Poznając tę historię, zastanawiałem się, jak postąpiłbym na miejscu bohaterek powieści „Sekretne schronisko”. Odpowiedź jest twardym orzechem do zgryzienia. Jest również nie jednoznaczna, gdyż zależna jest od czasów, w których żyjemy. Pewnie inaczej postąpiłbym dziś, aniżeli w XVIII czy XIX wieku. Pewne jest to, że niezależnie od czasu, warto sięgnąć po najnowszą powieść Aleksandry Olszanowskiej.
„Sekretne schronisko” to pierwsza, tytułowa część nowej serii Agnieszki Olszanowskiej. Autorka, która zdobyła już serca czytelników, ponownie zaprasza do wykreowanego przez siebie świata, zaprzyjaźniając nas z ich bohaterami. Warto przyjąć takie zaproszenie, ponieważ jest gwarancją ciekawie spędzonego czasu podczas czytania najnowszej książki autorki. Ta powieść na swych kartach zapisaną ma historię, która nie ulatuje wraz z jej odłożeniem, lecz pozostaje w naszym sercu i naszej pamięci.
„Sekretne schronisko” to historia o polskich babkach wiejskich, akuszerkach i położnych. Pani Aleksandra rozpisała tę historię na cztery tomy. Zatem czeka nas wiele wyjątkowych chwil podczas czytania. A ja po przeczytaniu pierwszej części jestem dobrej myśli, że kolejne spotkania z bohaterami tego cyklu, zapewnią nam prawdziwą czytelniczą ucztę.
Historia zapisana na kartach powieści „Sekretne schronisko” rozpoczyna się w XIX wieku. Hrabina Luiza Skrzypowska zawładnięta uczuciem nienawiści wobec podopiecznych teściowej wyrzuca z pałacu Polę wraz z jej matką Elżbietą. Kobiety trafiają pod strzechę doktora Wacława. Mężczyzna chcąc zapewnić Poli możliwość rozwoju osobistego, wysyła ją na kurs wiejskich położnych. Jak się okazuje w schronisku, w którym dziewczyna pobiera praktykę, zamożne kobiety potajemnie rodzą dzieci, których nie chcą.
Poznajemy również historię teściowej Luizy - Malwiny Skrzypowskiej. Kobieta zakochuje się w stajennym. Uczucie to jest początkiem wydarzeń, które będą nie bez znaczenia dla losów czterech kobiet. Kobiet, które będą musiały zmierzyć się z trudnościami wynikającymi z podejścia ówczesnego świata do ich roli.
Malwina, Luiza, Pola, Elżbieta to bohaterki, które mocno zapadają w pamięć. Ich historie dają do myślenia, skłaniają do refleksji. Bez wątpienia Aleksandra Olszanowska stworzyła historię porywającą, która zadaje pytania, a my poszukując na nie odpowiedzi, zakradamy się w zakamarki ludzkich wartości. Poznając tę historię, zastanawiałem się, jak postąpiłbym na miejscu bohaterek powieści „Sekretne schronisko”. Odpowiedź jest twardym orzechem do zgryzienia. Jest również nie jednoznaczna, gdyż zależna jest od czasów, w których żyjemy. Pewnie inaczej postąpiłbym dziś, aniżeli w XVIII czy XIX wieku. Pewne jest to, że niezależnie od czasu, warto sięgnąć po najnowszą powieść Aleksandry Olszanowskiej.
Książka „Sekretne schronisko” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka
