Ta książka jest całkiem inna od wcześniejszych. Jeśli przyzwyczailiście się do stylu z „Idealnego życia”, „Perfekcyjnego kłamstwa” czy „Złego miejsca”, to „Musisz mi uwierzyć” daje nam odmienny ładunek emocjonalny. Co najważniejsze ładunek, który nie pozwoli Wam oderwać się od poznawania tej historii. I choć akcja nie osiąga maksymalnych prędkości, to sposób jej ukazania przykuwa naszą uwagę. Możemy dzięki temu dokładnie przyjrzeć się wszystkim elementom, których połączenie będzie odpowiedzią na wciąż pojawiające się pytania.
Minka Kent ponownie sprawiła, że uwierzyłem w jej talent do budowania napięcia, zasiewania niepewności o losy bohaterów swych thrillerów psychologicznych. „Musisz mi uwierzyć” to czwarta książka w dorobku pisarki. I co ważne nie odbiega ona poziomem od wcześniejszych. Choć muszę przyznać, że jest nieco inna. Lecz to jest na plus, gdyż pokazuje, że Minka Kent ciągle udoskonala swój pisarski warsztat.
W tej historii nie tylko wątek kryminalny jest zagadką, lecz miłość odgrywa tu ważną rolę. A gdy dodam, że chodzi o zranione uczucie, to tylko podsyca chęć sięgnięcia po tę książkę.
Poznajemy Dove Damiani, która niegdyś kochała swojego męża, a dziś czuje do niego nienawiść. Kobieta nie potrafi wybaczyć mu, że ten ulokował swoje uczucia w jej byłej instruktorce jogi, z którą wiedzie sielankowe życie w jej byłym mieszkaniu. Gdy pewnego dnia ciało mężczyzny odnalezione zostaje nieopodal mieszkania Dove, wszystkie dowody wskazują, że to ona dokonała morderstwa. Chęć zemsty, zazdrość mogły być motywem zbrodni. Ale czy Dove zabiła swojego eks-męża?
Jak już wspomniałem ta książka jest całkiem inna od wcześniejszych. Jeśli przyzwyczailiście się do stylu z „Idealnego życia”, „Perfekcyjnego kłamstwa” czy „Złego miejsca”, to „Musisz mi uwierzyć” daje nam odmienny ładunek emocjonalny. Co najważniejsze ładunek, który nie pozwoli Wam oderwać się od poznawania tej historii. I choć akcja nie osiąga maksymalnych prędkości, to sposób jej ukazania przykuwa naszą uwagę. Możemy dzięki temu dokładnie przyjrzeć się wszystkim elementom, których połączenie będzie odpowiedzią na wciąż pojawiające się pytania. Kto zabił i jaki miał motyw?
Wszystko wskazuje na to, że to właśnie Dove dokonała zbrodni. Jednak kolejne przekładane strony nie do końca wskazują, że tak właśnie mogło być. Autorka doskonale manewruje fabułą, dzięki czemu czytelnik prowadzi w swej głowie śledztwo, którego zakończenie widoczne jest na ostatnich stronach książki.
Kryminał, thriller psychologiczny i warstwa obyczajowa zawarte w tej książce są jej ogromną wartością. Minka Kent zmienia swe oblicze, dba o to, aby czytelnik mógł czerpać z czytania jak najwięcej przyjemności. Czyni to w sposób lekki, subtelny. Historię poznajemy z perspektywy głównej bohaterki oraz Kirstem wspomnianej instruktorki jogi.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona.
