Czytając „Poczytaj mi”, ma się wrażenie, jakby ktoś naprawdę siedział obok i opowiadał historię. Bez zadęcia, bez udawania, za to z ogromną serdecznością. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, która ponownie trafiła do mojego czytelniczego serca. Lubię takie książki – spokojne, ciepłe, a jednocześnie pełne dziecięcej ciekawości świata. Takie, które nie tylko bawią, ale też pokazują, jak piękna potrafi być wyobraźnia.
Od pierwszych dni działalności Czyt-NIKa zaprzyjaźniłem się z twórczością Magdaleny Ludwiczak. I ta przyjaźń trwa do dziś. Są autorzy, do których wraca się z ciekawości, są też tacy, do których wraca się z czystej czytelniczej przyjemności. Magdalena Ludwiczak zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Jej książki mają w sobie coś, co sprawia, że czytelnik czuje się w nich dobrze – jak w miejscu, do którego chce się wracać.
„Poczytaj mi” to literatura dla dzieci, ale jak to często bywa z dobrą literaturą dziecięcą – czytanie jej sprawia przyjemność również dorosłym. Już od pierwszych stron czuć w tej książce lekkość opowieści i ciepło, które autorka potrafi włożyć w słowa. Wystarczy spojrzeć na scenę, w której Różyczka klęczy na miękkim, ciepłym piasku, a Mieszko z radością robi na nim anioła. Zwyczajna dziecięca chwila zamienia się nagle w początek przygody, gdy okazuje się, że bohaterowie mogą znajdować się… na pustyni.
Największa piaskownica świata – jak mówi Mieszko. I właśnie w takich momentach widać, jak dobrze autorka rozumie dziecięcą wyobraźnię. Dla dorosłego to tylko piasek, dla dziecka – przestrzeń pełna przygód. Wystarczy jedno pytanie, jeden błysk ciekawości, a świat natychmiast zaczyna się zmieniać.
Magdalena Ludwiczak potrafi pisać w sposób prosty, ale jednocześnie niezwykle sugestywny. Nie potrzebuje skomplikowanych konstrukcji ani wielkich słów. Wystarczy kilka zdań, by uruchomić wyobraźnię. I właśnie to jest największą siłą tej książki – naturalność opowieści.
Czytając „Poczytaj mi”, ma się wrażenie, jakby ktoś naprawdę siedział obok i opowiadał historię. Bez zadęcia, bez udawania, za to z ogromną serdecznością. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, która ponownie trafiła do mojego czytelniczego serca. Lubię takie książki – spokojne, ciepłe, a jednocześnie pełne dziecięcej ciekawości świata. Takie, które nie tylko bawią, ale też pokazują, jak piękna potrafi być wyobraźnia.
„Poczytaj mi” to również książka, która idealnie wpisuje się w ideę wspólnego czytania. To nie jest tylko historia dla dziecka. To zaproszenie do tego, by usiąść razem, otworzyć książkę i dać się porwać opowieści. Rodzic czytający dziecku, dziecko słuchające z szeroko otwartymi oczami – właśnie w takich chwilach rodzi się miłość do książek. Dlatego ta książka zdobywa moje czytelnicze uznanie i zdecydowanie zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki.
To opowieść, która pokazuje, że wielkie przygody mogą zaczynać się od bardzo prostych rzeczy – od garści piasku, jednego pytania i odrobiny dziecięcej wyobraźni. A jeśli książka potrafi sprawić, że czytelnik – niezależnie od wieku – na chwilę znów poczuje się jak dziecko w największej piaskownicy świata, to znaczy, że autorce udało się coś naprawdę wyjątkowego. I właśnie dlatego do twórczości Magdaleny Ludwiczak wracam z prawdziwą przyjemnością.
Książka pt. "Poczytaj mi" ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro

