Bez wątpienia "Połówki księżyca" naszpikowane są filozoficznymi i psychologicznymi rozważaniami na temat człowieka, naszej społeczności, naszych zachowań i światopoglądu. Myślę, że nie jeden filozof może pozazdrościć Renacie Deusing Chaczko tak bystrego spojrzenia na otaczający nas świat.
Po przeczytaniu „Graczy” i „Aż do DNA” z utęsknieniem wyczekiwałem kolejnej książki Renaty Deusing Chaczko. I oto stało się! Nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się książka „Połówki księżyca”.
Autorka dowiodła, iż posiada ogromny talent do zaciekawienia czytelnika, nie tylko historią, lecz przede wszystkim przekazem jaki płynie z kart tej książki. Przyznam szczerze, że nie sposób zdefiniować jej gatunku, na próżno „wkładać” ją do jakiekolwiek szuflady. Bez wątpienia „Połówki księżyca” wyrywają się wszelkim definicjom, które mogłyby zakwalifikować tę książkę do jednego gatunku. Mamy tutaj thriller, thriller psychologiczny. I choć jest również trup, to nie jest to stricte kryminał. Można rzec, że jest to powieść z pogranicza science-fiction, czy też powieść futurystyczna. Lecz najbardziej określić można ją jako esej, w którym autorka prezentuje zapewne swój punkt widzenia.
Bez wątpienia książka ta jest naszpikowana filozoficznymi i psychologicznymi rozważaniami na temat człowieka, naszej społeczności, naszych zachowań i światopoglądu. Myślę, że nie jeden filozof może pozazdrościć Renacie Deusing Chaczko tak bystrego spojrzenia na otaczający nas świat. Uważam również, że ta książka powinna znaleźć się w biblioteczce każdego studenta psychologii czy też filozofii.
Dzięki tej książce czytelnik otworzy oczy, uświadomi sobie wiele fundamentalnych kwestii dotyczących naszej egzystencji. To, co przykuło moją uwagę, to łatwość, z jaką autorka operuje słowem, za pomocą którego konstruuje w naszym umyśle obraz istoty podejmowanych tematów.
W pierwszej części książki poznajemy krótki rys bohaterów, którzy pochodzą z różnych zakątków świata i mają różne doświadczenia życiowe, mające wpływ na ukształtowanie się ich charakterów. W dalszej części spotykamy ich razem. Jednak spotkanie to, jak się okazuje odbywa się w zaskakujących również dla nich okolicznościach i miejscu bowiem cała dziesiątka została „porwana” i zamknięta w tajemniczym miejscu. Ich spotkanie jak się okazuje będzie kluczowe dla istnienia całego świata. W pierwszej fazie wytypować muszą jedną osobę, którą „tajemnicze istoty” pozbawią życia. W kolejnym etapie postawieni są przed wyborem, który będzie miał nieodwracalne skutki. Zdecydować mają czy tajemnicze istoty zabiją ich, czy zgładzą całą ludzkość. Czy poświęca siebie na rzecz cywilizacji, czy jednak pozwolą ją zgładzić by uratować własne życie. Swoją drogą ciekaw, jestem jak Wy postąpilibyście na ich miejscu?
I tutaj rozgrywa się prawdziwy filozoficzno-psychologiczny dyskurs, który sprawia, że czytelnik będący jego obserwatorem uświadamia sobie wiele kluczowych kwestii nurtujących ludzkość od zarania dziejów. Renata Deusing Chaczko dotyka wiele ważnych tematów. Dzięki tej książce utwierdziłem się w swoim przekonaniu dotyczącym globalnego ocieplenia. Ale i nie tylko, gdyż wiele tu rozważań na temat wojen czy też demokracji. Wiele do myślenia dało mi przytoczenie teorii dotyczącej dylematu wagonika, zwanego inaczej dylematem zwrotnicy. I przyznam szczerze, że nie znalazłem w sobie jednoznacznej odpowiedzi na rozstrzygniecie tej kwestii. Jednak pewne jest jedno – warto sięgnąć po „Połówki księżyca”. Czyt-NIK jest już po lekturze, i tak bardzo zazdrości Wam, że ta dopiero przed Wami. Przyznam również, że „Połówki księżyca” jest tą książką, którą chcę zabrać na tamten świat! Dlaczego? Dlatego, że mam nadzieje, że jeśli trafi ona do rąk obcej cywilizacji, będzie dla niej dowodem na to, że Homo sapiens to naprawdę człowiek rozumny. Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res.
