Yanek Świtała zaprasza nas za kulisy pracy ratownika medycznego. Warto skorzystać z tego zaproszenia, aby uświadomić sobie, że praca ta wymaga silnej psychiki, odporności i odpowiedzialności. Bez wątpienia zawód ten zasługuje na uznanie, a ludzie go wykonujący na szacunek.
Yanek Świtała – ratownik medyczny, który pracę na SORze przepłacił depresją. Praca ratownika medycznego to ciężki kawałek chleba. Praca na SORze to ciężki bochen. Wiem to nie tylko z książki „Polski SOR”, lecz również z wielu opowiadań przyjaciela Arka, który jest ratownikiem medycznym oraz pracuje na SORze. Dlatego, gdy tylko znalazłem tę książkę w zapowiedziach, powiedział sobie – „must read”. Przeczytałem i zdębiałem.
Yanek Świtała bez owijania w bawełnę, bez koloryzowania, bez zamiatania pod dywan, lecz z prawdziwością, szczerością do bólu oraz czarnym humorem pokazuje jak jest naprawdę. I naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem Waszej pracy – SZACUN! „Polski SOR” to książka, która pokazuje codzienność pracy ratownika medycznego. Pracy trudnej, ciężkiej, niewdzięcznej. Pracy, w której każdego dnia z narażeniem zdrowia i życia ratownik niesie pomoc drugiemu człowiekowi. Nieraz ten sam człowiek jest zagrożeniem dla niosącego pomoc ratownika. Jak wówczas się zachować?
Ta książka nie tylko ukazuje pracę na SORze, lecz punktuje słabości systemu, który sam powinien wylądować na SORze. Skoro jest źle, to dlaczego nikt nie podejmie się leczenia owego systemu? Nie jestem fachowcem, ale z tej książki wyłania się obraz katastrofalnego stanu zdrowia służby zdrowia. Mimo poważnego tonu nie brakowało w tej książce historii, które wywołały śmiech.
Yanek Świtała zaprasza nas za kulisy pracy ratownika medycznego. Warto skorzystać z tego zaproszenia, aby uświadomić sobie, że praca ta wymaga silnej psychiki, odporności i odpowiedzialności. Bez wątpienia zawód ten zasługuje na uznanie, a ludzie go wykonujący na szacunek.
To, co warte podkreślenia, to szczerość Yanka Świtały w opisywaniu historii własnej pracy. Autor niczym kumpel opowiada nam o niej. Bez gloryfikowania, lecz z autentycznością, która sprawia, że lektura tej książki jest niczym rozmowa, w której jesteśmy słuchaczami. Ja słuchałem to znaczy czytałem z zaciekawieniem i uznaniem do pracy, jaką wykonują ratownicy medyczni oraz medycy na oddziałach SORu.
Książka „Polski SOR” ukazała się nakładem Wydawnictwa Mando
