Czy potwory naprawdę istnieją? Czy gdzieś, wśród ośnieżonych górskich szczytów, w mrocznych głębinach jezior albo na rozległych, piaszczystych pustyniach, ukrywają się stworzenia, o których opowiadają legendy? A może to tylko wytwory ludzkiej wyobraźni, które przez lata obrastały kolejnymi opowieściami? Przyznam Wam, że takie pytania potrafią rozbudzić ciekawość! Właśnie dlatego z ogromnym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę Eleanor Hawken zatytułowaną „Kryptydy. Przewodnik pop-up po świecie potworów”. To publikacja, która zaprasza do niezwykłej podróży śladami tajemniczych stworzeń, a przy okazji udowadnia, że czytanie może być fantastyczną przygodą angażującą nie tylko wyobraźnię, lecz także wzrok i ciekawość świata.
Już sam tytuł obiecuje spotkanie z nieznanym, ale prawdziwa niespodzianka kryje się w formie tego wydania. Mamy bowiem do czynienia z przewodnikiem pop-up, czyli książką, która potrafi zaskoczyć przestrzennymi elementami wyskakującymi z rozkładanych stron. To zupełnie inne doświadczenie niż tradycyjna lektura, w której przewracamy kolejne kartki, śledząc wyłącznie tekst i płaskie ilustracje. Tutaj książka zaprasza nas do aktywnego odkrywania swoich tajemnic. Każde otwarcie kolejnej strony może stać się początkiem nowej wyprawy, a spotkanie z legendarnymi stworzeniami nabiera bardziej namacalnego charakteru. I właśnie za takie pomysły lubię książki, które potrafią wyjść poza utarte schematy!
Autorka zabiera czytelników do świata kryptozoologii, czyli dziedziny zajmującej się poszukiwaniem i badaniem stworzeń, których istnienie nie zostało naukowo potwierdzone. Brzmi tajemniczo? I bardzo dobrze! W końcu nieznane ma w sobie coś, co od wieków przyciąga ludzi. Lubimy zagadki, chętnie słuchamy niezwykłych historii, a kiedy pojawia się możliwość samodzielnego przyjrzenia się dowodom, natychmiast budzi się w nas detektywistyczna żyłka. Eleanor Hawken doskonale wykorzystuje ten potencjał, zapraszając odbiorców do przejrzenia akt sprawy i poznania historii siedmiu legendarnych stworzeń.
Wśród bohaterów tej książki znajdziemy prawdziwe gwiazdy świata tajemnic. Yeti, przemierzający ośnieżone zbocza gór, od lat rozpala wyobraźnię miłośników zagadek. Wielka, tajemnicza postać ukrywająca się pośród śniegu i górskich pustkowi to przecież gotowy przepis na opowieść, przy której człowiek zaczyna uważniej przyglądać się każdemu śladowi na śniegu. Czy to tylko legenda? A może za opowieściami o tajemniczym mieszkańcu Himalajów kryje się coś, czego jeszcze nie poznaliśmy?
Kolejną bohaterką jest Nessie, słynna mieszkanka szkockiego jeziora Loch Ness. Chyba trudno znaleźć osobę, która nigdy nie słyszała o potworze wynurzającym się z ciemnych wód. Zdjęcia, relacje świadków i niezliczone opowieści sprawiły, że Nessie stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych legend na świecie. I choć jej istnienie pozostaje niepotwierdzone, tajemnica wciąż działa na wyobraźnię. Właśnie takie historie sprawiają, że człowiek ma ochotę sprawdzić, co kryje się na kolejnej stronie.
Na tym jednak nie kończą się atrakcje. W przewodniku pojawia się również mongolski Robak Śmierci, tajemnicze stworzenie wiązane z pustynnymi obszarami Mongolii. Sama nazwa brzmi jak zapowiedź przygody, w której nie brakuje niepokoju, niepewności i pytań bez łatwych odpowiedzi. Trudno o bardziej wyrazisty przykład tego, jak niezwykłe opowieści potrafią zakorzenić się w ludzkiej kulturze. Każda z takich legend ma własną atmosferę, własne miejsce na mapie i własny zestaw zagadek, które zachęcają do dalszego poszukiwania informacji.
Szczególnie podoba mi się pomysł przedstawienia tych opowieści w formie akt sprawy. Czytelnik nie otrzymuje wyłącznie gotowej historii do biernego przyswojenia. Zostaje zaproszony do świata, w którym trzeba przyjrzeć się poszlakom, zastanowić nad relacjami i spróbować wyrobić sobie własne zdanie. Czy przedstawione dowody są przekonujące? Czy obserwacje świadków można wyjaśnić w inny sposób? A może w niektórych opowieściach pozostało coś, co wciąż wymaga dokładniejszego zbadania?
Takie podejście może okazać się świetnym sposobem na rozbudzanie dziecięcej ciekawości. Zamiast ograniczać się do prostego podziału na prawdę i fikcję, można wspólnie z młodym czytelnikiem porozmawiać o tym, jak odróżniać przypuszczenia od faktów, dlaczego niektóre historie zyskują popularność i jaką rolę odgrywają dowody w poznawaniu świata. To również okazja do rozwijania krytycznego myślenia. Nie trzeba przecież wierzyć w istnienie każdego opisywanego potwora, aby dobrze się bawić podczas poznawania jego historii!
Warto przy tym pamiętać, że kryptydy nie są stworzeniami, których istnienie zostało potwierdzone naukowo. Kryptozoologiczne relacje bywają fascynujące, ale nie zastępują badań zoologicznych. I właśnie w tym tkwi dodatkowa wartość podobnej publikacji: może stać się punktem wyjścia do rozmowy o granicy między legendą, niepotwierdzoną relacją a naukowym odkryciem. Historia nauki zna przecież przypadki zwierząt, które najpierw opisywano na podstawie relacji, a dopiero później poznano dzięki badaniom. Nie oznacza to oczywiście, że każda legenda czeka na potwierdzenie. Oznacza za to, że warto zadawać pytania i szukać wiarygodnych odpowiedzi.
Ogromne znaczenie ma tutaj również oprawa wizualna. Za ilustracje odpowiada Berat Pekmezci, a przestrzenna forma wydania sprawia, że książka może przyciągnąć nawet tych młodych odbiorców, którzy nie zawsze z entuzjazmem podchodzą do tradycyjnego czytania. Pop-upy dodają publikacji dynamiki, budują atmosferę tajemnicy i zachęcają do uważnego oglądania. W takim wydaniu książka staje się czymś więcej niż zbiorem informacji. To także przedmiot, który chce się otwierać, pokazywać innym i wspólnie odkrywać.
Widzę w tej publikacji potencjał zarówno na samodzielną przygodę młodego czytelnika, jak i na wspólne rodzinne odkrywanie świata legend. Można czytać, oglądać, zadawać pytania, porównywać opowieści i wymyślać własne hipotezy. To również ciekawa propozycja dla nauczycieli oraz bibliotekarzy, którzy chcieliby urozmaicić zajęcia poświęcone mitom, legendom, zwierzętom czy tajemnicom świata. Wystarczy otworzyć książkę, a rozmowa może potoczyć się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
Nie bez znaczenia pozostaje postać Mayi Soothfast, przedstawiającej się jako kryptozoolog i przewodniczka po świecie niezwykłych stworzeń. Taka narracyjna perspektywa pomaga nadać publikacji charakter wyprawy badawczej. Czytelnik nie tylko poznaje kolejne legendy, lecz także otrzymuje zaproszenie do wejścia w rolę osoby badającej zagadkę. A przecież właśnie to jest najciekawsze w przygodzie: możliwość samodzielnego poszukiwania odpowiedzi i odkrywania, że za jednym pytaniem kryje się następnych dziesięć.
„Kryptydy. Przewodnik pop-up po świecie potworów” Eleanor Hawken to propozycja dla tych, którzy lubią zaglądać tam, gdzie kończy się pewność, a zaczynają pytania. Łączy tajemnicze opowieści, zachętę do samodzielnego myślenia i atrakcyjną formę wydania. Nie trzeba być zagorzałym miłośnikiem potworów, by dać się wciągnąć w tę podróż. Wystarczy odrobina ciekawości i gotowość do sprawdzenia, co kryje się za legendami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie.
Szczególnie cenię książki, które potrafią rozbudzić zainteresowanie i zachęcić do dalszego poznawania świata. Ta publikacja ma ku temu sporo atutów: siedem tajemniczych stworzeń, atmosferę śledztwa, przestrzenne niespodzianki oraz pytanie, na które każdy może spróbować odpowiedzieć samodzielnie.
Czy wierzę, że Yeti przemierza górskie pustkowia, Nessie skrywa się w głębinach Loch Ness, a Robak Śmierci czai się pod piaskami Mongolii? Na takie pytania najlepiej odpowiadać, oddzielając fascynującą legendę od potwierdzonych faktów. Ale czy jestem gotowy wyruszyć śladem tych niezwykłych opowieści? Oczywiście, że tak!
Bo przecież czytelnicza przygoda zaczyna się tam, gdzie pojawia się ciekawość. A kiedy z kart książki wyskakują potwory, trudno przejść obok nich obojętnie!
Książka pt. „Kryptydy. Przewodnik pop-up po świecie potworów” ukazała się nakładem Wydawnictwa Tekturka

