Pranie, które od kilku dni czeka na wstawienie, naczynia piętrzące się w zlewie, niezałatwione sprawy, zapomniane terminy i obowiązki, które miały zostać wykonane wczoraj. Do tego narastające poczucie winy, wstyd i przekonanie, że inni ludzie jakoś sobie radzą, a my wciąż potykamy się o te same przeszkody. Brzmi znajomo? Richard Pink i Roxanne Emery w książce „Brudne pranie. ADHD u dorosłych i jak sobie z nim radzić” zaglądają do codzienności, o której wielu ludzi woli milczeć. I robią to bez pudrowania rzeczywistości, za to z ogromnym naciskiem na zrozumienie, akceptację i szukanie rozwiązań, które rzeczywiście mogą pomóc.
Kiedy słyszymy o ADHD, często pierwsze skojarzenia dotyczą nadmiernej aktywności, problemów z koncentracją czy trudności w skupieniu uwagi. Tymczasem życie z ADHD może oznaczać znacznie więcej. To również codzienna walka z organizacją, planowaniem, rozpoczynaniem zadań i doprowadzaniem ich do końca. Czasem człowiek doskonale wie, co powinien zrobić, potrafi nawet szczegółowo opisać kolejne kroki, ale mimo to nie umie ruszyć z miejsca.
Właśnie na takie sytuacje zwracają uwagę autorzy „Brudnego prania”. Nie ograniczają się do opowiadania o trudnościach, które łatwo zauważyć z zewnątrz. Schodzą głębiej, do emocji towarzyszących pozornie zwyczajnym czynnościom. Bo przecież posprzątanie mieszkania, umycie naczyń czy zadbanie o higienę osobistą dla wielu osób wydaje się czymś naturalnym. Wystarczy jednak spojrzeć na te same zadania z perspektywy człowieka zmagającego się z ADHD, aby dostrzec, że nie zawsze chodzi o brak chęci czy lekceważenie obowiązków.
Czasami przeszkodą staje się trudność z rozpoczęciem działania. Innym razem problemem jest utrzymanie uwagi, oszacowanie czasu albo uporządkowanie kilku czynności, które nagle zaczynają przytłaczać. A kiedy obowiązki się nawarstwiają, pojawia się stres, który jeszcze bardziej utrudnia ich wykonanie. Błędne koło się zamyka.
Największą siłą tej książki jest bezpośrednie podejście do tematów, które zwykle pozostają za zamkniętymi drzwiami. Autorzy nie uciekają od kwestii higieny, bałaganu, zaległości i codziennych zaniedbań. Nie próbują też udawać, że wystarczy kupić kalendarz, przygotować listę zadań i odrobinę bardziej się postarać, aby wszystkie problemy zniknęły.
To ważne, ponieważ człowiek, który nie radzi sobie z codziennymi obowiązkami, często już sam jest swoim najsurowszym krytykiem. Słyszy w głowie głosy przypominające mu, że powinien być bardziej odpowiedzialny, lepiej zorganizowany i skuteczniejszy. Niekiedy podobne komunikaty słyszy również od najbliższych. W efekcie zwykłe trudności przestają być wyłącznie problemem organizacyjnym, a stają się źródłem wstydu i obniżonej samooceny.
„Brudne pranie” przypomina, że za chaosem, który widzimy na zewnątrz, może kryć się człowiek naprawdę starający się poradzić sobie z własną codziennością. Człowiek, który niekoniecznie potrzebuje kolejnego pouczenia, lecz zrozumienia i sposobu na wykonanie tego, co dla innych wydaje się proste.
Nie oznacza to oczywiście, że każda trudność z utrzymaniem porządku czy dotrzymywaniem terminów wynika z ADHD. Istotne jest jednak, aby nie oceniać innych pochopnie i nie sprowadzać ich problemów do lenistwa albo złej woli.
Richard Pink i Roxanne Emery nie zatrzymują się na samym opisie problemów. Ich publikacja ma również praktyczny wymiar. Autorzy proponują proste sposoby, które mogą pomóc lepiej organizować codzienność i dopasować obowiązki do potrzeb osoby z ADHD.
Nie chodzi tutaj o stworzenie idealnego planu dnia, którego realizacja będzie wymagała żelaznej dyscypliny. Znacznie ważniejsze jest poszukiwanie rozwiązań możliwych do zastosowania w prawdziwym życiu. Takim, w którym bywamy zmęczeni, rozproszeni, przeciążeni i nie zawsze mamy siłę zrobić wszystko zgodnie z planem.
To podejście ma sens. Zamiast bez końca obwiniać się za niewykonane zadania, warto poszukać sposobu, który ułatwi rozpoczęcie pracy. Zamiast zakładać, że od jutra wszystko będzie idealnie uporządkowane, lepiej skupić się na jednym osiągalnym kroku. Zamiast mierzyć własną wartość liczbą odhaczonych obowiązków, warto nauczyć się zauważać również małe postępy.
Nie każda metoda zadziała u każdego, ponieważ ADHD nie wygląda identycznie u wszystkich. Właśnie dlatego tak istotne jest eksperymentowanie, obserwowanie własnych potrzeb i wybieranie rozwiązań, które rzeczywiście się sprawdzają. Nie ma sensu ślepo kopiować cudzych sposobów tylko dlatego, że komuś innemu pomogły.
Wartością tej książki jest samo przesunięcie akcentu: od nieustannego pytania „Co jest ze mną nie tak?” w stronę znacznie bardziej konstruktywnego „Co może mi ułatwić życie?”.
„Brudne pranie” może być ważną lekturą nie tylko dla dorosłych z ADHD, lecz także dla ich partnerów, partnerek, przyjaciół i rodziców. Życie pod jednym dachem z osobą, która ma trudności z organizacją codziennych obowiązków, bywa źródłem napięć. Ktoś czeka na wykonanie ustaleń, ktoś inny zapomina, odkłada zadanie albo nie potrafi się za nie zabrać. Z czasem pojawia się frustracja, a zwykła rozmowa o naczyniach czy praniu może przerodzić się w poważniejszy konflikt. Łatwo wtedy uznać, że drugiej osobie po prostu nie zależy. Jeszcze łatwiej wpaść w pułapkę wzajemnych oskarżeń. Tymczasem zrozumienie mechanizmów związanych z ADHD może pomóc spojrzeć na sytuację inaczej. Nie po to, aby usprawiedliwiać każde zachowanie, lecz aby znaleźć skuteczniejszy sposób współpracy.
Wsparcie nie oznacza rezygnacji z granic ani przejmowania wszystkich obowiązków na siebie. Nie polega też na udawaniu, że trudności nie istnieją. Chodzi raczej o rozmowę pozbawioną upokarzania, wspólne szukanie rozwiązań i odróżnianie problemu od człowieka, który się z nim zmaga.
Można oczekiwać odpowiedzialności, a jednocześnie okazywać wyrozumiałość. Można rozmawiać o obowiązkach, nie sprowadzając drugiej osoby do bałaganu, zapomnianego terminu czy kolejnego niewykonanego zadania. To ważna lekcja nie tylko dla rodzin osób z ADHD, ale właściwie dla każdego, kto buduje relacje z innymi ludźmi.
Podczas lektury warto pamiętać, że ADHD nie jest uniwersalnym wyjaśnieniem wszystkich trudności, a książka popularnonaukowa nie zastąpi indywidualnej diagnozy ani profesjonalnej pomocy, jeśli są potrzebne. Może jednak pomóc uporządkować doświadczenia, nazwać problemy i znaleźć punkt wyjścia do dalszych zmian.
Najważniejsze przesłanie „Brudnego prania” widzę w odejściu od przekonania, że człowiek musi najpierw stać się idealnie zorganizowany, aby przestać się wstydzić. Szacunek do siebie nie powinien być nagrodą za czyste mieszkanie, zawsze punktualne przychodzenie i perfekcyjnie zrealizowany plan dnia.
Każdemu zdarzają się gorsze dni. Nie wszyscy jednak mierzą się z tymi samymi przeszkodami i nie każdy dysponuje takimi samymi zasobami, aby sobie z nimi poradzić. Porównywanie się z innymi nie zawsze pomaga. Czasami znacznie lepszym rozwiązaniem jest poznanie własnego sposobu działania i stworzenie warunków, w których łatwiej będzie osiągnąć zamierzony cel.
Zdecydowanie warto, szczególnie jeśli temat ADHD dotyczy nas osobiście albo chcemy lepiej zrozumieć kogoś bliskiego. Richard Pink i Roxanne Emery kierują uwagę na codzienne sprawy, które łatwo zbagatelizować, a które potrafią mocno wpływać na samopoczucie, relacje i poczucie własnej wartości.
„Brudne pranie” nie obiecuje magicznego sposobu na uporządkowanie całego życia. Zamiast tego zachęca do szukania praktycznych rozwiązań, zmniejszania presji i zastępowania osądzania większym zrozumieniem. Pokazuje, że za niewykonanym zadaniem nie zawsze stoi brak zaangażowania, a za bałaganem może kryć się znacznie więcej niż zwykłe niechlujstwo.
Doceniam publikacje, które podejmują ważne tematy przystępnym językiem i pomagają spojrzeć na codzienność z innej perspektywy. Ta książka zwraca uwagę na ludzi, których trudności bywają niewidoczne dla otoczenia, a jednocześnie bardzo realne dla nich samych.
Bo przecież nie chodzi o to, żeby każdy dzień wyglądał jak z katalogu idealnego domu. Chodzi o to, żeby można było żyć z mniejszym poczuciem winy, lepiej rozumieć siebie i budować relacje oparte na szacunku. A jeśli przy okazji uda się zrobić pranie, umyć naczynia i odhaczyć kilka zaległych spraw, będzie to miły dodatek. Najważniejsze, by człowiek nie musiał najpierw posprzątać całego swojego życia, żeby poczuć, że zasługuje na zrozumienie.
Książka pt. „Brudne pranie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Insignis

