Czasami bywa tak, że kiedy bierzemy do ręki książkę legendy polskiego lub światowego pisarstwa, w głowie od razu odpala się lampka ostrzegawcza. Czy to nie będzie kolejny odgrzewany kotlet? Czy wydawca nie wyciągnął z szuflady brudnopisów tylko po to, by pod poduszką z nazwiska wyskubać jeszcze parę groszy? Przyznaję bez bicia – gdy w moje ręce trafiła „Ziemia słodkiej wieczności”, czyli niepublikowane dotąd opowiadania, eseje i artykuły Harper Lee, miałem w sobie sporo niepewności. Wszyscy znamy przecież „Zabić drozda”. To powieść-pomnik, absolutne arcydzieło, które wychowało pokolenia i wbiło się na stałe do kanonu literatury światowej. Zmierzenie się z legendą bywa trudne, ale powiem Wam jedno już na samym wstępie: Harper Lee po raz kolejny udowadnia, że prawdziwy talent broni się sam, bez względu na formę czy objętość tekstu.
W tym zbiorze nie znajdziecie akademickiego nadęcia, drętwych wykładów czy teoretyzowania o sztuce. Dostajemy za to autentyczny, pełen ciepła, dowcipu i przenikliwości głos kobiety, która potrafiła patrzeć na świat jak mało kto. „Ziemia słodkiej wieczności” trafia prosto w serce, dlatego bez najmniejszego wahania umieszczam tę książkę na mojej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Co tak naprawdę znajdziemy w tym tomie? To niezwykła mozaika tekstów, które układają się w intymny portret pisarki. Harper Lee zabiera nas w sentymentalną, ale wolną od taniego patosu podróż w czasie. Z jednej strony lądujemy na pachnących upałem szkolnych boiskach Alabamy z czasów jej młodości, z drugiej zaś – trafiamy w sam środek tętniącego życiem Nowego Jorku połowy XX wieku. Chodzimy z nią po nowojorskich restauracjach, zaglądamy do dusznych kin na Manhattanie i przyglądamy się codzienności amerykańskiego społeczeństwa w momencie ogromnych przemian.
To, co najbardziej uderza od pierwszych stron, to niesamowity humanizm autorki. Lee przygląda się ludziom z empatią, ale i ze swoistym, genialnym błyskiem w oku. Jej eseje o polityce, miłości, równości czy po prostu o tym, co to znaczy wieść twórcze i zaangażowane życie, nie straciły ani odrobiny na aktualności. Oglądamy tu poetkę codzienności, która z prostego spaceru czy rozmowy w kawiarni potrafi wyciągnąć uniwersalną prawdę o człowieku.
Nie można też zapomnieć o kontekście historycznym. Zanim Harper Lee stała się ikona literatury, była po prostu ambitną, młodą dziewczyną, przyjaciółką Trumana Capote’a, piszącą z pasją w trudnych czasach. Kiedy w 1960 roku wydano „Zabić drozda”, na amerykańskim Południu niepodzielnie panowała segregacja rasowa. Publikacja tamtej powieści była niczym wybuch bomby, a jej ogromny sukces – ponad 40 milionów sprzedanych egzemplarzy – zmienił krajobraz literacki na zawsze. Omawiany zbiór pozwala nam zobaczyć ten proces od kulis. Widzimy, jak kształtował się język i wrażliwość autorki, zanim zachwyciła się nią cała planeta.
Język tej książki to prawdziwa uczta. Harper Lee pisze z niesamowitą lekkością. Jej styl jest plastyczny, soczysty i niezwykle barwny. Czytając te opowiadania i felietony, ma się wrażenie, jakby siedziało się z autorką na ganku stargo domu w Alabamie, pijąc mrożoną herbatę i słuchając opowieści dobrej znajomej. Autorka nie poucza czytelnika z wysokości swojego cokołu. Ona z nami rozmawia. Dzieli się swoimi obserwacjami, czasem drwi z ludzkich przywar, ale zawsze robi to z wielką klasą i kulturą.
Dla kogo jest ta książka? Oczywiście w pierwszej kolejności sięgną po nią fani „Zabić drozda”, którzy pragną powrócić do tego wyjątkowego klimatu. Ale powiem Wam szczerze – „Ziemia słodkiej wieczności” broni się doskonale jako samodzielne dzieło. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze prawdy, trafnego oddania ducha epoki i refleksji nad kondycją ludzką. To książka, do której będzie się wracać – po jeden esej do porannej kawy albo po opowiadanie na dobranoc.
Z czystym sercem polecam Wam ten zbiór. Harper Lee po raz kolejny pokazała, że mistrzostwo nie polega na skomplikowanych słowach, ale na umiejętności dostrzegania tego, co najważniejsze w zupełnie zwyczajnych chwilach. Bierzcie, czytajcie i stawiajcie na swoich domowych półkach z najlepszymi tytułami!
Książka pt. „Ziemia słodkiej wieczności” ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rebis

