Czy zdarzyło Wam się kiedyś utknąć w bezdusznym błędnym kole i zadać sobie gorzkie pytanie: „Co tak naprawdę ze mną jest nie tak?”. Czy staliście kiedyś przed lustrem po kolejnym uczuciowym trzęsieniu ziemi, czując, jak Wasze serce rozpada się na tysiące drobnych kawałków, podczas gdy w tle niezwykle głośno i bezlitośnie tyka zegar społecznych oczekiwań? Jeśli tak, to wiedzcie jedno – nie jesteście sami w tym doświadczeniu. Aleksandra Gmyrek w swojej najnowszej, niezwykle poruszającej książce pt. „Sekret nieudanych związków” udowadnia, że ten ból, to zagubienie oraz wieczna, wycieńczająca gonitwa za iluzorycznym ideałem dotyczą miliona kobiet na całym świecie. A co najważniejsze i najbardziej odświeżające, pisze o tym w sposób absolutnie szczery, bezpośredni, całkowicie wyzbyty jakiegokolwiek akademickiego nadęcia, psychologicznego puszczenia pary w gwizdek czy sztywnego teoretyzowania. Ta książka to prawdziwy, tętniący żywymi emocjami organizm, który wciąga od pierwszej do ostatniej strony!
Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki tę pozycję, przyznam Wam szczerze, że spodziewałem się tradycyjnego, nieco odtwórczego poradnika. Wiecie dobrze, o czym mówię – mam na myśli kolejny zbiór banałów z gotową listą dziesięciu prostych kroków na niedzielny poranek, które rzekomo mają odmienić Twoje życie uczuciowe i sprowadzić pod Twoje drzwi księcia na białym koniu. Jakże miło i przyjemnie się rozczarowałem! „Sekret nieudanych związków” to nie jest żaden oschły zbiór teoretycznych regułek napisanych przez kogoś, kto prawdziwe życie zna wyłącznie z zakurzonych podręczników. To przejmujący, niezwykle osobisty, a przy tym nasycony genialnym humorem pamiętnik Alex – kobiety, która przez piętnaście długich lat próbowała stworzyć trwałą, wartościową i szczęśliwą relację. Za każdym razem jednak lądowała w dokładnie tym samym punkcie: pełnym goryczy, rozczarowania, wylewanych potajemnie łez i kolejnych bolesnych rozstań. Brak ślubu, paraliżujące poczucie samotności, rosnąca presja otoczenia – brzmi znajomo, prawda?
Autorka zabiera nas w niezwykłą, pełną zwrotów akcji podróż, która została podzielona na trzy bardzo wyraziste i doskonale przemyślane części. Pierwsza z nich, nosząca wymowny tytuł „Przed przebudzeniem”, to przejmujący obraz kobiety, która wchodzi w kolejne relacje bez jakiejkolwiek głębszej refleksji. Alex kocha zbyt mocno, ufa zdecydowanie za szybko i święcie wierzy, że jeśli tylko będzie idealna – zmodyfikuje swoje nawyki, bez reszty dopasuje się do partnera, wyciśnie siódme poty na siłowni i całkowicie zrezygnuje z własnych potrzeb – to w końcu zasłuży na upragnioną miłość. Obserwujemy jej zmagania w trzech kolejnych związkach i z każdym przeczytanym rozdziałem czujemy wyraźne ściskanie w żołądku. Zastanawiamy się z niedowierzaniem, dlaczego ta mądra, wartościowa dziewczyna nie widzi, że próbując za wszelką cenę stać się „tą właściwą”, powoli i nieuchronnie zatraca samą siebie. To niezwykle bolesne, ale jakże autentyczne studium zatracenia własnej tożsamości na rzecz ułudy akceptacji.
Prawdziwa emocjonalna jazda bez trzymanki rozpoczyna się jednak w części drugiej – „Przebudzenie”. To właśnie tutaj nasza bohaterka zaczyna powoli otwierać oczy. Przeżywa kolejne miłosne historie, ale tym razem nie jest już tylko biernym obserwatorem – zaczyna zadawać dojrzałe pytania i wyciągać bezcenne wnioski. A trzeba przyznać, że autorka serwuje nam w tej sekcji prawdziwy męski przekrój i barwną galerię postaci rodem z najlepszego serialu obyczajowego! Poznajemy Krystiana, niezwykle przystojnego milionera, który od pierwszych chwil owija Alex wokół palca i działa na nią niczym silne uzależnienie. To właśnie ta skomplikowana relacja staje się pierwszym potężnym impulsem do głębokiej wewnętrznej przemiany. Potem na horyzoncie pojawia się Antonio – gorący Hiszpan z eksplodującym temperamentem, który błyskawicznie okazuje się emocjonalną bombą z opóźnionym zapłonem. Następnie na scenę wkracza Dominik – refleksyjny, uduchowiony, z głową pełną mądrych książek, szukający prawdziwej bratniej duszy. Wydaje się idealny, lecz jedna paskudna cecha przekreśla ich wspólną przyszłość. I wreszcie Mikael – wakacyjny romans rodem z hollywoodzkiej produkcji Netflixa, który początkowo zapiera dech w piersiach, by na sam koniec złamać serce w najbardziej niespodziewanym momencie.
Każdy z tych mężczyzn zostawia w życiu Alex trwały ślad, ale to nie oni są w tej opowieści najważniejsi. Najważniejsza jest zachodząca w bohaterce stopniowa zmiana. Alex przestaje być bierną ofiarą losu i zaczyna zauważać powtarzalne schematy. Po raz pierwszy nie tylko czuje, ale zaczyna naprawdę rozumieć. To genialnie napisana historia, w której odnajdziemy klimat polskiej, uduchowionej Bridget Jones po solidnej psychoterapii! Zamiast siedzieć z lodami przed telewizorem i użalać się nad sobą, Alex odważnie nurkuje w swoje serce i analizuje własne wybory.
Wreszcie docieramy do części trzeciej zatytułowanej „Sekret”. To kulminacyjny, absolutnie poruszający punkt całej książki. Po ostatnim rozpadzie relacji Alex zostaje sama ze swoim bolesnym doświadczeniem. Zamiast jednak uciekać przed cierpieniem, staje z nim oko w oko. I właśnie wtedy odkrywa to, co wcześniej było dla niej całkowicie niewidoczne – uniwersalny sekret nieudanych związków. Okazuje się, że nie chodzi tu o pecha czy "złych mężczyzn", ale o coś znacznie głębszego, co dotyczy miliona kobiet niezależnie od wieku, statusu czy wyglądu. To moment, w którym opada kurtyna, a czytelnik czuje na plecach wyraźne dreszcze.
Aleksandra Gmyrek stworzyła dzieło niezwykle ważne, mądre i głęboko empatyczne. Pióro autorki jest niesamowicie lekkie, porywające i pełne dystansu do samej siebie. Czyta się tę historię z zapartym tchem, śmiejąc się przez łzy i odnajdując na stronach fragmenty własnych życiowych ścieżek. To doskonała opowieść dla każdej kobiety, która za dużo dawała, za długo czekała i zbyt często myślała, że to z nią jest coś nie tak.
Moi Drodzy Czytelnicy, nie mam ani cienia wątpliwości! Proza Aleksandry Gmyrek wciąga, uczy, wzrusza i daje potężnego, pozytywnego kopa do działania. Z pełnym przekonaniem i radością ogłaszam, że „Sekret nieudanych związków” bezsprzecznie zasługują na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki, dodając ogromnej wartości Czyt-NIKowej biblioteczce! Jeżeli szukacie lektury, która otworzy Wam oczy, pokaże, jak przestać szukać ratunku w innych i zacząć ratować samą siebie – nie zastanawiajcie się ani chwili. Czyt-NIK poleca z całego serca!
Książka pt. „Sekret nieudanych związków” dostępna jest tutaj

