Czyt-NIK: Wyspa Czterech Wyzwań jest miejscem nie tylko fizycznych prób, ale przede wszystkim konfrontacji z własnymi słabościami. Skąd czerpała Pani inspirację do stworzenia tych wyzwań i jakie przesłanie chciała Pani w nich ukryć?
Aleksandra Kowal-Brzoza: Pomysł na Wyspę 4W pojawił się naturalnie. Od początku wiedziałam, że będzie ona ważnym elementem tej historii – wspomniałam już o niej w pierwszym tomie. Same wyzwania pojawiły się w mojej głowie właściwie od razu i od początku wiedziałam z czym będą musieli zmierzyć się bohaterowie. Dopiero później dostrzegłam, że nie są to jedynie próby fizyczne. Każda z nich symbolizuje również walkę z własnymi lękami, słabościami i ograniczeniami. Myślę, że właśnie takie bitwy są w życiu najtrudniejsze, ponieważ toczymy je sami ze sobą.
Czyt-NIK: Aimeiz sprawia wrażenie świata, który żyje własnym życiem – z historią, tajemnicami i zasadami wykraczającymi poza fabułę książki. Jak wyglądał proces budowania tego uniwersum i czy podczas pisania bohaterowie odkryli przed Panią coś, czego początkowo nie planowała?
Aleksandra Kowal-Brzoza: Historia narodziła się kilka lat temu, ale przez trzy lata zastanawiałam się, czy zacząć pisać. Wszystkie tomy najpierw tworzę ręcznie, a dopiero później przenoszę je na komputer. Mam również niewielki zeszyt, w którym zapisuję bohaterów, miejsca i najważniejsze informacje o świecie Aimeiz. To właśnie podczas przepisywania często rodzą się nowe pomysły i zdarza się, że dopisuję kolejne rozdziały lub rozwijam postacie, które wnoszą do historii coś nowego.
Czyt-NIK: W „Czarnym Mroku. Wyspie Czterech Wyzwań” bardzo wyraźnie wybrzmiewa motyw walki z własnym lękiem, ale także siła przyjaźni i zaufania. Która z tych wartości jest Pani osobiście najbliższa i dlaczego właśnie ona odgrywa tak ważną rolę w historii Alex?
Aleksandra Kowal-Brzoza: Najbliższe mi są przyjaźń i zaufanie. Wierzę, że nawet najsilniejszy człowiek nie musi wszystkiego dźwigać sam. W życiu, podobnie jak w książkach, ogromną wartość mają ludzie, na których można polegać. Dlatego właśnie Alex, mimo że wielokrotnie musi zmierzyć się z własnymi słabościami, nie jest sama. Jej siłą stają się przyjaciele, bo często to właśnie zaufanie dodaje odwagi by zrobi kolejny krok.

