„Sukcesja” to thriller, który elektryzuje, to kryminał, który sprawia, że pracujemy na wysokich obrotach, by dotrzeć do mordercy. A to nie będzie łatwe. I bardzo dobrze. Autorka nie podaje nam rozwiązania na tacy, nie daje nam przysłowiowej ryby, lecz wędkę, za pomocą której sami musimy złowić mordercę.
Joanna Dulewicz dowiodła już, że na kryminale zna się jak mało kto. Teraz pokazuje, że również thriller jest gatunkiem, w którym czuje się jak ryba w wodzie. „Sukcesja” to trzecia książka w dorobku pisarki. Dwie wcześniejsze „Zakłamani” i „Zastraszeni” są fenomenalne.
Ta najnowsza jest nieziemsko fenomenalna. Jeśli chcecie sprawdzić jak pisze się thrillery, to sięgnijcie po ten autorstwa Joanny Dulewicz. Jeśli zaś chcecie poczuć dreszcze na całym ciele, to koniecznie przeczytajcie ten thriller. „Sukcesja” jest gwarancją doskonałej czytelniczej uczty. Dlaczego? Niech ta recenzja będzie odpowiedzią na te pytanie.
Autorka zaprasza nas do zabytkowego dworku nieopodal Węglanowa. To tutaj spadkobierczyni majątku Aleksandrowiczów, Sara Blosh organizuje przyjęcie dla rodziny i swoich przyjaciół. Spotkanie ma niezwykle majestatyczny charakter. Jednak wyjątkowa i podniosła atmosfera spotkania kończy się w momencie znalezienia ciała Tomasza Wileckiego. Komu zależało na jego śmierci? Dlaczego mężczyzna został zamordowany? Kto z zimną krwią zabił biznesmena?
Wszystko na to wskazuje, że każdy z gości miał powód, aby zamordować mężczyznę. Komisarz Borys Bulsa prowadzący sprawę zrobi wszystko, aby poznać personalia mordercy. Jednak nie będzie to takie łatwe. A już na pewno nie tak prędko trafimy na właściwy trop. Jest to zasługą Joanny Dulewicz, która doskonale poprowadziła każdy element tej kryminalnej zagadki. A to wszystko przyprawione węzłem kłamstw oraz oskarżeń, jakie zawiązały się wśród gości Sary Blosh.
„Sukcesja” to thriller, który elektryzuje, to kryminał, który sprawia, że pracujemy na wysokich obrotach, by dotrzeć do mordercy. A to nie będzie łatwe. I bardzo dobrze. Autorka nie podaje nam rozwiązania na tacy, nie daje nam przysłowiowej ryby, lecz wędkę, za pomocą której sami musimy złowić mordercę.
„Sukcesja” to również doskonała zabawa w odkrywaniu prawdy, zakopanej wśród rodziny i przyjaciół. To również kryminał, w którym autorka doskonale wkomponowała motyw zamkniętego pokoju. Zatem warto zamknąć się w swoim, aby dotrzeć do prawdy i znaleźć odpowiedź na pytanie, kto i dlaczego zabił Tomasza Wileckiego?
To, co ważne autorka skupia się na relacjach między ludźmi oraz różnych aspektach miłości. A jeśli o miłości mowa, to zakochałem się w twórczości Joanny Dulewicz. „Sukcesja”, „Zakłamani” i „Zastraszeni” to książki, które pokochałem. I z utęsknieniem czekam na kolejne.
Warto podkreślić, że najnowsza książka różni się od wcześniejszych. Lecz to, co ważne każda z nich zasługuje na umieszczenie na honorowym miejscu Najlepszych Interesujących Książek. Zdecydowanie polecam.
Książka „Sukcesja” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału.
