
Z wielkim zachwytem, radością i szczerym uznaniem wobec pisarskiego kunsztu Nataszy Sochy mogę napisać jedno: ta książka zdecydowanie zasługuje na miano NIK — Najlepszej Interesującej Książki.
Czytaj wpis →
„Kamienica pszczół” zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury. Brzęczy cicho, jak ul, w którym coś wciąż się dzieje, nawet jeśli już nie patrzymy.
Czytaj wpis →
Trzecie spotkanie z twórczością autora okazało się dla mnie prawdziwą czytelniczą ucztą. To książka, w której powinni wziąć udział wszyscy czytelnicy spragnieni emocji, napięcia i historii, które zostają w głowie długo po odłożeniu ostatniej strony.
Czytaj wpis →
„Algorytm” to powieść, którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim czytelnikom złaknionym mocnych wrażeń.
Czytaj wpis →
„Tytańscy gracze” to nie jest książka do odhaczenia. To jest książka do przeżycia. Momentami irytująca, momentami genialna, zawsze niepokojąca. Philip K. Dick nie opowiada tu historii – on buduje planszę, na której czytelnik zaczyna podejrzewać, że też jest pionkiem.
Czytaj wpis →
Nancy Springer posiada dar tworzenia bohaterów, których trudno zapomnieć. Enola jest oczywiście najjaśniejszą gwiazdą tej opowieści, ale również postacie drugoplanowe zostały nakreślone z dużą starannością.
Czytaj wpis →
Bez wahania umieszczam „Niespłacony dług” na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. I robię to z pełnym przekonaniem.
Czytaj wpis →
Szczególnie cenne jest to, że książka nie kończy się na samym świadectwie. Anna Korczyńska daje czytelnikowi konkretne narzędzia i wskazówki. Podpowiada, jak stawiać granice, jak budować sieć wsparcia i jak odzyskiwać poczucie wpływu na własne życie.
Czytaj wpis →
Najważniejsze jednak jest to, że ta książka po prostu działa. Działa emocjonalnie, działa fabularnie i działa jako część większej układanki literatury szpiegowskiej.
Czytaj wpis →
Największą siłą tej powieści jest jednak emocjonalne napięcie, które nie wynika wyłącznie z akcji. To także ciągłe pytanie: komu można ufać? gdzie kończy się lojalność, a zaczyna interes państwa? i jak daleko można się posunąć w imię „większego dobra”? Michniewicz nie daje łatwych odpowiedzi.
Czytaj wpis →