Są takie momenty w życiu każdego z nas, kiedy bierzemy do ręki książkę i już po kilku pierwszych stronach wiemy, że to nie będzie zwykła lektura. To będzie prawdziwa, głęboka i niesamowita podróż. Dokładnie tak miałem w momencie, gdy otworzyłem najnowszą powieść Laury Barrow pod tytułem „Gdy powrócą kanarki”. Mówiąc krótko i bez zbędnego, akademickiego nadęcia – ta książka po prostu zdobywa moje pełne czytelnicze uznanie i zdecydowanie zasługuje na miano NIK, czyli Najlepszych Interesujących Książek!
Laura Barrow po raz kolejny dokonała czegoś absolutnie wyjątkowego. Autorka ponownie sprawiła, że moje czytelnicze emocje sięgnęły zenitu. To jest ten rodzaj literatury, który nie pozwala na chwile obojętności, nie pozwala odłożyć się na półkę i nie daje o sobie zapomnieć nawet po przewróceniu ostatniej karty. Barrow bezapelacyjnie zdobyła me czytelnicze serce, które w tym momencie jest niesamowicie złaknione kolejnych dzieł tej pisarki. Jej powieści to po prostu mistrzostwo tworzenia historii, na kartach których zapisane są losy bohaterów poruszające najczulsze struny mego czytelniczego serca.
O czym tak naprawdę jest ta niezwykła historia? Zapomnijcie o suchych opisach i nudnych streszczeniach. Przenieśmy się na chwilę do parnej, gęstej od tajemnic Luizjany. To właśnie tam, w rodzinnym miasteczku, spotykają się trzy skłócone ze sobą siostry oraz ich niezwykle nadopiekuńcza babcia Marylynn. Cel ich spotkania jest jeden: musza zmierzyć się z nierozwiązaną, mroczną zagadką sprzed wielu lat, która położyła się cieniem na całym ich dotychczasowym życiu.
Główna bohaterka, Savannah, miała zaledwie cztery lata, kiedy wydarzyła się niewyobrażalna tragedia – jej siostra bliźniaczka, Georgia, zaginęła bez śladu. To wydarzenie dosłownie zdruzgotało całą rodzinę i doprowadziło do jej całkowitego rozpadu. Dwadzieścia osiem lat później Savannah postanawia zrobić krok w stronę prawdy. Przekonuje swoje starsze siostry, Rayanne oraz Sue Ellen, aby dotrzymały paktu zawartego jeszcze w czasach dzieciństwa. Zadanie wydaje się z pozoru proste: mają wspólnie odkopać kapsułę czasu, którą przed laty ukryły na starym podwórku. Jednak jak to w życiu i w świetnej literaturze bywa, powrót w rodzinne strony to nie jest zwykła wycieczka sentymentalna. To bolesna konfrontacja z duchami przeszłości oraz z niezwykle upartą babcią Marylynn, która ma własne spojrzenie na rodzinne sekrety. Kiedy w blaszanej puszce siostry odnajdują dziwną, starą fotografię, w ich głowach pojawia się kluczowe pytanie: czy ten mały rekwizyt pozwoli im wreszcie odkryć mroczną tajemnicę? A co, jeśli prawda wcale nie przyniesie oczekiwanego ukojenia, lecz otworzy stare, nigdy niezagojone rany?
To, co Laura Barrow wyprawia z klimatem tej powieści, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Autorka buduje atmosferę tak gęstą, że można by ją kroić nożem. Parne noce na mokradłach Luizjany, wciągający śpiew cykad i to ciche, złowrogie echo dawno minionych wydarzeń – to wszystko sprawia, że podczas lektury czujemy się tak, jakbyśmy sami stali na tym starym podwórku z łopatą w dłoniach, drżąc przed tym, co za chwilę odkopujemy. Nie ma tutaj miejsca na zbędne teoretyzowanie czy sztuczne wydłużanie fabuły. Każde słowo, każde zdanie ma swoje idealnie dobrane miejsce. Barrow tworzy portrety psychologiczne bohaterów w sposób niezwykle naturalny, szczery i pozbawiony fałszu. To powieść o rodzinie w jej najprawdziwszym wydaniu – pełnej żalu, niedomówień, ale też ogromnej potrzeby miłości i przebaczenia.
Książka Laury Barrow dostarcza nam wszystkiego tego, co w dobrej literaturze obyczajowej jest najważniejsze: wstrząsającej historii, głębokich wzruszeń oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji. „Gdy powrócą kanarki” to powieść, którą pochłania się jednym tchem, ale refleksje po jej przeczytaniu zostają z nami na bardzo długo. Dla mnie jest to bezapelacyjnie jeden z największych zachwytów czytelniczych tego roku. Pisarka udowodniła po raz kolejny, że jest prawdziwą mistrzynią słowa, a jej styl wciąga bez reszty. Z czystym sercem i ogromną czytelniczą satysfakcją przyznaję tej powieści mój autorski znak jakości NIK – Najlepsze Interesujące Książki! Gorąco polecam każdemu z Was!
Książka pt. „Gdy powrócą kanarki” ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego

