Nie trzeba być najszybszym człowiekiem na świecie, by dać się porwać dobrej historii. Wystarczy otworzyć trzeci tom serii „Flash. Wszechświat i dusza. Tom 3”, by już po kilku stronach przekonać się, że Simon Spurrier doskonale wie, jak połączyć superbohaterską akcję z emocjami, humorem i opowieścią o rodzinie. To komiks, który nie pędzi bezmyślnie do kolejnej widowiskowej sceny. Owszem, dzieje się tutaj bardzo dużo, ale pod warstwą efektownych przygód kryje się coś znacznie ważniejszego – opowieść o bliskości, odpowiedzialności i sekretach, które potrafią wystawić na próbę nawet najsilniejsze więzi.
Tym razem Wally West i jego rodzina postanawiają złapać oddech po wydarzeniach, które mocno dały im się we znaki. W teorii wyjazd do tajemniczego Skartaris miał być okazją do odpoczynku. Szybko okazuje się jednak, że miejsce pełne dinozaurów, niebezpieczeństw i niezwykłych mieszkańców trudno nazwać spokojnym kurortem. Jakby tego było mało, na drodze bohaterów staje legendarny Warlord, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej za sprawą przeciwnika znanego z galerii łotrów Flasha.
Brzmi jak klasyczna przygodowa opowieść? I rzeczywiście nią jest. Jednak największą siłą tego albumu nie są spektakularne pojedynki czy kolejne zagrożenia. Najciekawsze okazuje się to, co dzieje się pomiędzy bohaterami. Wally skrywa bowiem przed rodziną sekret dotyczący swoich niezwykłych zdolności. Możliwość przebywania w dwóch miejscach jednocześnie wydaje się czymś fantastycznym, ale Spurrier pokazuje, że nawet supermoc może stać się źródłem problemów. Zwłaszcza gdy zaczyna wpływać na relacje z najbliższymi. To właśnie ten rodzinny wymiar sprawił, że komiks czytałem z dużym zainteresowaniem. Autor nie traktuje bohaterów jak maszyn do ratowania świata. Każdy z nich ma swoje emocje, wątpliwości i oczekiwania. Dzięki temu nawet najbardziej widowiskowe sceny mają odpowiedni ciężar emocjonalny. Czytelnik nie obserwuje jedynie walki dobra ze złem, ale także ludzi próbujących odnaleźć się w skomplikowanej rzeczywistości.
Ogromnym atutem albumu jest tempo narracji. Historia nie pozwala się nudzić ani przez chwilę. Kiedy wydaje się, że akcja na moment zwolni, natychmiast pojawia się kolejny zwrot wydarzeń. Co ważne, nie jest to sztuczne mnożenie atrakcji. Wszystkie elementy opowieści tworzą spójną całość, która angażuje od pierwszej do ostatniej strony. Czytelnik chce wiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów i jakie konsekwencje przyniesie sekret Wally’ego.
Bardzo przypadło mi do gustu również połączenie science fiction z klasyczną przygodą fantasy. Skartaris to miejsce niezwykle barwne i pełne niespodzianek. Dinozaury, egzotyczne krajobrazy, niebezpieczne wyprawy i bohaterowie mierzący się z zagrożeniami rodem z legend sprawiają, że komiks momentami przypomina najlepsze opowieści przygodowe. Jednocześnie nie traci swojej superbohaterskiej tożsamości, dzięki czemu otrzymujemy mieszankę naprawdę wybuchową.
Nie sposób przejść obojętnie obok warstwy graficznej albumu. Vasco Georgiev wykonał pracę, która zasługuje na najwyższe uznanie. Każda plansza przyciąga wzrok, a dynamika rysunków idealnie oddaje charakter opowieści o Flashu. Sceny akcji wręcz pulsują energią, ale równie dobrze prezentują się spokojniejsze momenty skupione na emocjach bohaterów. Doceniam walor graficzny tego komiksu, pozostając w pełnym zachwycie wobec kunsztu tworzenia rysunków. Widać tutaj ogrom pracy, talentu i wyobraźni. Szczególnie imponują projekty fantastycznych lokacji oraz sposób przedstawienia ruchu i prędkości, które od zawsze stanowią jeden z największych znaków rozpoznawczych Flasha.
Kolory, kompozycja kadrów i dbałość o detale sprawiają, że album ogląda się z prawdziwą przyjemnością. To jeden z tych komiksów, do których chce się wracać nie tylko dla historii, ale również dla samych ilustracji. Niejednokrotnie zatrzymywałem się na poszczególnych planszach dłużej, niż wymagałoby tego tempo lektury, po prostu po to, by nacieszyć oczy pracą artystów.
Trzeci tom „Wszechświata i duszy” pokazuje także, że współczesne komiksy superbohaterskie potrafią być czymś więcej niż efektowną rozrywką. Nie oznacza to moralizowania czy ciężkich rozważań. Chodzi raczej o umiejętność opowiadania historii, w której widowiskowość idzie w parze z emocjami. Simon Spurrier znakomicie odnajduje równowagę pomiędzy tymi elementami, dzięki czemu album trafia zarówno do wieloletnich fanów Flasha, jak i do czytelników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym bohaterem.
„Flash. Wszechświat i dusza. Tom 3” to komiks pełen energii, przygody i emocji. To opowieść o rodzinie, zaufaniu i konsekwencjach ukrywanych tajemnic, a jednocześnie kawał świetnej rozrywki, od której trudno się oderwać. Świetny scenariusz, interesujący bohaterowie oraz zachwycająca oprawa graficzna sprawiają, że lektura dostarcza mnóstwa satysfakcji. Bez najmniejszych wątpliwości przyznaję temu albumowi miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To pozycja, która z dumą zasila czyt-NIKową biblioteczkę i przypomina, jak wiele radości może dawać dobrze napisany oraz znakomicie narysowany komiks. Jeśli szukacie historii, która połączy emocje, akcję i fantastyczną przygodę, Flash ponownie udowadnia, że warto za nim podążać – nawet jeśli nie jesteśmy w stanie dotrzymać mu kroku.
Komiks pt. „Flash. Wszechświat i dusza. Tom 3” dostępny jest na stronie Egmont
\

