Klimat, który unosi się na kartach „BUfffO” jest niepowtarzalny i niemożliwy do skopiowania. Lecz warty poznania i wchłaniania naszymi czytelniczymi zmysłami. Dlatego też, Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!
Marcin „Marcus” Ponikowski potrafi skupić uwagę czytelnika i przywiązać jego zaciekawienie historią zapisaną na kartach książki „BUfffO”. Książki, która wyróżnia się w gatunku mafijnym, sensacyjnym. Ale i nie tylko. Wyróżnia się pomysłem i stylem.
Historia ta wciąga i nie puszcza. A gdy już zapuścimy się w jej poznawanie, zatracamy się do samego końca. Bez wątpienia autor zaskakuje przewrotnością, błyskotliwością i nade wszystko pomysłowością w kreacji bohaterów. A jest ich trzech – Kozanostrowski, Gdziedziesięcina, Rychłowczas. I choć nie mają cech muszkieterów, to zaciekawiają czytelnika swoją osobowością. Autor ubrał ich w szaty jakże odmienne od rycerskich, choć walecznością mogą się popisać.
Bohaterowie tej historii maksymalnie popadli w roloholizm, wcielili się w swoje role związane ze zgrywaniem twardzieli. Kiedyś skoczyliby za sobą w ogień. Niestety jeden z nich nie dotrzymał przymierza. A może nie wytrzymał w skorupie swej roli? Wyłamał się.
Czytając tę książkę pojawia się pytanie o role, które my sami pełnimy. Jak często zdarzało nam się pęknąć? Jak bardzo popadamy w pełnienie ról, i czy są one tymi, które chcemy odgrywać? Dlaczego je pełnimy?
Marcin „Marcus” Ponikowski stworzył historię, będącą groteską. Przewrotność tej historii bawi, zaskakuje, porusza. Język cięty jak brzytwa. Fabuła ostra niczym piła. „BUfffO” to intrygująca kompilacja trzech charakterów, trzech osobowości. Każda z nich odmienna, ma jednak wspólny mianownik – trójnię. Czym zatem jest owa trójnia? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po debiutancką książkę Marcina „Marcusa” Ponikowskiego.
Autor zasługuje na słowa uznania – za pomysł, wykonanie. A przede wszystkim za odwagę w stworzeniu niesztampowej historii. Nie powiela on historii, które pojawiły się w polskiej literaturze, lecz nadaje jej swoją własną twórczą cząstkę. I ten charakter, klimat, który unosi się na kartach „BUfffO” jest niepowtarzalny i niemożliwy do skopiowania. Lecz warty poznania i wchłaniania naszymi czytelniczymi zmysłami. Dlatego też, Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!
Książka „BUfffO” ukazała się nakładem Wydawnictwo Novae Res.
