Jeśli zaś mówimy o cyklu „Krugły i Michalczyk”, to przyznajmy, że jest on po prostu fenomenalny. Intrygująca historia, mistrzowskie jej poprowadzenie oraz doskonała kreacja bohaterów, to mocne punkty „Twardego zawodnika”.
Znając twórczość Marka Stelara, zawsze mogę być pewny, że książki jego autorstwa zapewnią mi wiele niezapomnianych chwil podczas lektury. Emocje wręcz buzują, a historia, którą poznaję już na zawsze, wdziera się do mej pamięci, do psychiki. „Twardy zawodnik” to nie tylko drugie spotkanie z komisarzem Krugłym i prokuratorem Michalczykiem. To również drugie spojrzenie w przeszłość związaną z początkami twórczości Marka Stelara.
Nowe wydanie tej książki jest okazją do tego, aby poznać pióro pisarza w pierwszej zapoczątkowanej przez niego serii. Pochodzący ze Szczecina pisarz, stworzył tych serii już kilka. A każda z nich odniosła sukces, spotykając się z uznaniem czytelników.
Jeśli zaś mówimy o cyklu „Krugły i Michalczyk”, to przyznajmy, że jest on po prostu fenomenalny. Intrygująca historia, mistrzowskie jej poprowadzenie oraz doskonała kreacja bohaterów, to mocne punkty „Twardego zawodnika”. A dylemat, przed którym stanął Krugły, to twardy orzech do zgryzienia. Nie wiem sam, jak ja postąpiłbym na jego miejscu – czy wybrałbym lojalność wobec przyjaciela, czy może jednak byłbym wierny literze prawa?!
Emocje nabierają na sile, gdy pewnego dnia u Krugłego zjawia się Michalczyk. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że prokurator informuje go, że właśnie zabił człowieka. Mężczyzna obudził się we własnym łóżku z martwą kobietą. Na domiar zła nie pamięta nic z wcześniejszego dnia. I tu pojawi się pytanie – jak zachowa się komisarz Krugły – czy będzie krył przyjaciela, czy może jednak postawi go przed wymiarem sprawiedliwości?
Rozterki Krugłego nie pozwolą oderwać się od lektury. Zwłaszcza że sprawa, którą będzie się zajmował, może prowadzić do wątku Michalczyka. Co wspólnego sytuacja w jakiej znalazł się prokurator, ma wspólnego z napadem na konwój, którym zajmuje się jego przyjaciel? Jak zakończy się ta historia? Czy prokurator jest mordercą? A może ktoś chce go wrobić? Jeśli tak, to kto? I Dlaczego? Nie pytajcie mnie – nie odpowiem Wam na te pytania, by nie zepsuć przyjemności z lektury. Dlatego czym prędzej sami sięgnijcie po „Twardego zawodnika”. Zdecydowanie polecam!
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona
