Nie ukrywam, że świetnie bawiłem się, poznając historię Maksymiliana i Elżbiety. Myślę, że również Wy znajdziecie w tej powieści ten wyjątkowy pierwiastek, który sprawi, że poczujecie chemię z bohaterami najnowszej książki Jagody Wochlik.
„Miłość na niby” to druga książka Jagody Wochlik, którą miałem przyjemność przeczytać. Druga i wiem, że nie ostatnia, ponieważ, gdy tylko pojawi się kolejna, to chętnie sięgnę również po nią. Dlaczego? Dlatego, że Pani Jagoda potrafi stworzyć intrygującą historię z ciekawymi bohaterami. A to sprawia, że lektura tej książki to wyjątkowa czytelnicza uczta. Nie inaczej było podczas czytania najnowszej książki autorki.
Na kartach tej powieści poznajemy Maksa, biznesmena, który jest spełniony zawodowo. Dobrze płatna praca, własne mieszkanie – czego chcieć więcej? Świętego spokoju, aby rodzina nie ględziła ciągle o konieczności znalezienia swojej drugiej połówki. Maks, poświęcając się pracy, nie miał nigdy czasu na szukanie miłości.
Autorka poznaje nas również z Elżbietą, artystką pracującą w muzeum. Dziewczyna nie dorobiła się własnego M, wręcz przeciwnie, mieszka z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Pewnego dnia poznaje w kawiarni przystojnego mężczyznę – Maksa, który nieoczekiwanie ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. Otóż proponuje jej, aby ta została jego dziewczyną „na niby”. Elżbieta widzi w tej propozycji również szansę dla siebie. Chce udowodnić rodzicom, że nie jest aż taką życiową niezdarą i potrafi je ogarnąć. Jej rodzice nie potrafili zrozumieć, dlaczego ich córka nie poszła w rodzinne ślady i zamiast poświęcić się karierze medycznej postawiła na swoje artystyczne aspiracje. Elżbieta ma nadzieję, że poznanie ich ze swoim „udawanym wybrankiem” ociepli jej relacje z rodzicami.
Czy ta udawana znajomość, może przerodzić się w wielkie uczucie? Gdzie znajduje się granica między udawaniem a szczerym uczuciem? Czy można udawać miłość? Tego przekonacie się z lektury książki „Miłość na niby”.
Nie ukrywam, że świetnie bawiłem się, poznając historię Maksymiliana i Elżbiety. Myślę, że również Wy znajdziecie w tej powieści ten wyjątkowy pierwiastek, który sprawi, że poczujecie chemię z bohaterami najnowszej książki Jagody Wochlik. Bez wątpienia autorka stworzyła historię, która bawi i uświadamia nam jak bardzo miłość może nas zaskoczyć. Nawet jeśli puka do naszych drzwi nie proszona, choćby nawet tak na niby. Polecam tę lekturę każdemu z Was. Serio!!!
Książka „Miłość na niby” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
