzieję, że nie ostatnie. Bo jeśli każda jej historia ma w sobie tyle emocji, autentyczności i literackiej siły, to ja chcę więcej. „Spalona za czary.
Czytaj wpis →
„Kiedy zgasną światła” to romans psychologiczny, ale określenie to jest zbyt skromne wobec tego, co autorka stworzyła. To opowieść o miłości między kobietami – subtelnej, prawdziwej, cichej, a zarazem intensywnej. Miłości, która nie potrzebuje fajerwerków, by poruszyć najmocniej.
Czytaj wpis →
Ta książka była dla mnie odkrywaniem. Odkrywaniem nowego głosu, który nie boi się być sobą. Odkrywaniem literackiej formy lekkiej, ale treściwej. Odkrywaniem tego, że można pisać zabawnie, a jednocześnie mądrze. Bez zadęcia. Bez pozy. Bez udawania wielkiej literatury.
Czytaj wpis →
Ta książka ma też coś, czego nie da się łatwo nazwać – duszę. Czuć, że autorka pisała ją z pasją, z fascynacją tamtym światem i z szacunkiem dla opowiadanej historii. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia obcowania z produktem, lecz z prawdziwą literacką wyprawą. A takich książek dziś potrzeba.
Czytaj wpis →
Styl Julii Halladin to kolejny mocny punkt. Lekki, ale nie banalny. Obrazowy, ale nieprzesadzony. Narracja płynie, ale jednocześnie potrafi zatrzymać w odpowiednim momencie, podkręcić napięcie, zostawić czytelnika w zawieszeniu. To pisanie, które się czuje – nie tylko czyta.
Czytaj wpis →
Zachwycił mnie kunszt tworzenia niepowtarzalnych historii. To nie jest książka, którą można porównać do dziesiątek innych na rynku. Ona ma swój charakter, swój rytm, swoją duszę. I właśnie dlatego tak mocno zapada w pamięć.
Czytaj wpis →
Dla mnie osobiście to lektura wyjątkowa. I mówię to nie tylko jako czytelnik, ale też jako ktoś, kto widzi jej ogromną wartość w codziennym życiu – zarówno prywatnym, jak i zawodowym. Bardzo cenię tę książkę właśnie z tych dwóch perspektyw.
Czytaj wpis →