Czyt-NIK: Arienne bohaterka książki „Przebudzeni. ZRESETOWANA” rozpoczyna swoją historię bez wspomnień i bez pewności, kim naprawdę jest. Skąd narodził się pomysł na bohaterkę, której największą walką staje się odkrycie własnej tożsamości?
Klaudia Michnik: Zawsze fascynowało mnie pytanie, kim bylibyśmy, gdyby odebrano nam wspomnienia. Czy nadal bylibyśmy tą samą osobą? Czy nasze decyzje wynikają z tego, kim jesteśmy, czy z tego, co przeżyliśmy? To właśnie od tych pytań narodziła się Arienne. Chciałam stworzyć bohaterkę, która – podobnie jak czytelnik – odkrywa świat krok po kroku, nie wiedząc, komu może zaufać i jaka jest prawda o niej samej. Dzięki temu każda odpowiedź rodzi kolejne pytania, a odkrywanie jej przeszłości staje się równie ważne, jak wydarzenia rozgrywające się tu i teraz.
Czyt-NIK: W „Przebudzeni. ZRESETOWANA” ważną rolę odgrywają motywy wolnej woli, manipulacji i kontroli nad człowiekiem. Czy podczas pisania inspirowała się Pani współczesnym światem i jego wyzwaniami, czy były to raczej uniwersalne pytania, które od dawna chciała Pani poruszyć w swojej twórczości?
Klaudia Michnik: Myślę, że jedno i drugie. Od dawna interesują mnie pytania o granice wolności i o to, jak łatwo można wpływać na decyzje drugiego człowieka. Żyjemy w czasach, w których każdego dnia jesteśmy bombardowani informacjami, opiniami i algorytmami podpowiadającymi nam, co oglądać, czytać czy kupować. To sprawia, że temat manipulacji wydaje się wyjątkowo aktualny. W „ZRESETOWANEJ” przeniosłam te rozważania do świata science fiction, ale tak naprawdę opowiadam o problemach, które są ponadczasowe. Chciałam, aby czytelnik nie tylko śledził losy bohaterów, lecz także zastanowił się, na ile nasze wybory są naprawdę nasze.
Czyt-NIK: Na kartach książki „Przebudzeni. ZRESETOWANA” stworzyła Pani mroczne, pełne tajemnic uniwersum, w którym nic nie jest oczywiste. Co było dla Pani większym wyzwaniem: wykreowanie świata przyszłości czy budowanie skomplikowanych relacji między bohaterami, od których zależą losy całej historii?
Klaudia Michnik: Zdecydowanie relacje między bohaterami. Świat można zaplanować – stworzyć jego historię, zasady funkcjonowania czy technologię. Przed napisaniem „ZRESETOWANEJ” powstało całe Kompendium Wiedzy o świecie, który chciałam pokazać – to przy okazji pomogło mi także zachować spójność w książce. Znacznie trudniej jest zbudować bohaterów, którzy będą autentyczni i wzbudzą emocje. Od początku zależało mi na tym, aby każda relacja miała znaczenie dla fabuły i aby nic nie było jednoznaczne. Bohaterowie popełniają błędy, ukrywają tajemnice i nie zawsze podejmują właściwe decyzje. To właśnie ich wybory napędzają historię. Świat science fiction jest dla mnie fascynującym tłem, ale to emocje, zaufanie, konflikty i więzi między postaciami sprawiają, że czytelnik chce przewrócić kolejną stronę.

