Jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po tę książkę, to odpowiem pytaniem – „dlaczego jeszcze tego nie zrobiliście?!”. Zdecydowanie polecam! Pani Doroto – SZACUN!!!
Jeśli szukacie mocnego i poruszającego thrillera psychologicznego, to nie musicie już szukać. Bo oto jest – „Znajdę Cię, córeczko” debiutującej w mistrzowskim stylu Doroty Glicy. To nazwisko warto zapamiętać. I życzę sobie oraz miłośnikom gatunku, aby jeszcze nie raz pojawiało się ono na wielu książkach.
Autorka zaprasza nas do poznania wstrząsającej historii Alicji i Bartłomieja, którzy wraz z dwuletnią Marysią i jedenastoletnim Kacprem spędzają wakacje na bałtyckiej plaży w Krynicy Morskiej. Niestety pięć minut wystarczy, aby wyjazd zmienił się w koszmar, który rujnuje życie rodziny Królów. Ich córeczka zniknęła. Wszystko wskazuje na to, że utonęła, mimo, iż jej ciało nie zostało odnalezione. Ogłoszenie Child Alertu nie pomogło odnaleźć dziewczynki. To cios, z którego nie można się podnieść. Niestety rodzice nie tylko musieli poradzić sobie z traumą, lecz musieli zmierzyć się z hejtem ze strony „wszechwiedzących” internautów. Na domiar złego trzy lara później spotkana dziewczynka jest łudząco podobna do Marysi. Czyżby? A może to ona? Czy rodzice zdołają odnaleźć córeczkę? Jaką drogę będą musieli przejść?
Nie ukrywam, że czytając tę historię, współodczuwałem ból Alicji i Bartłomieja. Ból, który rozsadza od środka. Ból, którego nie sposób przezwyciężyć. To uczucie promieniuje. Autorce doskonale udało się wprowadzić mnie w tę historię, co sprawiło, że w pełni ją chłonąłem. To wyjątkowa i nie często spotykana umiejętność.
To, co ważne Pani Dorota nie tylko mocno wbiła się w moją psychikę, lecz sprawiła, że z mych oczu popłynęły łzy. Historia tak prawdziwa, tak mocno trafiająca do wyobraźni, że czytając tę książkę, nie byłem czytelnikiem, lecz jej bohaterem. Odczuwałem to, co oni. Lęk, strach, pustka, samotność – tragedię tę czułem całym sobą. To wyjątkowy dar, który Dorota Glica posiada. I tym darem dzieli się z nami na kartach debiutanckiego thrillera psychologicznego.
To książka, która nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia, do której powrócę nie tylko we wspomnieniach, lecz chętnie przeczytam ją za kilka lat. W przerwie między kolejnymi książkami Pani Doroty. Takie thrillery psychologiczne chce się czytać. Takie książki sprawiają, że polskie thrillery psychologiczne niczym nie odbiegają od światowych bestsellerów. I Dorota Glica doskonale temu dowodzi.
Jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po tę książkę, to odpowiem pytaniem – „dlaczego jeszcze tego nie zrobiliście?!”. Zdecydowanie polecam! Pani Doroto – SZACUN!!!
Thriller psychologiczny „Znajdę Cię, córeczko” ukazał się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona.
