
„5 grudniów” to kryminał ambitny, napisany w doskonałym stylu, absorbującym czytelniczą uwagę. James Kestrel skłania do myślenia, do zadawania pytań. A jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po ten tytuł, odpowiem krótko, dla tej książki warto zrobić pierwszeństwo na liście „do przeczytania”.
Czytaj wpis →
„Nie twój interes” to doskonale skomponowana historia. Przelana w jakże realnym stylu, który wciąga czytelnika w wir czytania. Rozgrywka, do której zaprasza nas autorka, jest tą, której nie wymażecie z pamięci. Bo i nie będziecie chcieli. Takie kryminały, chce się czytać.
Czytaj wpis →
Co ważne i warto to podkreślić, że „Uważny dotyk” to erotyk inny niż inne. To historia, która nie jest tanią historyjką, laniem wody. To historia, która wlewając się do Waszej czytelniczej natury, przyprawia Was o szybsze bicie serca, o ciarki na całym ciele.
Czytaj wpis →
...Piszę o tym co jest mi najbliższe bez planu. Wiersze się piszą po prostu potem próbuję je jakoś ogarnąć, zebrać tematycznie...
Czytaj wpis →
„Popielate laleczki” to zaproszenie do śledztwa, które wymagać będzie od Was wytężenia swych detektywistycznych zmysłów. Lektura tej książki to doskonały sprawdzian przed podjęciem decyzji o wstąpieniu w szeregi policji.
Czytaj wpis →
„Krzyk ciszy” to dla mnie bardzo dobry debiut Piotra Łatacza. Debiut, który jest zapowiedzią sukcesu autora. I jestem przekonany, że wielu czytelników po tej lekturze, będzie wyczekiwać kolejnej premiery książki autora.
Czytaj wpis →
...Mam nadzieję, że uda się wydać drugą część w przyszłym roku. Chciałabym w jakimś stopniu zachować motywy kryminału, natomiast zakończenie pierwszego tomu chyba dość jasno wskazuje, że nacisk zostanie położony na przesiąkniętą grozą fantastykę...
Czytaj wpis →
...„Pokochaj mnie wreszcie!” jest zaadresowana do kobiet w wieku pomiędzy 30-65 lat, aktywnych zawodowo, z reguły posiadających rodzinę, rozsmakowanych w literaturze kobiecej i poszukujących w książkach cząstki siebie. Jednak nie widzę przeszkód, by sięgnęli po nią mężczyźni.
Czytaj wpis →
...„Droga do Inverness” była swoistym eksperymentem, który miał mnie samej pokazać, czy „potrafię w obyczaje”. Poza tym jestem tym typem autora, który bardzo lubi się przemieszczać pomiędzy gatunkami. Na koncie mam fantasy, grozę, weard, horror a nawet bizarro.
Czytaj wpis →
...Pod względem charakteru bliżej mi do Gerdy, którą darzę wielką sympatią. Jednak to właśnie Róża, pozornie opanowana, a w rzeczywistości pełna burzliwych emocji i niezagojonych ran, domaga się odpowiedzi i zadośćuczynienia, stając się główną bohaterką.
Czytaj wpis →