„1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie” wiedzie nas po stadionach, których nie zobaczymy w telewizyjnym przekazie. James Montague przenikając do grupy ultras uświadamia nam, że kibicowanie piłkarskim zmaganiom ma swoje drugie oblicze. Autor niczym puszczana na murawę raca oświetla nam ideologię życia „fanatyków” piłkarskich.
Nie ukrywam, że zdarzało mi się chodzić na mecze polskiej Ekstraklasy. Euforia kibicowania, atmosfera i oprawa meczu oglądanego na żywo dają wiele emocji. A gdy jeszcze Twoja drużyna zdobywa trzy punkty, uczucie nabiera na sile. I choć nie jestem fanatykiem, ultrasem, kibolem, stadionowym chuliganem, to nie są mi obce te zjawiska.
Mam świadomość, że ten świat jest niebezpieczny i tajemniczy, lecz ukazanie się tej książki rozbudziło moją ciekawość. Dlatego też tak chętnie po nią sięgnąłem. Czy żałowałem? Nie!
Książka Jamesa Montague’a zaprasza nas do świata fanatycznych kibiców. „1312” to nieco enigmatyczny tytuł. Jednak wgłębiając się w lekturę tej książki rozszyfrowujemy ten funkcjonujący na całym świecie kod. Autor ciekawie oprowadza nas po świecie ruchu ultras. Ukazuje jego początki, ideologię oraz pewien styl życia. Bo nie da się ukryć, że jest ona pewną subkulturą, stanowiącą widowiskową, choć dla wielu kontrowersyjną część piłkarskiego świata, która daleko wykracza poza świat sportu. Dla takich kibiców, stadion jest całym życiem. Nie sam stadion, tylko to, co przeżywa się podczas piłkarskich rozgrywek. Lecz nie da się ukryć, że dzięki nim oprawa na trybunach ma swój wyjątkowy klimat. Myślę, że trzeba znaleźć, się w tym kotle, by poczuć emocje, którymi niesieni są fanatycy piłkarscy.
James Montague ukazuje centrum podziemia, do którego wstęp jest ściśle pilnowany. Nie każdy kibic, ma możliwość się w nim znaleźć. Dzięki brytyjskiemu dziennikarzowi mamy taką możliwość. Wraz z autorem książki znajdziemy się na stadionach Urugwaju, Argentyny, Brazylii, Włoch, Ukrainy…, mógłbym tak wymieniać, ale nie chcę zabrać Wam tej przyjemności czytania. Znajdziemy się również w samym centrum chuligańskiego starcia kibiców zwaśnionych klubów.
„1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecie” wiedzie nas po stadionach, których nie zobaczymy w telewizyjnym przekazie. James Montague przenikając do grupy ultras uświadamia nam, że kibicowanie piłkarskim zmaganiom ma swoje drugie oblicze. Autor niczym puszczana na murawę raca oświetla nam ideologię życia „fanatyków” piłkarskich. „1312” jest książką ciekawą, dającą nam nieco inne spojrzenie na piłkarski świat, a raczej świat toczący się wokół piłki, w którym ultrasi są głównymi rozgrywającymi.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN https://www.wsqn.pl/
