„Miłość i wojna” to powieść, od której nie można odwrócić swej uwagi, gdyż wchodząc w nurt tej historii zatapiamy się w nią całym czytelniczym sercem. Autor potrafi za nie chwycić, sprawiając, że uronimy nie jedną łzę. Wachlarz emocji płynący z tej historii zapewni nam maksymalne nostalgiczne doznania. Zdecydowanie polecam.
Każda książka z nazwiskiem Maxa Czornyja rodzi moją ciekawość. Ta najnowsza ponownie dowodzi, że autor potrafi stworzyć historię budzącą wiele emocji, tworzącą w moim umyśle obrazy, które pozostawiają niezatarty ślad.
„Miłość i wojna” to druga książka autora osadzona w gatunku powieści historyczno-obyczajowej. Czornyj w posłowiu przyznaje, że nie tworzy „a’ la mode” nie poddaje się trendom panującej mody. Nie tworzy na zlecenie wedle panujących tendencji. A ja z czystym sercem zalecam Wam lekturę najnowszej książki, która porusza nasze czytelnicze serca.
„Miłość i wojna” to dotychczas najgrubsza powieść autora, jednak zapewniam Was, że pięćset pięćdziesiąt stron nie jest laniem wody, lecz ukazaniem poruszającej historii. Muszę przyznać, że autor doceniany w twórczości grozy oraz thrillerów, doskonale „sprawdza się” na polu powieści obyczajowych z historią w tle. Co najważniejsze, to fakt, że Max Czornyj nie utracił mojego czytelniczego uznania, a dodam więcej, utwierdził mnie w przekonaniu, że swą twórczością potrafi stworzyć fabułę o której nie sposób zapomnieć.
Odkładając tę powieść historia nie ulatnia się z naszej świadomości, lecz trwa rozwijając w naszym umyśle wiele ważnych wartości, o których warto pamiętać. Bez wątpienia „Miłość i wojna” jest powieścią, która zmusza nas do stawiania trudnych pytań. Myślę, że każdy, kto przeczyta tę książkę będzie miał ich wiele. I to bardzo ważne, że historia ta żyje w naszej świadomości jeszcze przez długi czas. A ta historia nie przeminie wraz z przełożeniem ostatniej strony.
Autor zaprasza nas do Łodzi roku 1938. Poznajemy Franciszka Brilke, w którego życiu pojawia się tajemnicza młoda kobieta. W zasadzie pojawia się z znikąd, a jej przeszłość owiana jest nutą tajemnicy. Jej obecność sprawia, że życie wielu osób ulega zmianie. Również w życiu Franciszka, który w przededniu wojny uświadamia sobie, że Ewa jest miłością jego życia. Jednak czy wojenna zawierucha i nowa rzeczywistość zabiją to uczucie? Przed jakimi wyborami postawi bohaterów tej powieści? Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeciwności losu? Czy da nadzieję…?!
Osiemdziesiąt lat po wojnie, pewna staruszka dąży do poznania prawdy o sobie i jej ojcu. Czy będzie potrafiła zaakceptować obraz swej prawdziwej tożsamości, gdy uświadomi sobie „że nic nie było takie, jakim jej się wydawało?”
„Miłość i wojna” porusza nasze serca, uświadamiając nam, że przemijanie dotyka każdego z nas, że nie możemy zatrzymać uciekającego czasu. Max Czornyj ponownie zaserwował mi emocjonującą lekturę, w której wiodącym uczuciem jest tęsknota za tym co minęło i po części żal, że nie można było odwrócić biegu rzeki.
„Miłość i wojna” to powieść, od której nie można odwrócić swej uwagi, gdyż wchodząc w nurt tej historii zatapiamy się w nią całym czytelniczym sercem. Autor potrafi za nie chwycić, sprawiając, że uronimy nie jedną łzę. Wachlarz emocji płynący z tej historii zapewni nam maksymalne nostalgiczne doznania. Zdecydowanie polecam.
Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FILIA.
