Czyt-NIK: "Odmienne stany codzienności” to zbiór bardzo różnorodnych opowieści. Czy podczas pisania najpierw pojawiały się pojedyncze historie, które z czasem stworzyły całość, czy od początku miał Pan pomysł na antologię łączącą tak odmienne światy?
Jacek Gryniewicz: I tak i tak , z początku w głowie układały się kolejne historie no i w trakcie pisania przyszedł pomysł na antologię .
Czyt-NIK: W książce rzeczywistość często przenika się z tajemnicą, historią i tym, co trudno racjonalnie wyjaśnić. Co najbardziej inspiruje Pana do tworzenia takich opowieści – prawdziwe wydarzenia, zasłyszane historie czy przede wszystkim wyobraźnia?
Jacek Gryniewicz: Wszystko. Człowiek jest istotą dopełnioną, dlatego wykorzystujemy w życiu (i pisaniu) doświadczenie , fantazje zasłyszane historie.
Czyt-NIK: Każdy czytelnik zapewne znajdzie w tym zbiorze inne ulubione opowiadanie. Czy jest historia z „Odmiennych stanów codzienności”, która ma dla Pana szczególne znaczenie lub z którą jest Pan najbardziej związany?
Jacek Gryniewicz: Ha trudne pytanie
Osobiście – chyba „Poławiacze krabów”

