Marcin Michał Wysocki napisał doskonały zbiór opowiadań. Ponownie zachwycił stylem, lekkością, subtelnością przekazu. Przekazu, który nie tylko zawiera poruszające miłosne historie, lecz może być dla poszukujących miłości pewną wskazówką, ukojeniem oraz wsparciem.
Gdy skończyłem czytać „Baku, Moskwa, Warszawa” wiedziałem, że nie będzie to ostatnia książka Marcina Michała Wysockiego po którą sięgnąłem. A gdy tylko dowiedziałem się o premierze „#Portalu randkowego” czułem, że czeka mnie kolejna ciekawa lektura. I w rzeczy samej tak właśnie było.
Autor doskonale kreśli historie miłosne, które swój początek miały w sieci. Myślę, że każdy z nas niezależnie od pochodzenia, czy też światopoglądu poszukuje drugiej połówki, by wraz z nią w poczuciu miłości iść przez życie. W czasach, gdy technologia nie była aż tak rozwinięta, poszukiwanie miłości miało nieco innych charakter. Czy było trudniejsze? Zapewne teraz jest łatwiejsze. Lecz niestety obarczone jest ryzykiem i wieloma niebezpieczeństwami. Chociażby tymi, które czyhają na nas w Internecie. Dziś jest mnóstwo portali randkowych, za pośrednictwem których jeszcze łatwiej możemy nawiązać znajomości, odnaleźć szczęśliwą miłość. Jednak może to również nieść katastrofalne skutki. Wirtualna rzeczywistość jest niczym otwarta brama do poznania nowych ludzi, którzy nie zawsze mają wobec nas czyste zamiary. Dlatego tak ważne jest, aby racjonalnie korzystać z tych dobrodziejstw techniki.
Marcin Michał Wysocki w swej najnowszej książce „#Portal randkowy” ukazuje osiem różnych historii miłosnych, które oparte są na prawdziwych wydarzeniach. Autor zaprasza nas do ośmiu europejskich miast. Poznawanie miłosnych historii rozpoczynamy w Carcassonne, by podróżując przez Liverpool, Pragę, Rygę, Donostię, Turku, Goteborg dotrzeć do Cagliari. Cechą wspólną wszystkich historii jest miłość, której bohaterowie poszukują w wirtualnym świecie. Nie sposób wybrać, która z nich najbardziej przykuła moją uwagę, gdyż każda zawiera unikalną cząstkę, która zapisuje się w moim sercu.
Autor uświadamia nam, że miłość ma różne odcienie, lecz warto nie poddawać się w poszukiwaniu swojej drugiej połówki. Nawet jeśli droga do niej jest długa i wyboista. Myślę, że każdy z nas w chociaż jednej z nich odnajdzie cząstkę siebie, pewien wspólny mianownik, czy też przywiedzie na myśl własne doświadczenia związane z poszukiwaniem ukochanej osoby. Książka ta nie tylko porusza, ale również może być pewną przestrogą, by podejmując się takiej formy szukania miłości, być szczególnie uwrażliwionym na niebezpieczeństwo. Nigdy nie wiemy, kto tak naprawdę jest po drugiej stronie i czego możemy spodziewać się w realnej rzeczywistości. Myślę, że jednak mimo upływu lat spotkania twarzą w twarz są najbardziej sprawdzoną formą poszukiwania miłości. I choć nie ukrywam, że idąc z duchem czasu, korzystałem z portali randkowych, to uważam, że mogę być one pomocne w nawiązaniu znajomości, w podjęciu pierwszego kroku. Jednak ważne, by kolejne stawiać na bezpieczniejszym gruncie osadzonym w realnym świecie.
Marcin Michał Wysocki napisał doskonały zbiór opowiadań. Ponownie zachwycił stylem, lekkością, subtelnością przekazu. Przekazu, który nie tylko zawiera poruszające miłosne historie, lecz może być dla poszukujących miłości pewną wskazówką, ukojeniem oraz wsparciem. A dla tych, którzy już taką znaleźli, ciekawym powrotem do wspomnień, jak to było zanim miłość się złowiło.
Za egzemplarz książki wraz z dedykacją dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu QES Agency.
