„Szymek” najnowsza propozycja autora, to historia zatrważająca, mroczna i smutna zarazem. To kryminał, który mrozi krew, sprawiając, że wylejemy niejedną łzę. A nasz oddech będzie potrzebował chwili wytchnienia, ponieważ pulsujące napięcie da się nam we znaki.
Piotr Kościelny już dawno przyzwyczaił nas do tego, że w jego książkach znakiem rozpoznawczym są mocne, historie, które odciskają ślad w naszej psychice. Kryminały wychodzące z rąk autora, to prawdziwa perełka, dla miłośników mocnych wrażeń, w których mroczne historie dają nam wiele do myślenia. Nie są one zwykłymi historyjkami, są „niezwykłymi historiami”, które zapraszają nas do dyskusji, do refleksji na temat zła, otaczającego nas świata. Dzięki temu możemy wyczulić się na krzywdy drugiego człowieka, co sprawić może, że obudzi się w nas pierwiastek empatii.
„Szymek” najnowsza propozycja autora, to historia zatrważająca, mroczna i smutna zarazem. To kryminał, który mrozi krew, sprawiając, że wylejemy niejedną łzę. A nasz oddech będzie potrzebował chwili wytchnienia, ponieważ pulsujące napięcie da się nam we znaki.
Na kartach tej książki poznajemy historię braci Dąbrowskich. Znajdujemy się we Wrocławiu lat dziewięćdziesiątych. To tutaj piętnastoletni Szymon rzuca się pod pociąg. Jego starszy brat Tomek, nie potrafi poradzić sobie z samobójczą śmiercią Szymona. Chłopak również targnął się na swoje życie, skacząc z wieżowca. Sprawa śmierci Szymona zostaje umorzona. Śmierć Tomka zmusza wrocławską prokuraturę do wszczęcia śledztwa.
Sprawą zajmuje się Piotr Żmigrodzki, policjant, którego przeszłość jest pełna traumatycznych doświadczeń. Mężczyzna demony przeszłości próbuje odgonić za pomocą alkoholu, co pcha go do uzależnienia. Kilka lat wcześniej popełnił w swej pracy błąd, co doprowadziło do zrujnowania życia niewinnego człowieka. Teraz Żmigorski próbuje rozwikłać zagadkę samobójczej śmierci braci Dąbrowskich.
Jaką drogę będzie musiał przejść, by dociec prawdy? Czy jego psychika jest gotowa do zmierzenia się z rzeczywistością? A proszę mi wierzyć, ta nie będzie usłana różami, wręcz przeciwnie będzie naszpikowana kolcami, które co rusz będą ranić psychikę policjanta.
Jednak Piotr Żmigorski nie będzie osamotniony w tej walce. Oprócz nas czytelników towarzyszyć będzie mu młody policjant. Czy razem dadzą radę przejść, przez ścianę przemocy, brutalności oraz krzywd wyrządzanych przez drugiego człowieka.
Bez wątpienia język, którym operuje Piotr Kościelny jest mocny, dosadny. Lecz proszę mi wierzyć, to jeszcze bardziej podkreśla dramaturgię tej historii. Jeszcze mocniej trafia ona do naszej wrażliwości, emocjonalności, wyobraźni. Historia braci Dąbrowskich jest mocna, ukazana w jakże realistyczny sposób, dogłębnie punktując zło ludzi, zło tego świata. „Szymek” to kryminał z krwi i kości. To historia, która, choć jest fikcją, niestety może być odzwierciedleniem wielu krzywd.
To, co pociąga mnie w twórczości Piotra Kościelnego, to realizm przedstawianych historii. Ich dogłębny przekaz, historie, które nie są łatwe, lecz warte poznania. Dlatego też zachęcam Was do sięgnięcia po najnowszą książkę autora, który nie tylko serwuje mocne, wyraziste kryminały, lecz również z socjologicznym wyczuciem ukazuje nam, mroczną naturę zła ukrytego w ludzkiej głowie. To bez wątpienia książka dla czytelników o mocnych nerwach, którzy mają w sobie również pokłady empatyczności. Jak dla mnie to kryminał, który przeczytać powinien nie tylko miłośnik gatunku, lecz każdy z nas, ponieważ, ta historia daje nam wiele do myślenia. Zresztą jak wszystkie książki Piotra Kościelnego.
Książka „Szymek” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarna Owca
