
Nie ukrywam, że „Wśród umarłych” w mojej ocenie jest dziełem jakże innym, odmiennym od tych, które napisał mistrz snucia futurystycznych wizji. Czytając tę książkę odnosiłem wrażenie, że jest ona dla Stanisława Lema bardzo osobistym dziełem.
Czytaj wpis →
… A Thomas Arnold? Tu muszę się zatrzymać na chwilę, bo mój zachwyt nad jego kreatywnością jest ogromny. To nie jest pisarz, który idzie na skróty. On buduje napięcie jak architekt mrocznych snów. Bawi się symboliką, psychologią zła.
Czytaj wpis →
„Tinder bez filtra – Historie prawdziwe” to niezwykle prawdziwa książka. Wzruszająca, rozśmieszająca, szczera i co ważne przepełniona empatycznym spojrzeniem autorki na tinderowe podboje miłosne. Jedni mogą odebrać ją jako przestrogę, inni jako dobrą zabawę, odskocznię od miłosnych niepowodzeń.
Czytaj wpis →
Pragnę podkreślić, że czytałem tę książkę z narastającym napięciem. To nie jest akcja pędząca na złamanie karku. To napięcie psychologiczne. Ciche. Lepkie. Takie, które siada na karku i trzyma w kleszczach permanentnego napięcia.
Czytaj wpis →
Jeśli kochasz książki historyczne, ale takie, które mówią głosem emocji, a nie suchych faktów, to zdecydowanie „Akuszerka w Berlinie” jest dla Ciebie. Dla mnie to jedna z tych powieści, które zostają na długo. Które przypominają, po co w ogóle czytamy książki — żeby lepiej rozumieć świat i ludzi.
Czytaj wpis →
Bez wątpienia „Zesłana miłość” to książka, która zasługuje na miano NIK — Najlepszej Interesującej Książki. Za emocje. Za prawdę uczuć. Za historię opowiedzianą cicho, ale niezwykle mocno. Jeśli kochasz książki, które nie są tylko „do przeczytania”, ale do przeżycia — ta historia jest dla Ciebie.
Czytaj wpis →
Warto zaznaczyć, że styl Rafała Olendra jest oszczędny, momentami chłodny, lecz co ważne bardzo prawdziwy, niepozbawiony szczerości, niezwykle sugestywny.
Czytaj wpis →
Pragnę zaznaczyć, że Maja Adamik zaimponowała mi nie tylko tematem podjętym na kartach swej debiutanckiej powieści, lecz również stylem, w jakim poprowadziła tę historię.
Czytaj wpis →
Pragnę podkreślić, że lektura tej książki wywołała u mnie autentyczny czytelniczy zachwyt. Czułem to napięcie, kiedy odkłada się codzienne sprawy tylko po to, by wrócić do lektury.
Czytaj wpis →
Pragnę nadmienić, że lektura „Rycerza Siedmiu Królestw” była dla mnie doświadczeniem niemal intymnym. To było jak powrót do domu, ale domu sprzed burzy.
Czytaj wpis →