Bez wątpienia „Miasto marzeń” to fenomenalna kontynuacja sagi kryminalnej z Dannym Ryanem w roli głównej. Po przeczytaniu tej książki podtrzymuję swoją opinię, że ta seria Dona Wilsona doskonale komponuje się w czołówkę światowych bestsellerów literatury mafijnej.
Każdy miłośnik literatury mafijnej, kryminalnej powinien poznać twórczość Dona Winslowa. I jestem przekonany, że gdy już pozna, to odmieniać będzie to nazwisko przez wszystkie przypadki. I nie jest przypadkiem to, że amerykański pisarz zdobył uznanie wielu czytelników – miłośników mocnych wrażeń. Nie muszę chyba dodawać, że Czyt-NIK należy do tej czytelniczej grupy.
„Miasto marzeń” to drugie spotkanie z Dannym Ryanem. Mężczyzna po przegranej wojnie gangów zmuszony jest do ucieczki ze Wschodniego Wybrzeża. Na domiar złego mafia oraz FBI depczą mu po piętach – jedni pragną jego śmierci, drudzy zaś, podejrzewając go o zabicie policjanta, dążą do umieszczenia przed wymiarem sprawiedliwości. Nie trzeba chyba zgadywać, kto z nich jakie ma zamiary względem Ryana. Dlatego też Danny zmierza do Kalifornii, aby tam rozpocząć wszystko od nowa. Jednak czy mafijne macki sięgające bardzo wysoko i daleko, pozwolą na to, aby mężczyzna cieszył się spokojnym życie. Dobrze przecież wiemy, że mafia nie wybacza, a policja nie zapomina.
I tak właśnie się stało. Przeszłość nie zapomniała o Dannym. Przypomniała się, zmuszając go do podjęcia współpracy z federalnymi. Jednak ta współpraca może przynieść mężczyźnie nie tylko wymarzony spokój, lecz również solidny zastrzyk gotówki. Na dodatek w Hollywood powstaje film obrazujący mafijne porachunki gangów w Providence. Co więcej, Danny zakochuje się w gwieździe szklanego ekranu, która również skrywa demony z przeszłości.
Bez wątpienia „Miasto marzeń” to fenomenalna kontynuacja sagi kryminalnej z Dannym Ryanem w roli głównej. Po przeczytaniu tej książki podtrzymuję swoją opinię, że ta seria Dona Wilsona doskonale komponuje się w czołówkę światowych bestsellerów literatury mafijnej. Nie muszę dodawać, że utrzymuję swoją nieodpartą chęć sięgnięcia po trzecią część tej trylogii. I jeśli w tej części mowa o Hollywood, to może to dobry prognostyk do tego, że za jakiś czas Danny Ryan pojawi się na WIELKIM ekranie. Wszak wykreował go WIELKI Don – Don Winslow. Co ważne autor doskonale odwzorowuje realia gangsterskiego świata, wrzucając nas w sam środek mafijnych porachunków.
Jeśli marzycie o tym, by zaserwować sobie ekstremalne doznania i poczuć się jak prawdziwy mafioso, to koniecznie sięgnijcie po „Miasto marzeń”. Winslow zadbał o to, abyście poczuli tę moc, tę adrenalinę. Zdecydowanie polecam!
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa HarperCollins Polska
