„Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior” to nie tylko podróż do serca natury. To również historia Jamesa Rebanksa, który z miłości do natury powrócił na wieś, do miejsca, gdzie biło jego serce. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim porzucił życie w wielkim mieście, aby w pełni czerpać z wiejskich uroków. Mógł wiele zdobyć w mieście, lecz z miłości do natury zdobył się na odwagę, aby pójść za głosem serca i wybrać życie pasterza.
Są książki, które porywają. Są powieści, które poruszają. Książka Jamesa Rebanksa porywa, porusza i dodatkowo fascynuje pięknem natury, miłością do przyrody. Umiłowanie przyrody jest całym życiem Rebanksa, który dodaje, że nie chce innego.
I nie ma się czemu dziwić, gdyż uroki natury ukazane w jego autorskiej książce sprawiają, że czytając ją, czujemy powiew wiejskiego wiatru, który przenosi nas do świata Krainy Jezior. Dzięki tej książce możemy pełną piersią wdychać rześkie górskie powietrze. Możemy obcować z naturą i oderwać się od wielkomiejskiego zgiełku.
„Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior” to nie tylko podróż do serca natury. To również historia Jamesa Rebanksa, który z miłości do natury powrócił na wieś, do miejsca, gdzie biło jego serce. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim porzucił życie w wielkim mieście, aby w pełni czerpać z wiejskich uroków. Mógł wiele zdobyć w mieście, lecz z miłości do natury zdobył się na odwagę, aby pójść za głosem serca i wybrać życie pasterza.
Przyznam szczerze, że czytając tę książkę, powróciłem wspomnieniami do lat dzieciństwa. Wówczas każde wakacje spędzałem u rodziny na wsi. Teraz dzięki Rebanksowi mogłem ponownie poczuć ten wyjątkowy stan. Co ważne autor opowiada nam nie tylko o urokach bliskości człowieka z naturą, lecz również o tradycji jego rodziny, której korzenie sięgają sześciuset lat.
James nie poddał się „atrakcyjności nowoczesności” miejskiej dżungli, lecz wybrał proste dalekie od trosk życie w Krainie Jezior, gdzie oddał się hodowli owiec. Autor opisuje również relacje międzyludzkie, które różnią się w środowisku wiejskim od tych w miejskiej rzeczywistości. Te bliżej natury są łatwiejsze, a co najważniejsze – szczere, prawdziwe, pozbawione fałszu i walki w imię „wyścigu szczurów”.
„Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior” to książka jakże bogata w treść, która pokazuje nam charakter życia na wsi dyktowany czterema porami roku. Lato, jesień, zima, wiosna - każda z tych pór roku ma swój wyjątkowy klimat, który ma zupełnie inny smak na wsi aniżeli w mieście. James Rebanks swą opowieścią dobitnie temu dowodzi.
Przyznam szczerze, że czytając tę książkę, zapragnąłem domku w Krainie Jezior. Jednak pragnienie to jest w strefie marzeń. Dlatego też jeszcze nie raz sięgnę po książkę angielskiego pisarza. Ta historia jest niczym zielona energia ładująca życiowe akumulatory. Warto sięgnąć po tę książkę, aby naładować się pozytywną energią.
Książka „Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak, Znak Literanova.
